Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Pobyt w Terenie Zalesionym


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
184 odpowiedzi w tym temacie

#21 Dale  | Napisano 21 lipiec 2005 - 09:27

Dale
  • Użytkownik
  • Postów: 59
  • Dołączył: 19-listopad 03
  • Miasto: Toruń

Robson napisał:

ja ostatnio próbowałem najprostszego sposobu... położylem się na ziemi i pod glowe butpack :)

A nerki po czyms takim nadal sprawne byly :?: :wink:
Jesli juz jestem zmuszony do takich posuniec to przynajmniej palatka sie owijam

#22 CyberKozA  | Napisano 21 lipiec 2005 - 10:14

CyberKozA
  • Użytkownik
  • Postów: 364
  • Dołączył: 05-czerwiec 02
  • Miasto: Rzeszów
O kleszczach i ich usuwaniu we własnym zakresie http://forum.wmasg.p...pic.php?t=14555
Nie wolno i tyle... Za duże ryzyko...

#23 jabot_'julia'  | Napisano 22 lipiec 2005 - 17:10

jabot_'julia'
  • Użytkownik
  • Postów: 9
  • Dołączył: 26-luty 05
  • Miasto: Stargard
na owady (a wlasciwie przeciw) jest dobrze założyć kapelusz z rondem z moskitierą (mozna samemu zrobić) - ale utrudnia ona nieco patrzenie, co czasem wyklucza z użycia. A najlepszym (i sprawdzonym) pantentem jest natarcie się własnym moczem.

#24 Robson  | Napisano 22 lipiec 2005 - 17:44

Robson
  • Użytkownik
  • Postów: 464
  • Dołączył: 08-sierpień 03
  • Miasto: Zielonka k.Warszawy

Dale napisał:

Robson napisał:

ja ostatnio próbowałem najprostszego sposobu... położylem się na ziemi i pod glowe butpack :)

A nerki po czyms takim nadal sprawne byly :?: :wink:
Jesli juz jestem zmuszony do takich posuniec to przynajmniej palatka sie owijam
przecież ja nago tam nie leżałem.....

#25 el Chupacabra  | Napisano 23 lipiec 2005 - 20:25

el Chupacabra
  • Użytkownik
  • Postów: 29
  • Dołączył: 27-wrzesień 04
  • Miasto:
Na owady jest dobry patent, choć nie sprawdzony w boju, lecz w ogródku - wszelkie robactwo, a napewno kleszcze, muchy i komary nie mogą znieść zapachu... orzecha! Tego drzewa na którym rosną orzechy włoskie!

Podstawowe antyinsektowe wykorzystnie tego drzewa to rozkładanie się z wszelkimi stołami, grillami i innymi rzeczami w pobliżu, no ale nie o smażeniu kiełbasek w ogrodzie miałem tu pisać. Drugą metodą jest korzystanie z samych liści - skuteczność spora, chociaż nadaje się bardziej żeby podczas spania położyć kilka takich listków przy górze śpiwora; podczas marszu można eksperymentować z mocowaniem liści na czapce/boonie hat/hełmie oraz na rękawach żeby komary się za bardzo nie zbliżały do odsłoniętch dłoni. Drugiej metody niestety nie widziałem w "akcji", ale powinna działać, bo liście mają dosyć intensywny zapach.

Niestety :D tam gdzie się strzelam nie ma za dużo owadów, więc nie mam jak sprawdzić tego w boju, ale gdyby była jakaś inwazja komarów to przetestuję i napiszę na forum.

#26 grishnak  | Napisano 28 lipiec 2005 - 01:49

grishnak
  • Użytkownik
  • Postów: 23
  • Dołączył: 13-czerwiec 05
  • Miasto: COHORTES PRAETORIAE

jabot_ napisał:

na owady najlepszym (i sprawdzonym) pantentem jest natarcie się własnym moczem.
Ja już wolę Offa...

#27 N.A.T.mAGI  | Napisano 28 lipiec 2005 - 22:34

N.A.T.mAGI
  • Użytkownik
  • Postów: 66
  • Dołączył: 09-listopad 04
  • Miasto: Nysa
zdarzało sie że zamieszkiwałem w lesie w porywach po kilka tygodni i w użytkowaniu miałęm kilka rodzajów środków przeciw komarom i kleszczom... z obserwacji moich wynika żę OFF jeśli juz zadziałał to na 5 min.. po drodze jest AUTAN i jakieś tam których nei pamietam ... natomiast jak dla mnie najlepiej spisał sie PANKO - skuteczny i niedrogi do dostania w każdej aptece..

pozdrówka

#28 Arthur Currie  | Napisano 29 lipiec 2005 - 06:31

Arthur Currie
  • Użytkownik
  • Postów: 1780
  • Dołączył: 26-czerwiec 03
  • Miasto: Metalove
witamina B panowie i panie. Komary nienawidzą jej zapachu a wiec łyknąć sobie ze dwie tabletki i po sprawie.

#29 Adrian [Boreas]  | Napisano 30 wrzesień 2005 - 18:16

Adrian [Boreas]
  • Użytkownik
  • Postów: 4
  • Dołączył: 26-wrzesień 05
  • Miasto: Poznań - ogrody
Jak dla mnie na kleszcze najlepsza jest pensteta :lol:
Co do obozu to najlepiej przytargać troche chrustu i poustawiać w koło do obaszaru w którym śpimy. Wystawiamy 2 wartowników na 2 h i czają czy nikt nie idzie (pomaga im w tym charaktersystyczny szelest igliwia z naszego ogrodzonka). Co do spania to najlepiej wziąść Pałatke (po pierwsze jest tania 40zł. po drugie jak idziesz w kime to rozkładasz ją i jest znacznie wygodniej niż na siedząco. Po trzecie jest w kolorze ciemno zielonym więc może służyć jako element maskowania. Po czwarte jest duża i przez jakiś czas nie przepuszcza deszczu i możemu ją zarzucić na siebie, plecak i ewentualne schować guna.) No i co do gotowania to radze wziąść menażke WP i krzesiwo (30zł 10000 udeżeń) dzięki teamu bez problemu możemy zrobić sobie kuchnie polową, a dzięki niej zupke z darów lasu lub chińską:P.

#30 ZY_GI  | Napisano 07 październik 2005 - 15:50

ZY_GI
  • Użytkownik
  • Postów: 10
  • Dołączył: 28-lipiec 05
  • Miasto: Łódź
Co do biwakowania :
Miałem przyjemność 2 dni spędzić  używając do spania tylko poncho US w które łatwo się zawinąć i to co miałem na sobie i musze powiedziećże dao się przeżyć. Nawet jak z 15 mnin kropiło w nocy to się nie obudziłem i nie byłem mokry (oprócz łba który mi wystawał :))
Co do komarów :
Off jest bezużyteczny i ładnie pasuje do torebki turysty a nie dla żołnieża czy airsoftowca, z Autanem troszke lepiej sprawy się mają ale i tak cuów się nie należy spodziewać. O witaminie B tylko słyszałem ale nie testowałem
Co do żarcia :
Zupki chińskie są dobre na przekąske bo najeść się tym to się nie najesz. Co do kuchenek itp. to ja nadal jestem za starymi harcerskimi sposobami tj. kuchna polowa czyli dziura w ziem w środku ognisko a na tym dwa grubsze badyle i menaszka :)

#31 Witia_PL  | Napisano 13 październik 2005 - 18:32

Witia_PL
  • Użytkownik
  • Postów: 23
  • Dołączył: 30-sierpień 05
  • Miasto: Tarnów
Ja miałem ostatnio kleszcza w pempku.... ale w przeciwieństwie do kolegi, lekarz sprawnie mi go wyciągnoł :) właśnie czytam ten topik ponieważ panicznie boje sie właśnie kleszczy. Z komarami nawet nie jest tak źle....
Ja na wypady w las z kolegami używałem offa, ale troszeczke nie działał po 5 minutach :)

#32 Witia  | Napisano 17 październik 2005 - 13:48

Witia
  • Użytkownik
  • Postów: 78
  • Dołączył: 29-luty 04
  • Miasto: Kutno
jeśli chodzi o kleszcze o których pisał mój przedmówca (zbieżność nicków przypadkowa) to ja już w tym roku usuwałem sobie 3 sztuki przez złapanie go za dupkę i przekręcenie o 180 stopni w lewo.

Jedyna naprawdę skuteczna (w miarę) metoda to uszczelnienie szyi przez noszenie golfu, siatki maskującej, szalika, czy czegoś inego pod szyją i zapinanie munduru pod szyją na ostatni guzik - podobno kleszcze skaczą z góry, z drzew i włażą na człowieka od góry :)
Ale problemu nie ma co demonizować, fakt że można dostać boreliozy, ale takie przypadki są na prawdę rzadkie, ja miałem kleszcze już wiele razy i zdrowy jestem jak dotąd.
Tak samo jak każdy pies który ugryzie, nie musi od razu mieć wścieklizny.

#33 Ryan1944  | Napisano 16 luty 2006 - 12:19

Ryan1944
  • Użytkownik
  • Postów: 25
  • Dołączył: 09-luty 06
  • Miasto: Prudnik
kleszcza to ja raz tylko miałem w nodze, a że miałem daleko do domu, a przysobie nie miałem żadlego offa to wziołem go wyrwałem, a resztki jego ciałka wyciołem nożem :P
PS. moja ciotka pieskowi, jak miał kleszcza to wyciągneła smarując go olejem! zwykłym kujawskim olejem, to działa na ludzi? a może bardziej, czy wogóle działa??!!

#34 Ryb  | Napisano 16 luty 2006 - 12:39

Ryb
  • Użytkownik
  • Postów: 79
  • Dołączył: 27-grudzień 04
  • Miasto: Ruda Śląska
Nie takiego oleju i nie na (do) kleszcze ci trzeba...

#35 bastekkk  | Napisano 16 luty 2006 - 13:17

bastekkk
  • Użytkownik
  • Postów: 205
  • Dołączył: 07-styczeń 06
  • Miasto: Kraków

grishnak napisał:

jabot_'julia' napisał:  
na owady najlepszym (i sprawdzonym) pantentem jest natarcie się własnym moczem.  

Ja już wolę Offa...
ja tez heehee

#36 Kantek  | Napisano 16 luty 2006 - 21:47

Kantek
  • Użytkownik
  • Postów: 750
  • Dołączył: 21-lipiec 05
  • Miasto: Bochnia/Kraków
jak się ma kleszcza NIE WOLNO smarować go olejem - skurczybyk się wtedy dusi i co prawda łatwiej wyłazi, ale krótko mówiąc wymiotuje i zaraża wszelkimi świństwami jakie może mieć (a ma sporą kolekcję)

#37 rotpin  | Napisano 17 luty 2006 - 12:23

rotpin
  • Użytkownik
  • Postów: 3
  • Dołączył: 16-grudzień 05
  • Miasto: Warszawa
Witam,

Z racji wykonywanej profesji wyciągnąłem już sporo kleszczy (głównie ze zwierzaków ale też i z ludzi) i muszę stwierdzić, że o ile nie używa się podciśnieniowych pompek to najlepiej jest takiego kleszcza poprostu wykręcić pęsetą lub kleszczykami, bez pociągania, robiąc kilka obrotów przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. W 99 na 100 przypadkach kleszcz wychodzi cały. UWAGA nie powinno się tego robić bez narzędzi lub gołymi palcami z uwagi na choroby pokleszczowe.

Pozdrawiam
Rotpin

#38 tomazon  | Napisano 20 luty 2006 - 11:40

tomazon
  • Użytkownik
  • Postów: 9
  • Dołączył: 21-grudzień 05
  • Miasto: Kraków
Co do kleszczy - 3 lata temu spotkałem się z przypadkiem (Gwda Wlk koło Szczecinka), że nadleśnictwo zleciło przeprowadzenie badań populacji kleszcza na swoim terenie pod kątem przenoszenia chorób (borelioza i odkleszczowe zapalenie opon mózgowych). Cel - ewentualne szczepienia dla pracowników leśnych. Według leśniczego sporo nadleśnictw zleca takie badania. Badania wykazały, że populacja kleszcza jest "zdrowa" (wiem, śmiesznie brzmi  :wink:  ). Ale fakt faktem, złapałem przez 2 tygodnie w lesie ponad 30 kleszczy i nic się nie stało.
Wniosek - warto spytać leśniczego, czy ma "zdrowe" kleszcze  :)   zawsze się wtedy człowiek mniej denerwuje wyciągając kolejnego "przyjaciela"

#39 zabor  | Napisano 25 marzec 2006 - 19:03

zabor
  • Użytkownik
  • Postów: 60
  • Dołączył: 12-luty 06
  • Miasto: Łódź
Witam,
jeżeli chodzi o zakladanie obozu przejsciowego( na jedna noc) to najlepiej jest stosowac metode jedna trzecie. Czeli jedna trzecia odzialu spi, nastepna np. je lub czysci bron i ostatnia czesc jest na warcie wokol obozu-naprawde polecem. Jezeli ma to byc oboz wypadowy mozemy zalozyc odciagi( co co bedzie glosnio piszczalo, dzwonilo po przerwaniu linki, zylki) i zrobic szalas. I oczywiscie warta oraz bardzo duza czujnosc.
Pozdrawiam ZA_bor

#40 Niedzwiedz  | Napisano 08 kwiecień 2006 - 16:13

Niedzwiedz
  • Użytkownik
  • Postów: 89
  • Dołączył: 11-luty 06
  • Miasto: Poznań
Zdarzało mi się spędzić w lesie wiele dni i to nie raz. (12 lat w ZHP o profilu survivalowym)  i uważam że zarówno problem komarów jak i kleszczy trochę demonizujecie.

Kleszcze: Mielismy kiedys oboz harcersko-survivalowy (3 tyg. noclegow troche pod namiotami, troche na swiezym powietrzu), w lesie w ktorym bylo calkie sporo tego badziewia. Za kazdym razem w ruch szla penceta i po sprawie. Po powrocie do domu odkrylismy dodatkowo ze wszystkie kleszcze idealnie wychodzą w ... saunie (wysoka temp). Ja osobiscie nie liczylem ale kolega jednego dnia wyjal z siebie penceta okolo 20. I co najwazniejsze nikt nie dostal zadnej choroby. Nie twierdze ze sa niemozliwe, ale o chorobach po kleszczach slyszalem tylko w TV. Dodatkowo istnieje szczepionka przeciw boreliozie, wirusowemu zapaleniu opon itp...
  Jesli chodzi o prewencje to kleszcze widza w podczerwieni (szukaja ciepla) i wisza pod liscmi. Gdy czlowiek przejdzie pod nimi to na niego spadaja. Wystarczy kapelusz z rondlem (booniehat) i nie odslaniac nagich rak i nog.


Komary: faktycznie witamina B pomaga (choc nie jedna tabletka i nie odrazu). testowane osobiscie wiele razy, warto zaczac brac ja juz przed wyjazdem.
Dodatkowo jesli jest taka mozliwosc (a z regoly nie ma) to wystarczy rozpalic ognisko, takie co daje malo ognia i duzo dymu (swierk, swiezo zerwane wilgotne galazki). Komary znikaja przed dymem na pare ladnych godzin.
  Srodki chemiczne zawsze pomagaja tylko na chwile i osobiscie wole wziasc jakas masc usmiezajaca bol po ukaszeniu niz off'a.
  Wiekszosc uciazliwosci z powodu komarow najczesciej jest przyczyna zle dobranego miejsca noclegowego (bagno, blisko jeziora, blisko iglakow, deniwelacja terenu, itp...)


Mysle ze prawdziwy maniak-twradziel komarow sie nie boi, a kleszcze go nie zabija ;)

A ogólnie na temat "pobytu w terenie zalesionym" powiem tylko tyle że nie ma jak to praktyka. Wystarczy wyskoczyć na dwa dni i samemu popróbować różne metody. Gorąco polecam  :D