Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Silniki AEG - awarie/problemy/naprawa.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#21 Erkiii  | Napisano 21 luty 2015 - 13:12

Erkiii
  • Użytkownik
  • Postów: 149
  • Dołączył: 23-marzec 14
  • Miasto: Warszawa
Dziś jak otworzyłem stopkę silnika żeby podpiąć kabelki bo się odpięły zauważyłem że nie ma tej metalowej podkładki. Czy to do czegoś służy? Silnik dobrze wyregulowany, ale chce się upewnić, żeby potem nie było problemu :D

#22 karol_alasz  | Napisano 22 luty 2015 - 11:37

karol_alasz
  • Użytkownik
  • Postów: 770
  • Dołączył: 05-marzec 11
  • Miasto: Szczecin
Skoro dobrze wyregulowane to się raczej nie ma czemu przejmować-ta podkładka to raczej jak dystanser działa żeby śrubki regulacyjnej "nie zabrakło"...

#23 seger  | Napisano 22 luty 2015 - 15:29

seger
  • Weteran
  • Postów: 3936
  • Dołączył: 19-czerwiec 08
  • Miasto: Świdnik
Nie do końca. Podkladke a raczej zwykly krążek metalowy stosuje sie dy regulacja docisku jest za pomocą zwykłej śruby, najcześciej M3. Sruba opiera sie o krążek i dociska do silnika. Brak jej powoduje zmiane położenia silnika aoraz to, że śruba regulacyjna będzie szorować o wał silnika. Jeżeli posiadamy stopke chwytu z dużą śruba regulacyjną, ona eleminuje stosowanie krążka.

#24 Erkiii  | Napisano 22 luty 2015 - 23:58

Erkiii
  • Użytkownik
  • Postów: 149
  • Dołączył: 23-marzec 14
  • Miasto: Warszawa
U mnie to wygląda tak http://imagizer.imag...00/201/6tyx.jpg więc mam rozumieć, że ta podkładka jest zbędna? Dzięki za odpowiedzi.

#25 seger  | Napisano 23 luty 2015 - 08:46

seger
  • Weteran
  • Postów: 3936
  • Dołączył: 19-czerwiec 08
  • Miasto: Świdnik
Tak, jest zbędna.

#26 Neslon  | Napisano 22 lipiec 2015 - 13:32

Neslon
  • Użytkownik
  • Postów: 7
  • Dołączył: 01-marzec 15
  • Miasto: Nowy Sącz
Witam.  Mam problem z silnikiem gfc m4. Zmieniałem kostke stykową w gearboxie - pomontowałem wszystko ładnie, silnik pośmimgał około 30 strzałów po czym nagle zaczął pracować powoli. Wyjąłem go z chwytu pistoletowego i podpiąłem - kręcił bardzo powoli do momentu aż całkiem przestał i nie reaguje.
Napięcie na kablach jest prawidłowe.
Jakieś pomysły?

#27 Rogaś  | Napisano 23 lipiec 2015 - 14:44

Rogaś
  • Moderator I
  • Postów: 3249
  • Dołączył: 02-maj 11
  • Miasto: Sosnowiec
Jedyny pomysł to kupno nowego silnika.
Możesz szczotki wymienić ale podejrzewam że wirnik padł.

#28 wiciok  | Napisano 23 lipiec 2015 - 20:04

wiciok
  • Admin
  • Postów: 5476
  • Dołączył: 17-październik 10
  • Miasto: Mielec/Kraków
Zawsze jeszcze można próbować dać do przewijania jeśli zwoje się usmażyły.

#29 Stopa  | Napisano 08 listopad 2015 - 20:36

Stopa
  • Użytkownik
  • Postów: 131
  • Dołączył: 09-lipiec 04
  • Miasto: Goleniów/Poznań
Półtoraletni silnik JBU HT kręci bardzo ładnie, na M190 w GBv2.5 strzela elegancko na LiPo 7,2 i 11,1. Problem w tym, że od jakiegoś czasu po parunastu-parudziesięciu strzałach zwyczajnie staje. W chwycie pistoletowym słychać tylko klikanie, jakieś próby. Wyjęty i włożony ponownie znowu działa świetnie, ale przez pewien czas. Wydaje się, jakby zatrzymywał się w "niewłaściwej" pozycji.

Puszczony na sucho na LiPo 7,2, dosyć szybko zaczyna się grzać.

Połączenie uzwojenia z komutatorem wydaje się być ok. Pomiędzy każdymi dwoma polami komutatora można zamknąć obwód.

Wcześniej trochę śmierdział, wył i iskrzył, więc dokładnie wyczyściłem szczotki i komutator, te objawy zniknęły i wydają się całkowicie niezwiązane z tą poważniejszą awarią. Macie jakieś rady, co jeszcze mogę sprawdzić?

Obecnie replika bezproblemowo chodzi na prawdopodobnie stockowym JG z niebieską dupką.

#30 karol_alasz  | Napisano 09 listopad 2015 - 10:05

karol_alasz
  • Użytkownik
  • Postów: 770
  • Dołączył: 05-marzec 11
  • Miasto: Szczecin
Silnik JBU jest w stanie agonii i chyba nie warto sobie nim zawracać gitarę... Jak się grzeje szybko i mocno to opory wzrastają (prądu) więc i "para idzie w gwizdek" - tracisz moc obrotową na grzaniu uchwytu. Może być już niski stan izolacji na zwojach i nic już nie zrobisz. Moim zdaniem te silniczki nawet po przewinięciu (jeżeli w ogóle jest to opłacalne) już nie będą jak nowe , więc chyba lepiej zainwestować w nówkę z gwarancją. Ale to IMHO.