Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Pobyt w Terenie Zalesionym


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
184 odpowiedzi w tym temacie

#181 thor_  | Napisano 31 styczeń 2008 - 19:43

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

można z jednego zrobić schronienie nawet dla 3 osób.

Ale bez ścian ;)

#182 Foka  | Napisano 01 luty 2008 - 17:15

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Z jedną ścianą :P

#183 napalm  | Napisano 07 luty 2008 - 13:26

napalm
  • Użytkownik
  • Postów: 5
  • Dołączył: 31-styczeń 08
  • Miasto: Wroclaw
Z 2 pałatek niemieckich udało się nam zrobić całkiem miły "namiocik" dla 2 osób . Z tym że to było lato - w zimę takie rozwiązanie nie zniweluje wiatru więc raczej odpada :(

#184 booras  | Napisano 11 maj 2008 - 23:50

booras
  • Użytkownik
  • Postów: 46
  • Dołączył: 02-sierpień 06
  • Miasto: Warszawa
Oj ponczo, to jest sto pociech leśnego dziadka.
1. Namiot/szałas/inne schronienie (jak jest sznurek i patyki, to jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia konstruktora)
2. Na sobie w deszczyk. Chroni też plecak.
3. Podłoże do długiego leżenia w zasadzce.
4. Przykrycie maskujące do długiego leżenia w zasadzce (jak kogoś nie stać na ghillie, to woodland ponczo nie jest złe)
4a. Maskowanie na graty, których chwilowo nie chce nam się nosić. Koniecznie oznaczyć miejsce, bo dobrze zamaskowane graty mogą być potem trudne do znalezienia.
5. Worek do przenoszenia nadwyżek ziemi przy kopaniu okopów
6. Worek do przenoszenia czegokolwiek bądź
7. Wodoszczelna opakowka (byle tego nie spławiać torami wodnymi)
8. Body-bag (nie zwalnia od czerwonej szmaty)

Airsoft bez poncza byłby piekłem.

I jak zostało wielokrotnie sprawdzone, nie przepuszcza gradu.

Użytkownik booras edytował ten post 12 maj 2008 - 00:00


#185 Mario75  | Napisano 10 wrzesień 2009 - 18:12

Mario75
  • Użytkownik
  • Postów: 107
  • Dołączył: 12-styczeń 09
  • Miasto: Koszalin
Jako, że koledzy z misji w Iraku się pochwalili to poszukaliśmy środek idealny na komary i inne cholerstwa (w tym kleszcze), który działa (sprawdzone przez całą drużynę wielokrotnie) przez 12h po jednym posmarowaniu.
Koledzy w Iraku kupowali w "peweksach" dla US Army, nazywa się to: ULTRATHON 35% DEET, tutaj link do już nieaktywnej aukcji, ale warto szukać na Allegro, gdyż środek nie jest sprzedawany w PL: http://www.allegro.p..._wyprzedaz.html
Tutaj o składzie jaki powinien być w środku na insekty Wojciech Cejrowski:


Działa to tak: smarujesz się wszędzie w odkrytych miejscach np. krótki rękawek i idziesz w krzaczory pełne komarów, a one hmmm jakoś nie gryzą :) Warunki bojowe: smarujesz, wsiąka szybko, potem nakładasz farbę maskującą (najlepiej wojskową oryginalną, bo i filterki ma i nie uczula i nie spływa). Leżąc w krzakach już nie martwisz się jak tu w bezruchu wyczekać w zasadzce, bo komary zawracają parę cm przed twoim nosem i  fruną w stronę Twojego przeciwnika, który najczęściej jedzie offem zanim go zobaczysz.

Użytkownik Mario75 edytował ten post 10 wrzesień 2009 - 18:17