Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Widoczność namiotów podczas i po zachodnie słońca


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
38 odpowiedzi w tym temacie

#21 Szajnatałn  | Napisano 30 lipiec 2017 - 15:36

Szajnatałn
  • Zbanowany
  • Postów: 150
  • Dołączył: 03-wrzesień 14
  • Miasto:
Tak, dokładnie tak jest. Ekstremalna to faktycznie ekstremalna.

Spałem bez karimaty ale problem polega głównie na temperaturze a nie na twardości. Ogólnie: nie spij bez karimaty. Serio. Zgnieciony pod Tobą śpiwór gówno izoluje termicznie. Od gleby ciągnie zimnem bez karimaty w cholerę.

#22 elstalker  | Napisano 30 lipiec 2017 - 16:04

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
Aż tak źle jest latem? Myślałem, że w necie lubią przesadzać z tym. Lubię minimalizm, dlatego chciałem z karimaty zrezygnować, bo dużo miejsca zajmuje, a wolałbym nosić większość rzeczy w plecaku, który nie jest typowo turystyczny (30 litrowy, wejdą dwie 5-litrowe butle wody oraz kilka butelek 1.5 litrowych, tak, że 14.5 litrów zmieszczę. A stawiam na minimalizm, bo chcę spędzić max jedną noc, a wolałbym mieć możliwie wolne obie ręce. Niby mógłbym do plecaka przypiąć karimatę (na zewnątrz), ale to mniej wygodne.

A sprawdzałeś co będzie gdy zamiast karimany użyjemy aluminiowej maty na szyby samochodowe? One są długie i chyba dość cienkie. Albo co gdy podłożę koc termiczny pod śpiwór? Ostatnia opcja to zgaduję, że ultra-cienka (3 zł na allegro i dostawa drugie 3 zł, a te maty na szyby aut to chyba z 20-35 zł)
Awaryjnie pusty plecak mógłby izolować moje plecy, albo ręcznik (mała szerokość, ale długość przyzwoita i zajmuje mało miejsca, albo połączenie tego ręczniczka z kocem termicznym, bo ręcznik i tak muszę zabrać ze sobą)

Użytkownik elstalker edytował ten post 30 lipiec 2017 - 16:06


#23 Szajnatałn  | Napisano 30 lipiec 2017 - 16:12

Szajnatałn
  • Zbanowany
  • Postów: 150
  • Dołączył: 03-wrzesień 14
  • Miasto:
Mam wrażenie, że masz bardzo blade pojęcie o turystyce jakiejkolwiek :D. Latem nie będzie Ci zimno. Ale karimata to ciepło i wygoda na raz. Przyjmij za aksjomat, że karimatę się bierze i tyle. Nabierzesz "obycia" to sam zdecydujesz ale na tym etapie bierz karimatę ze sobą i tyle. Wody nie bierz 14 litrów :|. Weź litr i tyle. Z górskiego potoczka sobie uzupełnisz (nie uzupełniaj z wiejskiego strumyka!). Ostatnio obleciałem Kamienne>>>Stołowe na 1,5L wody. Da się aczkolwiek nie polecam. Ważne: zero alkoholu na trasie. Nawet piwka. Wtedy się da w upale oblecieć 40km na 1,5L wody. Jedno piwo i leżysz albo pijesz więcej wody. Ogólnie z piwem na trasie to jest tak, że jak idziesz na spacerek to se możesz osuszyć czteropak na trasie ale jak chcesz robić długie trasy i to w rozsądnym czasie to zero alkoholu.

#24 elstalker  | Napisano 30 lipiec 2017 - 16:53

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
Dziękuję za rady :icon_smile:. Ale nie chcę brać 14 litrów, podałem tę liczbę by zobrazować moją pojemność plecaka (bo wypełniłem go butelkami z czystej ciekawości, choć nie pchałem niczego na siłę).
Masz rację, że nie mam pojęcia o turystyce, mimo, ze jestem dorosły to nawet w dzieciństwie nie było mi dane jechać w góry, na mazury lub nad morze, moje wakacje ograniczały się do jednej wizyty babci RAZ na KILKA lat i to na jedną noc, także tragedia. To dlatego teraz czuję potrzebę wyrwania się z domu, choćby na jedną noc i zaczynam wszystko od zera.
Nie planuję w tym roku jeździć gdzieś daleko, chcę spać w okolicznych lasach, podróż autobusem PKS, czyli w jedną stronę 30-80 kilometrów max i zawsze tylko jedna noc. Wody brałbym 1.5l, tym bardziej, że te lasy są obok jakichś małych miasteczek i w razie czego mógłbym sobie dokupić wodę. Jeść też raczej będę wyłącznie w tych miasteczkach koło lasów. Wgłąb lasu dalej niż godzina (ostatecznie dwie) pieszo raczej nie zamierzam się zapuszczać (zapewne pierwszy wyjazd lub dwa to będzie płytkie wejście do lasu, 30-40 minut chodzenia).
Nie chcę wyglądać jak typowy turysta z wielkim plecakiem 50-80 litrowym. Celowo szukam minimalizmu i próbuję oszczędzać miejsce na czym się da. Możliwe, że kiedyś będę zwiedzał miasta i przesiadywał z nich za dnia, a przed zachodem słońca pojawię się lesie za miastem i na szybko ogarnę nocleg, a kilka godzin poranku spędzę chodząc po lesie i wrócę do domu. Dlatego tak bardzo zależy mi na mojej wygodzie i małych gabarytach wszystkiego. Patrząc na niektóre wymiary namiotów, śpiworów w sklepach, mogłoby mi się udać trzymać namiot + śpiwór + woda + coś jeszcze w plecaku, ale karimata ma spore gabaryty, nawet gdybym ją zwęził i skrócił o połowę, to i tak byłaby zbyt duża by wcisnąć ją jeszcze do plecaka, dlatego albo ją jakoś upnę na zewnątrz do plecaka, albo będę nosił w jednorazowej reklamówce (lekka jest, ale nie lubię niczego nosić w rękach).

Wiem, że te moje "marzenia" minimalizmu mogą brzmieć śmiesznie i niepraktycznie, ale usilnie próbuję dążyć do tego celu. Niektórzy ludzie poleciliby mi zakup plandeki/tarpa i do tego śpiwór + hamak z moskitierą, ale pewniej czułbym się jednak w namiocie, nawet kosztem minimalizacji pakunku :icon_smile:

Jeszcze spróbuję pogooglować czy coś jest w stanie zastąpić karimatę, ale raczej niczego nie znajdę, a szkoda, bo ciekawi mnie czy te maty z aluminiową stroną, na szyby aut (ich długość to chyba dobre 2 metry) byłyby jakimś kompromisem czy totalnym nonsensem :icon_smile:
Szkoda, że nie mieszkam w domku jednorodzinnym, to bym sobie przetestował wszystko w ogrodzie.

Wygooglowałem jedynie, ze ktoś użył kartonów zamiast karimaty i wg jego słów było bardzo dobrze.

Użytkownik elstalker edytował ten post 30 lipiec 2017 - 16:54


#25 MarekMac  | Napisano 31 lipiec 2017 - 10:24

MarekMac
  • Użytkownik
  • Postów: 2173
  • Dołączył: 13-kwiecień 11
  • Miasto: Bisztynek
Generalnie jest pewna zasada. Najpierw poznajesz teorię, potem robisz tzw. małą próbę. Zrób małą próbę - działeczka i śpij bez karimaty, a zobaczysz jak jest. Będzie źle to szybko możesz się ewakuować do domu. Na ostatnim szkoleniu spałem na pałatce przykryty folią NRC (karimat i śpiworów mieć nie mogłem). Wypiździało w chuj, za przeproszeniem.
Woda - przefiltruj wodę ze strumyka, a potem zagotuj i można pić. Każdy litr wody to dodatkowy kilogram, dodatkowy kilogram to zwiększenie obciążenia więc i zmęczenia więc i "spalania" wody. Dlatego lepiej wiedzieć jak wodę pozyskać niż nieść ze sobą zgrzewkę mineralnej.
Ale na początek zrób sobie próbę. Weź to, co uważasz, że musisz mieć. Potem idź powiedzmy 20km, zdrzemnij się w przyjaznym miejscu (np. na wspomnianej działce) i zrób po nocy kolejne 20km. Coś się zesra - telefon i ewakuacja. W nocy będzie za mokro lub za zimno - telefon i ewakuacja. Jak przejdziesz to będziesz wiedział co i jak wtedy sobie możesz powoli ruszać w góry, puszcze czy gdzie tam chcesz.
Nie ma co cwaniakować i ruszać na początek w jakieś nieznane lasy. Tak właśnie gubią się i giną początkujący surviwalowcy - poczytają, kupią sprzęt, który myślą, że wystarczy. Wezmą litr wody i ruszą w nieznany las. A potem zonk, bo zgubili się, krzesiwem nie umieją rozpalić ognia, wody zagotować nie mogą...

#26 elstalker  | Napisano 31 lipiec 2017 - 13:14

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
@MarekMac
dziękuję. Ciekawy post. Działki nie mam ani znajomych, którzy mieliby ogródek lub działkę. Pozostanie mi zaryzykować i wybrać jedną z dwóch możliwości:

1)  wsiąść w PKS i pojechać prostą trasą (stosunkowo blisko) do małego miasteczka, obok którego jest las. Powerbank mam i telefon więc GPS będzie. Awaryjnie wyznaczenie kierunków i powiedzenie sobie "kieruj się na godzinę siódmą" i jeszcze kijek położony koło namiotu tak by wskazywał kierunek miasteczka.
Nie wchodziłbym zbyt głęboko w las, to trzeba stopniować, czyli na początku trzymam się względnie blisko miasto i w raz z kolejnymi wyprawami zdobywam więcej doświadczenia. W życiu bym sam nie pojechał na spontanie do jakiejś puszczy Białowieskiej czy w Bieszczady, góry, bo byłoby głupotą bez doświadczenia noclegowego, zaplanowania wszystkiego tak pojechać.

2) pójść za miasto, 20 minut pieszo i liczyć na to, że wśród okolicznych pól, pomiędzy zarośniętymi kawałkami zieleni (jakieś jakby łąki, wąskie, zarośnięte krzakami, drzewami) nikt mnie w nocy nie znajdzie i tam przenocować.

Wolałbym wybrać pierwszy scenariusz, bo jeśli nie uda mi się zasnąć, bo chłód to uniemożliwi, to zwyczajnie przesiedzę/przeleżę noc oglądając seriale na smartfonie. W nieprzespanych nocach jestem niemal mistrzem, tzn. mimo, ze nigdy nie piję kawy, potrafię bez problemu dotrwać do rana i mieć względnie trzeźwy umysł, a długo czekać bym nie musiał, wschód jest o 5 rano, ale tak po godzinie 4:00 zaczyna robić się jasno. PKS powrotny miałbym o 5:30 am.
(a do plecaka spróbuję upchnać tyle rzeczy, by w razie czego izolowały mnie i możliwe, ze alumatę kupię, tę cieniutką lub tańszą rzecz, coś jak alumata, ale na szyby do aut, 150cm + uszy = łącznie około 2 metry, a cenowo 3x tańsze niż alumata, jedna strona ma wartę aluminiową. Raczej nikt tego nie testował więc może będę pierwszą osobą na świecie, która przetestuje i opublikuje recenzję w necie :))

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Co sądzicie o tym lesie? Wg mapy wydaje się ok?
Miasteczko mi obce, ale małe, a ten las, takie prostokąciki i drogi więc nawet gdyby GPS zawiódł i wszelkie inne środki to trudno będzie się zgubić.

Użytkownik elstalker edytował ten post 31 lipiec 2017 - 13:21


#27 MarekMac  | Napisano 31 lipiec 2017 - 14:12

MarekMac
  • Użytkownik
  • Postów: 2173
  • Dołączył: 13-kwiecień 11
  • Miasto: Bisztynek
Oba plany dobre - abyś wiedział, gdzie w razie co iść po pomoc.
Jeśli trochę ogarniałeś temat to wiesz, że kora z brzozy jest świetna do rozpalania. Ususz jej sobie - będzie łatwiej. Lub nawet pójdź na łatwiznę i weź awaryjnie podpałkę do grila w kostkach. Jak będzie padać, a Ty będziesz chciał mieć ogień to znajdź jakieś zwalone gałęzie i oskrob z kory - pod korą powinny być suche.

#28 elstalker  | Napisano 31 lipiec 2017 - 15:22

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz

Wyświetl postUżytkownik MarekMac dnia 31 lipiec 2017 - 14:12 napisał

Oba plany dobre - abyś wiedział, gdzie w razie co iść po pomoc.
Jeśli trochę ogarniałeś temat to wiesz, że kora z brzozy jest świetna do rozpalania. Ususz jej sobie - będzie łatwiej. Lub nawet pójdź na łatwiznę i weź awaryjnie podpałkę do grila w kostkach. Jak będzie padać, a Ty będziesz chciał mieć ogień to znajdź jakieś zwalone gałęzie i oskrob z kory - pod korą powinny być suche.
O korze wiem, choć nigdy nie rozpalałem ognisk, ale dziękuję za radę.
Ogólnie i tak nie chcę rozpalać ogniska (ale załóżmy, ze jest najczarniejszy scenariusz i muszę), ale w razie czego zawsze mam przy sobie chusteczki higieniczne, krzesiwo z Aliexpress za 3.5 zł też mam (darmowa dostawa) i tym krzesiwem bez problemu podpalałem ręcznik papierowy w zlewie (celowo urwałem mały kawałek by nie robić bałaganu w kuchni), wiem, że na dworze dochodzą takie czynniki jak wiatr i może być trudniej i mógłbym kupić zapalniczkę, ale nie chcę. Ogarnąłbym :)

Już bardzo nastawiłem się na zakup namiotu i przypomnę dwa modele, które rozważam:
1)
https://milworld.pl/...1-Multicam.html
na polskich stronach brak opinii, nie dziwię się, bo to nietypowy namiot, niski, mały, typowy dla jednej osoby na przeżycie nocy. Podoba mi się jego wielkość, waga itd. A na amazonie i ebayu opinie są różne, niektórzy narzekają, że pałąki się łamią, a typowa zagraniczna recenzja w jakimś serwisie to roczne użytkowanie namiotu przez jakiegoś faceta, który ogólnie poleca namiot, ale tylko osobom, które nie są wyższe niż 6 stóp (182 cm), recenzja dotyczy innej wersji kolorystycznej, ale wg parametrów, ten multicam ma tę samą wielkość, wagę itd

Nie wiem czy zaryzykować zakup tego namiotu, a chcę zaryzykować, ale boję się, ze te pałąki mi się połamią. Facet z recenzji nie narzekał na nie więc nie wiem czy niektórzy amerykanie naciągają namiot do ganic możliwości i są "wielcy" i ledwo wchodzą do namiotu i przypadkiem je łamią czy może delikatnie obchodzą się ze wszystkim, a mimo to się łamią. Nie wiem. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim i dla mnie dziwnie wyglądają takie opinie typu "pierwszy raz rozłożyłem namiot i połamały się pałąki". Producent chyba jakoś musiał testować te namioty? A ten facet, który rok użytkował (i jego małe dzieci na plaży też) prędzej by połamał.
I tu jestem taki bezradny, stoję na rozdrożu i nie wiem, którą drogę wybrać.

2).
https://www.mall.pl/...h-troll-s-thyme
Ten namiot to nawet w Polsce ma bardzo dobre opinie, nikt nie narzekał. Jedynie jest wyższy i na dwie osoby, a to mi zbędne na razie (w tym roku na 100% nikt nie będzie spał ze mną w namiocie). Nie wiem czy porównując ten namiot z tamtym niziutkim z multicamem będzie widać dużą różnicę w "maskowaniu" w lesie czy raczej różnica będzie niemal zerowa.

Raczej nikt z Was mi nie doradzi, który namiot brać. Pierwszy waży 1.5 kg, drugi 3 kg, pierwszy ma niepewne pałąki wg losowych komentarzy (o ile są wartościowe i prawdziwe). Co do nieprzemakalności, oba namioty są fajne.
Tańszy (i dla mnie fajniejszy z wyglądu, wymiarów i innych cech) pozwoli mi na zakup lepszego śpiwora i np. alumaty, nie będę musiał tak ciąć kosztów, choć teoretycznie mogę i 500 zł wydać na wszystko, ale bardziej pasuje mi 230 zł + 70 zł (śpiwór) + 30 zł na coś niż 300 zł + 70 + 30. A celowo wolę zaoszczędzić tę stówkę, bo i tak zaczynam od zera, sam, bez przyjaciół, bez nikogo, samotne wyprawy, amatorskie, początkowo tylko w lasach przy małych miasteczkach, do tego tego typu "wycieczki" będą u mnie nie częstsze niż raz w tygodniu (na jedną noc).

Przepraszam, że tak bardzo się rozpisuję, tym samym zawracając Wam głowę, a zarazem doceniam to jak wiele osób z tego forum udziela mi pomocy. Dziękuję.

#29 elstalker  | Napisano 31 lipiec 2017 - 17:11

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
Już Wam nie będę zwracał głowy namiotami. Na amazonie przeczytałem więcej opinii i ten niziutki namiot jest krytykowany przez zbyt dużą liczbę osób. Nawet są osoby, które zachwalają namiot, pisząc, że jest bardzo tani i innego w tej cenie, tak lekkiego, małego się nie kupi i taka osoba dopisuje, że pałąki mają tendencję do pękania (ale nie łamania) i najlepiej te wszystkie pałąki obkleić taśmą, bo jak pękną, to nadal będzie w porządku wszystko.
Uznałem, ze nie chcę kupować produktu, który już na wstępie ma dużą wadę. Zapasowych pałąków o tej średnicy na allegro nie znalazłem więc wolę nie ryzykować z grubszymi, bo pewnie ten namiot ma metalowe łączniki, do których wejdą max 6,9 milimetrowe pałąki.
Raczej kupię ten większy namiot Hannah, przynajmniej w jego przypadku wszystko jest super w necie, a chyba w nocy najazdu bandytów się nie doczekam i przeżyję noc.

#30 Szajnatałn  | Napisano 31 lipiec 2017 - 21:07

Szajnatałn
  • Zbanowany
  • Postów: 150
  • Dołączył: 03-wrzesień 14
  • Miasto:
Nie bierz dwójki do spania samemu. Teraz mamy koniec lipca i tak na prawde obojętne pod czym spisz (głównie to od komarów teraz chroni...) ale lato się skończy i zima wspomnisz moje słowa :).

Na początek poszukaj Rocklanda Soloista albo Vango Soul "setkę". To stosunkowo tanie "jedynki".

#31 elstalker  | Napisano 31 lipiec 2017 - 22:17

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz

Wyświetl postUżytkownik Szajnatałn dnia 31 lipiec 2017 - 21:07 napisał

Nie bierz dwójki do spania samemu. Teraz mamy koniec lipca i tak na prawde obojętne pod czym spisz (głównie to od komarów teraz chroni...) ale lato się skończy i zima wspomnisz moje słowa :icon_smile:.

Na początek poszukaj Rocklanda Soloista albo Vango Soul "setkę". To stosunkowo tanie "jedynki".
ten Vango byłby fajny, gdyby nie niebieski kolor. On będzie się rzucał w lesie tak jak murzyn na polskiej wsi :icon_smile:. Nie rozumiem dlaczego nie zrobili kilku wersji kolorystycznych, przecież to tylko kolor.
A ten od rocklanda, sprawdzę zaraz na YT, kolor ma ok, ale czy tropik sięga do ziemi? Bo latem nie musi, ale gdybym jesienią spał w nim, to wolałbym by chłód nie wdzierał się jak szalony od dołu :icon_smile: i miło, że sklep oferuje wysyłkę paczkomatem, taki miły dodatek.

btw. szkoda, że nie ma wejścia od boku :icon_smile:, można by wtedy leżeć i obserwować okolice

btw. ten od Rocklanda ma jaskrawo-żółte kolory, to jest dla mnie jakąś wadą, bo chcę zminimalizować rzucanie się w oczy xD, wiem, to może Was śmieszyć.
A topik nie sięga do trawy wg jednego filmiku na YT, chyba celowo zrobili tych kilka centymetrów odstępu od ziemi, po to by wentylacja była dobra, ale mam obawy, że jesienią to będę mógł narzekać na wdzierający się wiatr.
Do tego polski sklep w galerii zdjęć podaje ten namiot z tymi żółtymi kolorkami jak i drugą wersję, z granatowymi lub jakimiś. Bez sensu

Użytkownik elstalker edytował ten post 31 lipiec 2017 - 22:36


#32 elstalker  | Napisano 31 lipiec 2017 - 23:47

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
http://www.hiker.pl/...3-kg-p-512.html
tu znalazłem w wersji czarnej, ale z wysyłką aż 350 zł

https://silesiasports.eu/VANG-SOUL-100
A tu 340 zł (paczkomat)

Trochę drogo, bo jednoosobówki wolałbym mieć do 300 zł (najlepiej wliczając dostawę), bo tak to pójdzie 350 zł na namiot, 110 zł na śpiwór lub ileś i zaraz milion zł się zrobi, a chcę trzymać się pewnych kwot, tak by nie musieć kupować śpiworu za 50 groszy, który będzie wielki jak silos zbożowy :icon_smile:

btw.
a ten od rocklanda, jedna strona podaje wodoodporność 3000 i 5000 (podłoga), a drugi sklep 2000 i 2000mm

Użytkownik elstalker edytował ten post 31 lipiec 2017 - 23:53


#33 mareq  | Napisano 01 sierpień 2017 - 09:33

mareq
  • Użytkownik
  • Postów: 1352
  • Dołączył: 23-wrzesień 14
  • Miasto: Bielsko-Biała
Może by tak kupić namiot w dowolnym kolorze i trysnąć go farbami do kamuflarzu?

#34 elstalker  | Napisano 01 sierpień 2017 - 09:38

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
farby do kamuflażu? pewnie to będą farby bardziej do malowania broni (AGS) itd więc mam obawy, że topik mógłby mieć problem z wodoodpornością, bo z 2 tygodnie temu na jakimś forum czytałem temat i osoba posiadająca jakiś namiot rozmyślała czy nie porobić "plam" na nim, w sensie czy nie pomalować go dwoma kolorami, tworząc kamuflaż i jedna osoba odradziła ten pomysł pisząc, ze namiot może przestać być wodoodporny. Ile w tym prawdy, nie wiem, a nie bardzo chcę sprawdzać.

To jest najgorsze, nie wiedzieć który namiot wybrać, czy ten dwuosobowy hannah czy któryś z tunelowych

#35 mareq  | Napisano 01 sierpień 2017 - 10:05

mareq
  • Użytkownik
  • Postów: 1352
  • Dołączył: 23-wrzesień 14
  • Miasto: Bielsko-Biała
Ja bym obstawiał, że wodoodporność wzrośnie. Obawiał bym się bardziej jak zareaguje materiał na rozpuszczalnik z farby. Trzeba by zrobić próbę.

#36 Szajnatałn  | Napisano 01 sierpień 2017 - 10:14

Szajnatałn
  • Zbanowany
  • Postów: 150
  • Dołączył: 03-wrzesień 14
  • Miasto:
Piszesz o kwotach w których nie da się kupić nic, co bym mógł polecić i nie mieć wyrzutów sumienia. Przedziały cenowe jakie podajesz to tylko chiński badziew nadający się dla dzieci na plażę. Modele które Ci podałem to i tak jest już niska półka stosunkowo. Poniżej- nie radził bym schodzić.

A może tak swoją turystykę zaczniesz od wyjść bez noclegów pod namiotem a np w schroniskach PTTK? Tanio, z klimatem (jak za PRLu często ale zawsze to coś!), sieć PTTK jest dość gęsta a jeszcze różne zniżki mają. Bo mam wrażenie jakbyś naukę konnej jazdy chciał zacząć od pełnokrwistego ogiera- araba... Niemal.

Namiot i śpiwór to podstawa (z karimatą). A potem? A potem jest już tylko i wyłącznie drożej :).

#37 MarekMac  | Napisano 01 sierpień 2017 - 10:39

MarekMac
  • Użytkownik
  • Postów: 2173
  • Dołączył: 13-kwiecień 11
  • Miasto: Bisztynek

Wyświetl postUżytkownik Szajnatałn dnia 01 sierpień 2017 - 10:14 napisał

Namiot i śpiwór to podstawa (z karimatą). A potem? A potem jest już tylko i wyłącznie drożej :icon_smile:.
Chyba, że pójdzie się w szałasy :D

#38 Szajnatałn  | Napisano 01 sierpień 2017 - 11:05

Szajnatałn
  • Zbanowany
  • Postów: 150
  • Dołączył: 03-wrzesień 14
  • Miasto:
Co niesie za sobą inne niż namiot koszty :icon_biggrin:. Cieplejszy śpiwór (a wiemy ile kosztują dobre śpiwory), kawałek noża kapkę lepszego niż Mora? Parę innych drobiazgów. I mamy kwotę przy której Vango się chowa.

Że nie wspomnę o dobrych zimowych ciuchach :icon_biggrin: turystycznych (niekoniecznie w góry od razu).

Jednak wszystko wynagradza zachód słońca nad Tatrami, zimą, widziany z Beskidu Sądeckiego :icon_smile:

https://image.ibb.co...ek/DSC_0036.jpg

Użytkownik Szajnatałn edytował ten post 01 sierpień 2017 - 11:06


#39 elstalker  | Napisano 01 sierpień 2017 - 14:51

elstalker
  • Nowy
  • Postów: 24
  • Dołączył: 27-lipiec 17
  • Miasto: Bydgoszcz
Pojechałem dziś na chwilę do lasu koło tego miasteczka Nowa Wieś Wielka. Za jakimiś torami za miastem, kilkaset metrów dalej wszedłem w las i jagody zaczynały się już metr od jezdni i te blisko jezdni były większe. Wszedłem dość płytko do lasu, celowo chodząc w dziwnych kierunkach by stracić orientację (godzina powolnego chodzenia) w terenie, a mimo to mniej więcej dobrze wiedziałem gdzie było moje miejsce startowe (które na wszelki wypadek oznaczyłem na GPS w losowej apce na smartfony (po wpisaniu w sklepie play - find my car). Bez GPSa wróciłbym do domu bez problemu i mimo, że byłem tak płytko w lesie, przeanalizowałem teren i sporo fragmentów lasu jest "widoczna", przerzedzona, ale kawałek dalej znalazłem kilka miejsc, w których przyzwoicie można by rozbić namiot i co dziwne, akurat tam była trawa bez jagód, cud, tak z 5 na  8 metrów.
Wzrokowo wyobraziłem sobie jaki maksymalnie wysoki namiot by tam pasował i wyszło, że do piersi mniej więcej, czyli przykładowo do 135 centymetrów.

Problem z tym lasem był taki, że tam 90% tego fragmentu lasu to spam jagód, niezwykle trudno było znaleźć kilka metrów ziemi na której nie rosłyby jagody (w większości i tak są małe, ale zjadliwe, oczywiście należy pamiętać, że jagody ZAWSZE trzeba być). Co do grzybów, było kilka jadalnych, ale mało, wielkościowo 10cm + kapelusz (te z "gąbką", bo kurek nie widziałem w ogóle, a(prawdopodobnie) trujących kilkanaście).
Sporo nierówności terenowych w tym lesie, a niektóre rośliny (nie zwracałem uwagi jakie) miały kolce, dlatego trzeba dobrze dobrać teren na nocleg i przygotować sobie miejsce na rozłożenie namiotu jeszcze za dnia.
Wątpię bym czuł jakikolwiek strach w tym lesie, zero ludzi za dnia (bo na pewno najgłupsze miejsce wybrałem na chodzenie po lesie). Jedynie pająków dużo, ale to normalka.

Kwotę jaką chcę przeznaczyć na namiot to 350 złotych (chyba, ze jakiś za 400 zł będzie niezwykle fajny). Do tego na śpiwór chyba wydam 110 zł, jeszcze nie wiem. Nie chcę kupować namiotu za 6 stów lub tysiąc złotych, bo uważam, że w moim przypadku byłoby to przesadą, bo nie podróżuję po kraju, nie nocowałbym zbyt często i robiłbym to zawsze samotnie i w dość "bezsensownych" miejscach, gdzie nie ma czego podziwiać. A ten namiot od rocklanda, mimo, że ma żółte wstawki to chyba przełknę to. Mam nadzieję, że w nocy nie będzie się świecił jak oczy el chipacabra

btw.
Sklepowi internetowemu, który sprzedaje te namioty Blackthorn 1 MultiCAM zadałem kilka pytań odnośnie pałąków, odpisali mi, że nie mają pojęcia czym je można zastąpić (bo pytałem czy inna grubość i tak dalej może być), a u nich w sklepie nie kupi się zastępczych pałąków. Czyli totalnie nic nie wiedzą, nie znają się, jedynie sprzedają namioty itd, ale reszta ich nie interesuje. Trzeba samemu sobie radzić. Trudno.

Przy okazji, co będzie mniej widoczne nocą, namiot czarny czy namiot zielony? (nawiązuję do tych 2 ostatnich, tunelowych, czyli rockland i ten drugi, nieco droższy). Czy bez różnicy? Bo za dnia to pewnie ten zielony lepszy?

Użytkownik elstalker edytował ten post 01 sierpień 2017 - 14:59