Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Combat Alert 2018 tym razem, a jakże, za darmo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 The-Naturat  | Napisano 10 październik 2017 - 20:43

The-Naturat
  • Użytkownik
  • Postów: 390
  • Dołączył: 29-maj 12
  • Miasto:
https://www.facebook...20973065/?ti=cl

Link do wydarzenia. Termin jak zwykle pokrywąjacy się z Misją Afganistan. Co w połączeniu, według mnie, z darmowym wstępem zapewni im nie małą frekwencje.
Ktoś ogarnięty "into marketing" jednak zobaczył że poziom leci na łeb na szyję, i postanowił na zachętę zrobić free wejściówki.
Też tak myślicie? Wybieracie się?

Użytkownik The-Naturat edytował ten post 10 październik 2017 - 21:06


#2 vim  | Napisano 11 październik 2017 - 06:55

vim
  • Moderator I
  • Postów: 178
  • Dołączył: 15-luty 06
  • Miasto: Olsztyn
Mogą zrobić za friko, gdyż tam i tak większość jest od sponsorów lub od wojska. Jak byliśmy w tym roku, to po którejś tabliczce, o sponsoringu, ludzie z ekipy pytali się, jeśli wszystko jest sponsorowane, to na co szła kasa.

Szczerze mówiąc ja nie jadę, gdyż:
a)poziom części ASG na CA17 był już niski. Fajny pomysł na scenariusz był nie dopracowany i przez to sprowadził walkę 400 osób do zwykłego my tu, wy tam, po środku flaga - i to na stosunkowym niewielkim terenie.

b)awantura o strefę 5. Działanie z czołgami, w 2016 największa zaleta CA, na CA17 zostało okastrowane i przez to doprowadziło  zerwania scenariusza i oddania go w praktyce walkowerem. A awantura o to później w necie, przebiła wszystkie kłótnie w świecie ASG jakie widziałem (no może, prócz wiecznej kłótni o Specne)

c) Już CA17 było parę ekip ze szkół mundurowych, które miały wejście za "friko". Przez to widziałem, do czego to może prowadzić. A prowadziło do:
łamania zasad ("Normalny mag ma 300 pocisków, wiec nie potrzebujemy więcej niż dwa. Co, jest zakazany? Ja tam nic takiego w regulaminie nie widziałem. I w ogóle to nie ma znaczenia")
łamania zasad scenariusza (atak na respa, wychodzenie wiele kilometrów poza teren walk)
łamania struktury dowodzenia ("Przez pół h nie było rozkazów to sami poszukaliśmy sobie coś do roboty" -te coś do roboty, to zaatakowanie swoich, czyli kompanii Dragon, która zorientowawszy się, iż atakują ją swoi się ciężko wstrzymywała by ich (przy przewadze liczebnej 5:1 i sporej przewadze technologicznej) nie zmiażdżyć).

Jeśli będzie więcej takich ekip, to CA stanie się parodią ASG - albo tym czymś, za co uważają ją przeciwnicy ASG.

#3 hamilkar  | Napisano 11 październik 2017 - 09:50

hamilkar
  • Użytkownik
  • Postów: 125
  • Dołączył: 20-luty 15
  • Miasto:
CA już jest parodią, kto tam jeździ jak pojawiają się typowo strzelcy/mundurówka co o AS nie ma pojęcia ? .
Jechać pół Polski na duże my tu wy tu ?

#4 vim  | Napisano 11 październik 2017 - 10:58

vim
  • Moderator I
  • Postów: 178
  • Dołączył: 15-luty 06
  • Miasto: Olsztyn

Wyświetl postUżytkownik hamilkar dnia 11 październik 2017 - 09:50 napisał

CA już jest parodią, kto tam jeździ jak pojawiają się typowo strzelcy/mundurówka co o AS nie ma pojęcia ? .
Jechać pół Polski na duże my tu wy tu ?
W CA17 wciąż było dużo znanych i bardzo dobrych grup AS. Jeśli nie liczyć ekip z Paszportu (którzy  - ku wielkiej irytacji (totalnie usprawiedliwionej) KZ aka SN - mieli wpływ na wynik, ale nie na rozgrywkę) to "normalni" gracze ASG stanowili tak 80-90% stanu. Ekipy takie, której zachowanie opisałem wyżej (tak, to była tylko jedna ekipa - własnie dlatego boje się co się będzie działo jak będzie ich więcej) były wyjątkiem, nie regułą.

Należy też dodać, iż np na CA16 czy CA Zimowym scenariusz był o niebo lepiej przygotowany. Inna rzecz, iż one miały swoje wady (CA16 - totalna przewaga RW, CA Zimowy - jak ten scenariusz był przeprowadzony w praktyce).

Podsumuwując, jak dla mnie (i jest to moja totalnie subiektywna ocena) CA póki co nie było parodią. Było po prostu raz bardziej a raz o wiele mniej udanym zlotem z ciężkim sprzętem wojskowym.

#5 Trzmiel  | Napisano 25 październik 2017 - 11:05

Trzmiel
  • Moderator I
  • Postów: 755
  • Dołączył: 27-maj 06
  • Miasto: Gdańsk
Od kilki lat jeździliśmy na CA i pomimo że raz bywało słabo a raz lepie to w twym roku pierwszy raz ASG stało się dodatkiem (cieniem eventu) a gracze ASG IMO sponsorowali część ćwiczenia dla uczestników tzw. Proobronnych. Uważam, że to była jedna z najgorszych imprez na których w ciągu 12 lat byłem. Zostałem zmuszony do paradowania, stanie na baczność, robienie tłumu dla działaczy resortowych, wciągnięty w "polityczne gierki" a w zamian zostałem olany jako gracz.
Teraz nawet jak by dopłacili to nie pojadę.

#6 Mariusz-BRT  | Napisano 26 październik 2017 - 08:32

Mariusz-BRT
  • Użytkownik
  • Postów: 9
  • Dołączył: 14-luty 11
  • Miasto: Warszawa
CA nie jest dla sobotnich jebankowiczów!!!!
Ciężko stosować wojskową taktykę w warunkach airsoftu, więc to jest trochę taki "milsim z respami" - tout proportions gardees. Miłośnicy fragów będą zawiedzeni - oni nie powinni tam w ogóle jechać. Radzę uważnie czytać informacje o CA, żeby nie być zawiedzionym.
Ja akurat uważam, że pomysł bezpłatnego CA jest zły, bo przyjedzie pewnie wielu bardzo przypadkowych ludzi.
I jeszcze jedno - trochę dystansu do siebie tez się przydaje.

#7 Trzmiel  | Napisano 26 październik 2017 - 13:01

Trzmiel
  • Moderator I
  • Postów: 755
  • Dołączył: 27-maj 06
  • Miasto: Gdańsk
Nie zgadzam się. To jest już gra tylko dla jebankowiczów. Z milsimem, semimilsimem i quasimilsimem nie ma nic wspólnego.
W zeszłym roku wyglądało to tak, że gracze byli potrzebni tylko po to by zapełnić plac apelowy. Potem wszyscy mieli ich gdzieś, nie było właściwie scenariusza, gra wyglądała jak zwykła jebanka CTF, dodatkowo jak org był potrzebny, to olał uczestników.

#8 vim  | Napisano 26 październik 2017 - 16:54

vim
  • Moderator I
  • Postów: 178
  • Dołączył: 15-luty 06
  • Miasto: Olsztyn

Wyświetl postUżytkownik Trzmiel dnia 26 październik 2017 - 13:01 napisał

Z milsimem, semimilsimem i quasimilsimem nie ma nic wspólnego.

Zostałem zmuszony do paradowania, stanie na baczność, robienie tłumu dla działaczy resortowych, wciągnięty w "polityczne gierki" a w zamian zostałem olany jako gracz.
Teraz nawet jak by dopłacili to nie pojadę.

Kiedy tak pół roku temu (czyli przed CA17) na jednej grupie zadałem pytanie czym powinien charakteryzować się milsim/semimilsim, to w toku (ku mojemu zdziwieniu i przerażeniu) Grey mniej przekonał, iż CA było  semimilsimem - była struktura dowodzenia, był podział na pododziały - od kompani poprzez pluton po drużynę, był podział ról (oddzielnie rozpoznanie, QRF, siły "główne") etc.

CA17 na pewno zrobiło kilka kroków by się oddalić od milsima, głównie przez wprowadzenie nowego scenariusza, który można podsumować jako CTF z jedną flagą i respami położynymi w miarę blisko (na 2 i 3 fladze, resp przeciwników był o 100m od flagi. Nasze odpowiedno 250 i 100 metrów). Nie powiedziałbym jednak, iż CA przybliżyło się do jebanki, bo jebanki też mają pewne standardy;p

A co do paradowania, to w mojej subiektywnej opinii było tego mniej niż rok temu.

Wyświetl postUżytkownik Mariusz-BRT dnia 26 październik 2017 - 08:32 napisał

  Miłośnicy fragów będą zawiedzeni - oni nie powinni tam w ogóle jechać.
Akurat czego jak czego, ale na ostatnim CA fragów nie brakło. Scenariusz wręcz gwarantował, iż wobec dużego natężenie ludu na hektar
(wynoszącego czasem do 100 ludzi na hektar - dla porównania większość jebanek, ma poziom do 10 w skrajnych przypadkach 15 osób na hektar, na CA16 starcia na P11 też było do około 15 ludzi na hektar)

#9 Trzmiel  | Napisano 27 październik 2017 - 07:49

Trzmiel
  • Moderator I
  • Postów: 755
  • Dołączył: 27-maj 06
  • Miasto: Gdańsk
Pomimo całej sympatii do Gray'a to w mojej opinii nie jest autorytetem w klasyfikowaniu czegoś jako milsim.
Podział był jedynie papierowy a scenariusz nie przewidywał możliwości wykorzystania w praktyce zalet podziału zadań.
To, że gracze przygotowują się jak na milsim nie zmienia kwalifikacji gry co z tego, że my mieliśmy noktowizory, gpsy, mapy zasięgu radiowego, sprzęt do nocowania na dziko, pirotechnikę, radiostacje 70cm/2m/6m, maszt antenowy, racje żywnościowe i byliśmy w stanie prowadzić działania 48h? Gra i tak była słabą jebanką.
A najbardziej boli to że mając taki potencjał i zaplecze sprzętu i ludzi można tak rozwalić scenariusz. Dodatkowo w moich oczach 95% wysiłku, zajęc i sprzętu było przeznaczone dla "proobronnych". Airsoftowcy byli jedynie ładnie wyglądającym tłem i tyle. Ja uważam, z całą sympatią dla projektu CA, że to już nie jest miejsce dla graczy. To manewry, szkolenia i seminaria dla nazwijmy to polityczni "organizacji proobronnych".