Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Słowacja - Kuty, 23-24 maja 2015, Ovelord D-day+3


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#21 Cortes  | Napisano 20 lipiec 2015 - 18:12

Cortes
  • Użytkownik
  • Postów: 667
  • Dołączył: 19-maj 13
  • Miasto: Pruszków
Zabawa była świetna. Zasadzki na atakujących Niemców, polowanie na Niemca na polu jęczmienia - niezapomniane.
Jak zwykle u kolegów Słowaków obsuwa czasowa - tym razem 2 godziny. Ale głównie ze względu na uczestników, którzy przyjeżdżali na ostatnią chwilę. Jak widać to reguła, że im bardziej na południe, tym bardziej pojęcie czasu jest bardziej względne.
Warunki pogodowe ekstremalne. 37 stopni. Sytuację ratował lekki wiaterek i chmury pod wieczór. No i dostęp do rzeki, dzięki czemu można było zamoczyć chusty i założyć na głowę lub kark. Przekonałem się wtedy, jak dobrym wynalazkiem był filcowy pokrowiec manierki. Namoczenie go w wodzie i wystawienie na wiatr, powodowało schłodzenie wody w manierce o  kilkanaście stopni. Porównywaliśmy warunki do tych w Wojcieszycach i doszliśmy do wniosku, że temperatura niższa o kilka stopni ( w Wojcieszycach było ok. 32 stopnie) ale bez wiatru, jest znacznie bardziej odczuwalna.

Akcja nocna została przerwana ze względu na niedostosowanie się uczestników do wymogów gry i niewyegzekwowanie ich przez orga. Chodziło o markery wystrzałów: świecące kulki lub latarki na replikach błyskające przy wystrzale. Świecące kulki mieli tylko Węgrzy ( Amerykanie) a my mieliśmy latarki. Niemcy takich urządzeń nie mieli. Kiedy Niemcy zainstalowali się w okolicy bronionego przez nas mostu i wystrzeliwali nas z nieznanego miejsca w świetle szperacza, Wish zainterweniował u orga, który przewał grę do świtu.
To dało nam okazję do zaznania następne atrakcji: krótkiego noclegu na nieprzygotowanym miejscu, czyli na glebie. Ja jako poduszkę miałem manierkę przykrytą beretem :-).

Oceniam imprezę pozytywnie, ze względu na doskonałą atmosferę gry i ekstremalne akcenty. Jak zwykle końcówka gry nie trzymała się scenariusza i skończyła się przed czasem, ale do tego już przywykłem :-). W końcówce zawiodła też trochę część uczestników, którzy nie wytrzymali trudów poprzedniego dnia i nie włączyli się do gry o czasie.

#22 wish  | Napisano 20 lipiec 2015 - 21:24

wish
  • Użytkownik
  • Postów: 490
  • Dołączył: 11-czerwiec 08
  • Miasto: Gruszczyn
:icon_biggrin:
od mojego powrotu z imprezy minęły ju z ponad 24h a moja gęba cały czas wygląda jak ta z emotki- banan od uch do ucha. Strzelanka zupełnie inna od tego co w zeszły roku. Strzelanie już po pierwszej godzinie gry. Przez cały czas coś było do roboty. A jak nie było to się bawiliśmy w czekanie na niemca ;). Nocna część zabawy zepsuta przez brak latarek graczy po stronie niemiecjkiej, ale przynajmniej mieliśmy chwilę na odpoczynek.
Jak dla mnie największym minusem to brak bojowego zacięcia słowaków.
Generalnie jeśli chłopaki ze słowacji będę organizować imprezę za rok będę chciał się wybrać.