Użytkownik Kilgatar dnia 19 czerwiec 2011 - 18:50 napisał
Panowie!
Jeśli chodzi o gen 1 i to, że jest zupełnie do bani to - nie zgadzam się! To, że gen 1 ma poważne ograniczenia, fakt. Bez dobrego oświetlacza nie ma sensu się w pchać w ten sprzęt. Ale jeśli ktoś podaje gen III+ jako alternatywę... no bez przesady, to jest poważny wydatek rzędu 15-20 k. Do ludzi piszacych - ja tam nie wchodze w nic poniżej gen III+... rozumiem że macie już spłacone, dobrze wyposażone mieszkanie, dobry samochód, wasze dzieci maja zaspokojone potrzeby bytowe, żony też no i jeszcze wisi wam te 20 000 i nie wiecie co z nimi zrobić...
Tak więc, można wydać 2k na oświetlacz własnej roboty i nokto gen 1 i jakoś w tej ciemności funkcjonować, oswoić się z rybim widokiem, właczyć szósty zmysł i... zostać ninja! I się da.
Na temat oświetlacza. Natknałem się gdzieś na forum na madra rzecz, dyskusja szła o niewidocznym oświetlaczu do gen 1 i ktoś napisał coś takiego:
Jeśli chcesz mieć zupełnie niewidoczny oświetlacz, to musi być on dużej mocy i grubo powyżej 900 nm - przy takich parametrach nie oczekuj więcej niż 70 m zasięgu. W zwiazku z tym, lepiej zaakceptować 850 nm, widzialność porównywalna do 'żaru z papierosa' za to widzieć przez nokto na 100-200 m.
Oraz:
Ludzkie oko widzi skupiona podczerwień jak kolor czerwony.
To ostatnie stwierdzenie zgadza się z moimi obserwacjami, tak - człowiek spokojnie jest w stanie zobaczyć gołym okiem żródło silnego promieniowania podczerwonego, dlatego wszystkie badziewne iluminatory z diodami +/- 808 nm sa moim zdaniem nieporozumieniem, wręcz oślepiaja silnym czerwonym światłem, ani to na zwierzynę, ani do ASG. W sumie nie wiem po co.
Moja koncepcja do bycia w miare niewidocznym - nokto z diodka 940 nm, do chodzenia, żeby widzieć na 20-30 metrów, nie zabić się w terenie, a w ręku 850 laser, jeśli trzeba przyświecić dalej, punktowo, tymczasowo coś oświetlić. Oczywiście jeśli ktoś ma II+, jest się łatwym celem :) ale cóż... takie życie.
Jeśli chodzi o gen 1 i to, że jest zupełnie do bani to - nie zgadzam się! To, że gen 1 ma poważne ograniczenia, fakt. Bez dobrego oświetlacza nie ma sensu się w pchać w ten sprzęt. Ale jeśli ktoś podaje gen III+ jako alternatywę... no bez przesady, to jest poważny wydatek rzędu 15-20 k. Do ludzi piszacych - ja tam nie wchodze w nic poniżej gen III+... rozumiem że macie już spłacone, dobrze wyposażone mieszkanie, dobry samochód, wasze dzieci maja zaspokojone potrzeby bytowe, żony też no i jeszcze wisi wam te 20 000 i nie wiecie co z nimi zrobić...
Tak więc, można wydać 2k na oświetlacz własnej roboty i nokto gen 1 i jakoś w tej ciemności funkcjonować, oswoić się z rybim widokiem, właczyć szósty zmysł i... zostać ninja! I się da.
Na temat oświetlacza. Natknałem się gdzieś na forum na madra rzecz, dyskusja szła o niewidocznym oświetlaczu do gen 1 i ktoś napisał coś takiego:
Jeśli chcesz mieć zupełnie niewidoczny oświetlacz, to musi być on dużej mocy i grubo powyżej 900 nm - przy takich parametrach nie oczekuj więcej niż 70 m zasięgu. W zwiazku z tym, lepiej zaakceptować 850 nm, widzialność porównywalna do 'żaru z papierosa' za to widzieć przez nokto na 100-200 m.
Oraz:
Ludzkie oko widzi skupiona podczerwień jak kolor czerwony.
To ostatnie stwierdzenie zgadza się z moimi obserwacjami, tak - człowiek spokojnie jest w stanie zobaczyć gołym okiem żródło silnego promieniowania podczerwonego, dlatego wszystkie badziewne iluminatory z diodami +/- 808 nm sa moim zdaniem nieporozumieniem, wręcz oślepiaja silnym czerwonym światłem, ani to na zwierzynę, ani do ASG. W sumie nie wiem po co.
Moja koncepcja do bycia w miare niewidocznym - nokto z diodka 940 nm, do chodzenia, żeby widzieć na 20-30 metrów, nie zabić się w terenie, a w ręku 850 laser, jeśli trzeba przyświecić dalej, punktowo, tymczasowo coś oświetlić. Oczywiście jeśli ktoś ma II+, jest się łatwym celem :) ale cóż... takie życie.
2000 pln na oświetlacz?
500 pln na noktowizor gen1/1+?
To chyba nie są właściwe proporcje...
Dodatkowo:
Mówienie że mocą oświetlacza "nadrobisz" brak czułości i wzmocnienia przetwornika - jest sporym nieporozumieniem, bo o ile stosowanie takiego zestawu na skraju lasu, lub polu jeszcze ma jakiś sens (choć naprawdę niewielki), to w lesie nie ma wcale. Pisałem już o tym jakiś czas temu. Potraktuj oświetlacz IR (każdy) jak zwykłą latarkę i wyobraź sobie że to światło latarki (dość przecież mocnej) pada na jakąkolwiek gałązke, konar, liść czy cokolwiek innego iodbija się od niego.
Takie światło wraca na przetwornik, który je wzmacnia (tak powiedzmy X800) i co widzisz? - gałązkę, konar, liść... i prawie nic więcej poza tym co znajduje się za tą przeszkodą. Pretwornik "lubi" to tak samo jak bezpośredne oświetlenie obiektywu noktowizora. A przetworniki gen1 - zwłaszcza.
To co napisałeś o długościach fali oświetlacza - przecież już było....
1: 850 i 940 nm to nie sa JEDYNE długości fali emitowanej przez konkretna diodę LED, punkt w którym emitują MAKSIMUM mocy. A to naprawdę ważna różnica.
2: Ludzkie oko nie widzi podczerwieni!!!!!! (Jak byśmy je widzieli, to mielibyśmy kolor "podczerwony" - a nie mamy.... To co widzi jako czerone - to swiatło o barwie czerwonej. Po prostu diody LED mają taka charakterystykę, że oprócz konkretnej częstotliwości (np 850 nm) emituje bardzo dużo śmieci zarówno w strone światła widzialnego (z przewagą czerwonego - 780nm) jak i w drugą stronę
3: 808nm to typowa długośc emitowanej fali przez diodę LASEROWĄ. Jej zaleta jest taka, że emituje 808 nm +-5nm , tzn (choć jest ostatnio dużo badziewia które nie trzymają parametrów), a LED 850nm (tak z głowy) +-90nm
4: Daj namiary na diodę laserową 850nm. Dawno juz takich nie widziałem
@kuczu - można, tylko po co?
PS200 jest zalewany specjalnym silikonem, da się rozebrać, choć to troche ryzykowne.
Nie łatwiej dorobić montaż na CNC w rodzaju obejmy?
AutoGated da się znaleźć w google.








