Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Wchodzenie w rolę (sanitariusz, snajper, saper, inżynier itp)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 wish  | Napisano 04 wrzesień 2017 - 11:38

wish
  • Użytkownik
  • Postów: 490
  • Dołączył: 11-czerwiec 08
  • Miasto: Gruszczyn
Marek mnie uprzedził. Na tej imprezie chciałem przetestować pewne rozwiązanie i się powiodło. Niemniej część graczy wolała udać się na respa i odczekać chwilę.
Ad1. Jak napisał przedmówca na MC na pewno miałbyś duuuużo więcej latania, bo każdy wolałby poleżeć nawet 10min niż popierdzielać pod tą cholerną górę.
Ad2. Na takiej grze jak ta to i owszem, ale na takim MC to NIKT nie puścił by Cię do przodu żebyś przypadkiem nie oberwał. Tam byłbyś zbyt cenny.
Ad3. Zee chwalił mi się podczas gry na strzelnicy 4 trafieniami z broni krótkiej. Sam na  "U wrót Moskwy" mając w ręce 4-takt bawiłem się ze sprężynowym whalterem i też ze 3-4 trafienia zaliczyłem. Jak się chce to można.
Ad4. Polecam szturmować na mg42, tam to dopiero kulki latają
Ad5. Jak w punkcie pierwszym, małe odległości od respa powodowały, że ludziom nie chciało się czekać i dlatego czasem byłeś bezrobotny. Gdy walczyłem po stronie niemieckiej Zee 2 razy próbował mnie leczyć, raz skutecznie, raz nie.

Jeśli o broń chodzi polecam Lugera P08 na Co2 od KWC. Zasięg zaskakująco wysoki, magazynek 12 kulek, czego chcieć więcej.
przykładowy sklep https://www.taniemil...<br /> <br /> Inne postaci pojawiają się raczej rzadko i najczęściej wybierane są przez dowódców przed grą- podczas ostatniej gry byli to dwaj saperzy- Hunter i Bombel. Niektóre scenariusze nie przewidują nawet medyków więc na inne role chyba nie ma się co specjalnie nastawiać.

Użytkownik wish edytował ten post 04 wrzesień 2017 - 11:42


#22 Ahmed  | Napisano 04 wrzesień 2017 - 16:40

Ahmed
  • Użytkownik
  • Postów: 794
  • Dołączył: 11-marzec 06
  • Miasto: Camp Toccoa, Georgia
Po cóż na pacu gry sanitariusze hm, ano po to by było wiadomo kogo ściągać pierwszego :P

Jestem humanitarny względem sanitariuszy ..... odstrzelam takiego jako pierwszego by nie musiał się męczyć ratowaniem pozostałych :)

#23 Domin007  | Napisano 07 wrzesień 2017 - 10:16

Domin007
  • Moderator II
  • Postów: 1182
  • Dołączył: 08-maj 08
  • Miasto: Zduńska Wola/Warszawa

Wyświetl postUżytkownik wish dnia 04 wrzesień 2017 - 11:38 napisał

(...) Inne postaci pojawiają się raczej rzadko i najczęściej wybierane są przez dowódców przed grą- podczas ostatniej gry byli to dwaj saperzy- Hunter i Bombel. Niektóre scenariusze nie przewidują nawet medyków więc na inne role chyba nie ma się co specjalnie nastawiać.

Ja bym powiedział, że ciężko jest o inne role i w ogóle chętnych do roli funkcyjnych. Na "Narwiku" też musiałem wybierać saperów. Dziwię się, ze brakuje chętnych do robienia "KABOOM".

Powiedzmy sobie też wprost. Nie wszystkie "role" mają sens. Najczęściej widzimy:
1. sanitariuszy - wymaga dobrej kondycji i specyficznego wyposażenia,
2. saperów - wymaga zręczności i specyficznego wyposażenia,
3. łącznościowców - wymaga umiejętności (bo niefachowo utrzymywana łączność powiększa chaos pola bitwy) i specyficznego wyposażenia,
4. żandarmów (w tym komisarzy strzelających do cofających się żołnierzy w scenariuszach z Sowietami).

#24 c4mper  | Napisano 12 wrzesień 2017 - 12:54

c4mper
  • Użytkownik
  • Postów: 74
  • Dołączył: 06-listopad 09
  • Miasto: Józefów
Tak jak pisałem już moim zdaniem Sanitariusze/Medycy podczas operacji Husky zdali egzamin. Niemniej jednak reguła "nie strzelać do + " dała by jeszcze więcej zabawy i realizmu. No i mniej powrotów na respa, szczególnie  rzeszy oczekujących, zbyt długo, na uleczenie.
Medyków także :P :) ... Zasada dotyczy obu stron i podczas opatrywania nie używamy Walterów i temu podobnych ...Parabellum.

Do kolejnej gry dodałbym może funkcję korzystanie z osoby jeńca, także pojmanego w trakcie lub bezpośrednio w efekcie, przedłużajacego się  leczenia, już po opatrunku. No ale może to już zbyt skomplikowane? ...

#25 mareq  | Napisano 12 wrzesień 2017 - 13:18

mareq
  • Użytkownik
  • Postów: 1599
  • Dołączył: 23-wrzesień 14
  • Miasto: Bielsko-Biała
Jeniec ciekawa opcja ale jak mawiał pewien filozof na D: "to tylko plastikowe kulki" :icon_smile:. Każdy będzie wolał dostać kulkę niż oddać się do niewoli jeśli resp będzie niedaleko a czas powrotu będzie krótki, no chyba że ktoś dla zabawy da się pojmać, żeby mieć możliwość próby ucieczki.

Użytkownik mareq edytował ten post 12 wrzesień 2017 - 13:19


#26 wania56  | Napisano 12 wrzesień 2017 - 13:55

wania56
  • Użytkownik
  • Postów: 258
  • Dołączył: 04-maj 12
  • Miasto: Krosno/Rzeszów

Wyświetl postUżytkownik Domin007 dnia 07 wrzesień 2017 - 10:16 napisał

Ja bym powiedział, że ciężko jest o inne role i w ogóle chętnych do roli funkcyjnych. Na "Narwiku" też musiałem wybierać saperów. Dziwię się, ze brakuje chętnych do robienia "KABOOM".

Powiedzmy sobie też wprost. Nie wszystkie "role" mają sens. Najczęściej widzimy:
1. sanitariuszy - wymaga dobrej kondycji i specyficznego wyposażenia,
2. saperów - wymaga zręczności i specyficznego wyposażenia,
3. łącznościowców - wymaga umiejętności (bo niefachowo utrzymywana łączność powiększa chaos pola bitwy) i specyficznego wyposażenia,
4. żandarmów (w tym komisarzy strzelających do cofających się żołnierzy w scenariuszach z Sowietami).

Wydaje mi się, że tym co zniechęca graczy do wcielania się w role fabularne to przede wszystkim konieczność przygotowania stylizacji pod kątem konkretnej postaci, np. medyk po stronie niemieckiej czy saper to już trochę inna postać niż standardowy soldat. Inna sprawa to chęć wykorzystania niekiedy długo dopracowywanych stylizacji, które mamy okazję wykorzystać raptem 3-4 razy do roku :icon_wink:
Tak czy inaczej postacie funkcyjne robią naprawdę świetną robotę jeśli chodzi o stworzenie klimatu. Mam tu na myśli np. radzieckich komisarzy czy łącznościowców. Na pamiętnej "Obławie" radiooperator tachał na plecach radiostację plecakową. Konieczność składania meldunków czy wzywanie wsparcia przed atakiem dawało super efekt rozgrywce.

#27 Cortes  | Napisano 12 wrzesień 2017 - 16:54

Cortes
  • Użytkownik
  • Postów: 667
  • Dołączył: 19-maj 13
  • Miasto: Pruszków
Ciekawie rozwiązana była sprawa jeńców podczas "Powstania Warszawskiego" w Łapinie.
Jeniec był zabierany do bazy nieprzyjaciela i przetrzymywany przez 20 minut. Po tym czasie mógł wrócić do własnego respa i wrócić do gry wg zwykłych zasad respa (tam było 10 minut). Razem jesniec był wyjęty z gry przez 3ktotny czas respa.
Ranny wzięty do niewoli powinien być opatrzony, w przeciwnym wypadku "umierał z ran" po 5 minutach i mógł wrócić do swojego respa.

#28 Domin007  | Napisano 14 wrzesień 2017 - 07:27

Domin007
  • Moderator II
  • Postów: 1182
  • Dołączył: 08-maj 08
  • Miasto: Zduńska Wola/Warszawa
Problem z jeńcami i częścią funkcyjnych jest też taki, że - spójrzmy prawdzie w oczy - jest nas mało. I każde dłuższe wyłączenie większej liczby graczy z rozgrywki rzutuje na jej dynamikę. Dodajmy jeszcze kwestie, które opisał Marek - nie ma bonusu za poddanie się (no, może mniejszy ból).

#29 Ahmed  | Napisano 12 listopad 2017 - 23:57

Ahmed
  • Użytkownik
  • Postów: 794
  • Dołączył: 11-marzec 06
  • Miasto: Camp Toccoa, Georgia
Tak na marginesie, wchodzenie w rolę jest bardzo niebezpieczne i naprawdę można nieźle wQrwić rolnika jak nas zobaczy jeszcze z piszczałą :P

#30 Dr Klauss  | Napisano 28 listopad 2017 - 19:04

Dr Klauss
  • Użytkownik
  • Postów: 27
  • Dołączył: 02-maj 17
  • Miasto: Bieruń
Panowie, szybkie pytanie.
Sugerując się wyglądem od najgorszych pod Eksperymenty SS chciałem zapytać was, lepiej obeznanych. Ta bluza to który model konkretnie jest?

https://www.scrapboo...engeleHoess.jpg

https://i.pinimg.com...05c48dc2f1f.jpg

Dziękuję!

PS: skoro SS, to dlaczego nie w (jakże uroczej i pasującej) czarnej stylizacji rodem z Wolfenstein?

#31 Kolba_DK  | Napisano 28 listopad 2017 - 20:08

Kolba_DK
  • Użytkownik
  • Postów: 205
  • Dołączył: 30-wrzesień 13
  • Miasto: Płock
Nie jestem aż takim specjalistą, ale moim zdaniem jest to m36; kieszeń "mewka", kołnierzyk ciemny. Ze zdjęć wygląda mi na sukienny, ale to jakiś fan powinien się wypowiedzieć. Krój kieszeni ze wzorów wz. 36 i wz. 40, ale ciemny kołnierzyk powinien świadczyć o tym, że to wz. 36.

Jakby co, proszę się na mnie nie powoływać :icon_lol:

Znaczy sukienny, albo gabardyna, na moje wyposażone w okulary oko

#32 ziemniacek  | Napisano 06 marzec 2018 - 06:02

ziemniacek
  • Użytkownik
  • Postów: 205
  • Dołączył: 30-marzec 14
  • Miasto: Wrocław
Myślę że ciuszek się nada do tego tematu:

https://landser.com/...ess-with-apron/

Chociaż wszystkie cywilne są lepsze tutaj:

http://www.sofmilita...ms-category,968

Użytkownik ziemniacek edytował ten post 06 marzec 2018 - 06:04


#33 HubaBubert  | Napisano 16 maj 2018 - 10:30

HubaBubert
  • Użytkownik
  • Postów: 5
  • Dołączył: 11-listopad 16
  • Miasto: Kraków
Jako były członek GRH, gdzie rekonstruowałem m.in. niemieckiego sanitariusza pozwolę sobie sie wypowiedziec. Przede wszystkim broń i oznaczenia sanitariusza nie są tak oczywiste jakby się mogły wydawać. Po pierwsze na mocy traktatu wersalskiego ustalono, że sanitariusz jest na polu bitwy jakoby osobą "neutralną" i z tej racji nie ma broni, a także zakazano strzelania do sanitariuszy w ogóle, a zwłaszcza udzielających pomocy. Zakazy i nakazy te na froncie zachodnim były z reguł respektowane(zwłaszcza przez aliantów), inną sprawą byli sanitariusz w służbie Waffen-SS, którzy w przeciwieństwie do sanitariuszy Wehrmachtu częściej nosili ze sobą broń. Broń to oczywiście tylko broń krótka- broń długa nie była w ogóle sanitariuszom wydawana przez kwatermistrzostwo.
Jak wspominałem wg traktatów sanitariusz miał być osoba neutralną nie posiadającą broni, z tego względu znane są liczne przypadki, że alianci zachodni rozstrzeliwali niemieckich sanitariuszy, którzy byli uzbrojeni,uważając, że łamią oni konwencje, a broń mają po to by zabijać. Co do oznaczeń sanitariuszy- z racji takiej, że front zachodni względem wschodniego był cywilizowany, to sanitariusze obu stron nosili oznaczenia nie pozwalające pomylić ich ze zwykłymi żołnierzami. Przede wszystkim to opaski białe z czerwonym krzyżem, kamizelki nakładane na mundur białe z czerwonym krzyżem i białe hełmy z jednym dużym bądź kilkoma czerwonymi krzyżami po bokach. Generalnie tutaj występuje dość duża dowolność, ponieważ sanitariusze malowali swoje hełmy sami, a od kwatermistrzostwa dostawali standardowo hełmy w malowaniu Feldgrau.
Na froncie wschodnim sytuacja wyglądała odmiennie, ponieważ był to wojna totalna i nie było czerwonoarmijcy, który nie pokwapiłby się i nie strzelił w stronę widocznego gdzies w oddali białego hełmu :icon_wink:. Stąd też sanitariusze na froncie wschodnim w 90% przypadków nosili tylko opaski na jednej ręce bądź nie nosili żadnych oznaczeń. Oprócz tego dużo częściej nosili ze sobą broń krótką, ale zazwyczaj do obrony własnej.
Jak ktoś potrzebuje więcej info nt. to proszę o priv.

Użytkownik HubaBubert edytował ten post 16 maj 2018 - 10:30


#34 ziemniacek  | Napisano 16 maj 2018 - 10:41

ziemniacek
  • Użytkownik
  • Postów: 205
  • Dołączył: 30-marzec 14
  • Miasto: Wrocław
Moglbys jeszcze opisac sytuacje na Pacyfiku.
Tu sie nie przyda ale wiedzy nigdy za duzo.

#35 HubaBubert  | Napisano 16 maj 2018 - 11:11

HubaBubert
  • Użytkownik
  • Postów: 5
  • Dołączył: 11-listopad 16
  • Miasto: Kraków
Co do Pacyfiku, a więc z tego co rozumiem USMC i Japończyków to niestety nie mam odpowiedniej wiedzy, ale warto poprzeglądać sobie strony polskich grup rekonstrukcyjnych, z których większość naprawdę trzyma poziom ;)
Jeżeli interesuje Cie Pacyfik to zerknij sobie na GRH Banzai Marines na Facebooku.