Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Taktyka podczas walki w lesie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#21 Ayyon  | Napisano 28 kwiecień 2014 - 21:30

Ayyon
  • Użytkownik
  • Postów: 76
  • Dołączył: 22-grudzień 13
  • Miasto: Lublin
Moim zdaniem tematy po jakims czasie powinny byc z automatu zamykane. Temat 2 lata nie aktywny a jest powiedzmy na 5 pozycji.
Ktokolwiek tam napisze, to kolejny post o zlotej lopacie, albo jak bylo w moim przypadku, przyjdzie nowy i otwiera jakies starocie. Po cholere w takim razie to w ogole jest otwarte, zrobic tylko do wgladu i tyle.

#22 MarekMac  | Napisano 28 kwiecień 2014 - 22:11

MarekMac
  • Użytkownik
  • Postów: 2179
  • Dołączył: 13-kwiecień 11
  • Miasto: Bisztynek
Tematy są otwarte bo może ktoś napisze coś wartościowego.

#23 Ayyon  | Napisano 29 kwiecień 2014 - 14:22

Ayyon
  • Użytkownik
  • Postów: 76
  • Dołączył: 22-grudzień 13
  • Miasto: Lublin
kolega Maurerek1 napisał coś wartościowego w zamian otrzymał złotą łopatę.

#24 HeeL  | Napisano 29 kwiecień 2014 - 20:37

HeeL
  • Użytkownik
  • Postów: 280
  • Dołączył: 06-kwiecień 10
  • Miasto: Skoczów/Katowice
Szansa na napisanie czegoś wartościowego w temacie po latach oscyluje w okolicach 10%.

#25 MarekMac  | Napisano 30 kwiecień 2014 - 06:59

MarekMac
  • Użytkownik
  • Postów: 2179
  • Dołączył: 13-kwiecień 11
  • Miasto: Bisztynek
Post Mauerka dałoby się streścić w jednym zdaniu: grupa A atakuje frontalnie, grupa B flankuje z lewa bądź z prawa. Czyli gramy klasykę, którą stosowano wieki temu. Temat może i był zamierzony w szczytnym celu, ale chłopaki pocisnęli sobie bekę (i dobrze) więc teraz temat jest już mało poważny. Ale mimo ciśnięcia beki i tak wypisano najlepszą taktykę dla małych grup - HURRRRAAAAAAAAAAA i do przodu. Czyli jak to napisał Seger:

Wyświetl postUżytkownik seger dnia 26 czerwiec 2012 - 22:12 napisał

Za mną!!!!!!!

Napier****j w nich!
Szybkość, ruch, ogień - inaczej się zatrzymamy i padniemy. Tak wygląda większość natarć w airsofcie i nie ważne czy atakujemy frontalnie czy flankami - zatrzymanie to śmierć atakujących. Obrońcy leżą wygodnie pokitrani w krzaczorach i dołach - mało się ruszają i są słabo widoczni. Atakujący się przemieszczają - widać gdzie zajmują pozycje, nawet jak w lesie atakujący wlezie w mega gęste krzaki obrońcy zobaczą moment włażenia. Przy "pasywnym" ataku (czyli takim w którym atakujący zalegną) dojdzie do strzelania w którym obrońcy będą znali większość pozycji atakujących, a atakujący będą znali mniejszość pozycji obrońców. Atakujący zostaną wypunktowani. Dlatego najlepsza jest szybkość ruchu, skoki od osłony do osłony, podejście w ten sposób na tyle blisko by można było zobaczyć pozycje obrońców mimo krzaczorów i dołów.
Tylko, że to co wypisałem to też klasyka airsoftowego pola walki i każdy, kto będzie na kilku strzelankach (nie piszę tu o milsimach - tam z racji innych waunków gry pewnie inaczej to wygląda) w terenie zielonym i ma IQ przynajmniej na poziomie muszki owocówki powinien dojść do takich wniosków.

#26 danesz  | Napisano 30 kwiecień 2014 - 11:35

danesz
  • Użytkownik
  • Postów: 329
  • Dołączył: 08-grudzień 03
  • Miasto: Rawa Mazowiecka/ Warszawa
Drogi MarekMac. Oczywiście masz rację. Ale większość aesgejów to ci**ki i natarcie w trakcie jebanek zwykle traci impet w momencie wykrycia broniących ( OMG. Oni tam so i do nas szczelajo !! ). Niestety, 90 % jebankowiczy ma rozum co najwyżej w zrzucie, a w najlepszym razie zostawiło go na parkingu w plecaku z kanapkami i żadne argumenty im nie pomogą. A jesli wymaga od nich wzajemnego osłaniania się ogniem to już ogólnie popatrzą na Ciebie jak na osiołka w Inter Marche...

#27 Maurerek1  | Napisano 03 maj 2014 - 21:32

Maurerek1
  • Użytkownik
  • Postów: 6
  • Dołączył: 21-kwiecień 14
  • Miasto: Warszawa
Jeśli chodzi o "jebankowiczy" to świetnie to ująłeś, pełno tego wszędzie i zabawa przestaje być zabawą. A co do postu to fakt mogłem go krócej opisać ale chciałem na przykładzie i się rozpisałem, sorry

Użytkownik Maurerek1 edytował ten post 03 maj 2014 - 21:33


#28 Bizek  | Napisano 04 sierpień 2015 - 14:29

Bizek
  • Użytkownik
  • Postów: 28
  • Dołączył: 24-maj 08
  • Miasto: Bielsko-Biała
Z moich doświadczeń, patrząc oczami wyłącznie obserwatora to jest mniej więcej tak. Jest sobie jakaś tam strzelanka. Tryb rozgrywki powiedzmy taki: Drużyna A broni, a drużyna B, atakuje. Drużyna atakująca ma respa dotykowego (zginąłeś wracasz na respa dotykasz np. drzewa i wracasz do gry), a przeciwnicy mają tylko jedno życie, albo respią się bardzo długo. Drużyna A ma kilka minut aby przygotować się do obrony, w tym czasie drużyna B "myśli jak zaatakować". W skrócie to jest tak, że każdy atakuje jak chce, bo i tak po 2-3 szturmach broniących jest co raz mniej i przegrywają. Co prawda jest ustalony jakiś przedział czasu, ale rzadko się zdarza żeby obrońcy wygrali. Potem jest albo zamiana albo cofanie się drużyny broniącej na kolejny punkt.

Ja uważam że nie ma złotego środku, (chociaż nie, może jest jakiś typu, zrzucimy bombę atomową...) na to żeby atakować w ten sam sposób i zawsze zwyciężać. Wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajdujemy. Ale NAJCZĘŚCIEJ to jest tak.

Jak mamy słabą obronę, czyli ludzie chowają się za krzakami, drzewami, są w ogóle nieskoordynowani,  najczęściej stoją albo klęczą, to tak jak mówił MarekMac

Cytat

Szybkość, ruch, ogień
Sytuacja w zasadzie 1:1, nacieramy korzystając z naturalnej osłony i potem to już w ruch idą umiejętności pojedynczego gracza.

No i jest druga sytuacja, gdzie przeciwnik jest ufortyfikowany (bunkier, umocniona pozycja, okop, transzeja itp.) Wtedy atak frontalny najczęściej się kończy się klęską (w zależności czy drużyny są dobrze zbilansowane itd itd itd, czynników jest dużo). Wtedy najlepszą opcją jest flankowanie albo w ogóle atak z tyłu (atakować możemy z tyłu bo ASG nie ma takiego zasięgu jak w przypadku broni palnej, żeby zdarzał się friendly fire ). Najlepiej podzielić się na 2 drużyny, jedna hałasuje (idzie w kierunku przeciwnika tak długo aż napotka kontakt i wymienia się kompozytem z przeciwnikiem). Druga okrąża. Ważne żeby ta drużyna nie została przez przeciwnika zauważona. No i na końcu dochodzi do ataku od flanki albo w ogóle z tyłu. Przeciwnik najczęściej jest zupełnie zaskoczony, zostaje zmuszony do prowadzenia walki na 2 fronty i najczęściej przegrywa. Często nawet nie strzela bo myśli, że to idą swoi. A po za tym jak ktoś leży i strzela zza drzewa to nawet mu się głowy nie che obracać, nie mówiąc już o obracaniu całego ciała. Nikt nie wystawia żadnych czujek z tyłu, z resztą komu by się chciało pilnować tyłów, w końcu "przyszedł się postrzelać, a nie bawić w taktykę".

Ja osobiście lubię atakować z tyłu, ten wzrok zaskoczonego przeciwnika... bezcenny. :icon_biggrin:

Użytkownik Bizek edytował ten post 04 sierpień 2015 - 14:32


#29 sledz  | Napisano 06 sierpień 2015 - 18:15

sledz
  • Użytkownik
  • Postów: 431
  • Dołączył: 02-czerwiec 06
  • Miasto: Wrocław
Lekkomyślnie zdradziłeś zdradzałeś swoje tajemnice, teraz przeciwnik będzie wiedział że zachodzisz go z boku albo bierzesz od tyłu i już więcej nie da się przechytrzyć.

Użytkownik sledz edytował ten post 06 sierpień 2015 - 18:15


#30 OjciecMateusz  | Napisano 18 styczeń 2018 - 20:39

OjciecMateusz
  • Użytkownik
  • Postów: 52
  • Dołączył: 10-październik 16
  • Miasto: Gliwice
Taktyka podczas gry w lesie:
Atak - nie zalegać, wspierać się ogniem.
Obrona - umocnić pozycje w jak najdalszej przewidzianej przez scenariusz odległości od punktu bronionego, przygotować zasadzkę.

I najważniejsze... PTFO!