Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Szałas


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
44 odpowiedzi w tym temacie

#41 Radziul  | Napisano 25 styczeń 2012 - 13:56

Radziul
  • Użytkownik
  • Postów: 57
  • Dołączył: 05-październik 11
  • Miasto: Szczecin

Wyświetl postUżytkownik marcin_d dnia 08 styczeń 2012 - 08:52 napisał

Z tym opisanym każdym rodzajem szałasu to przesadziłeś. Budowałeś coś samemu?

Tak, i to nie raz ;)
Wybacz, ale mnie jara to, ze siedze sam w lesie, bez prądu i innych gadżetów.

#42 Tomek_GGRS  | Napisano 25 styczeń 2012 - 14:12

Tomek_GGRS
  • Użytkownik
  • Postów: 771
  • Dołączył: 13-wrzesień 09
  • Miasto: Gorzów Wielkopolski
Widzę coś na temat szałasu jest, a więc zainteresowanym polecam ta o to stronkę

Na stronce jest ogółem jeszcze więcej informacji, które moim skromnym są dość przydatne  :icon_biggrin:

#43 rade32  | Napisano 05 marzec 2012 - 16:17

rade32
  • Użytkownik
  • Postów: 258
  • Dołączył: 20-sierpień 11
  • Miasto: krzywiń
Aby zbudować szałas który nie przecieknie w czasie ulewy  potrzeba kilku godzin pracy chyba że,pod koniec lata znajdziesz liście łopianu lub okorujesz starą powaloną brzoze .Natomiast w warunkach bojowych np.jako zwiadowca na wrogim terenie,polecam skośne rozpieńcie plandeki a pod d...e gałęzie świerkowe + maskowanie. Ja jak nie ma deszczu to wcale szałasu nie buduje.

#44 danesz  | Napisano 06 marzec 2012 - 16:23

danesz
  • Użytkownik
  • Postów: 329
  • Dołączył: 08-grudzień 03
  • Miasto: Rawa Mazowiecka/ Warszawa
Tak mi się rzuciło w oczy na poprzedniej stronie... "Bear Gryls" oraz "kultowy". Czy to nie ten koleś który przekonuje że z góry się zbiega, do lodowatej rzeki się wskakuje ( im wieksza wysokość tym lepiej ) a najlepszym napojem jest ludzki mocz ?
Dzięki takim typom jak On  TOPR, JOPR i WOPR mają sens istnienia łatając, wyławiając i przywracając do zdrowia rzesze zbiegających, zeskakujacych i tak dalej naśladowców.

I tu nie neguję jego wysportowania czy wyszkolenia. Po prostu tego typu rzeczy się lepiej się sprzedają a dynamika zawsze lepiej się ogląda niż statyczny ( ale jakże genialny w swym spokoju, wiedzy i podejściu do rzeczy ) Mears. I według mnie to własnie raczej On powinien być polecany niż typ, który przez 80 % czasu skacze, biega jak szalony, nie dość że narażając się na kontuzję, to jeszcze traci w ten sposób większość deficytowego towaru jakim jest energia, zwykle z trudem zdobywana w trudnych sytuacjach do jakich ma przygotować szeroko pojmowana zabawa w "survival".


Pozdrawiam.

#45 Szary1986  | Napisano 08 marzec 2012 - 15:01

Szary1986
  • Użytkownik
  • Postów: 1
  • Dołączył: 08-marzec 12
  • Miasto:
Co do budowy szałasu to mam jakieś tam niewielkie doświadczenie, więc  podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Pierwszą survivalową chatkę zbudowałem z gałęzi wierzby i tataraku, w charakterze pokrycia. A to dlatego, że było tam takiego materiału aż w nadmiarze. Wierzbowy lasek, lekko podmokły w co niektórych miesiącach i tatarak. A od czasu do czasu brzoza. Konstrukcja nie była zbyt wyszukana, zwykły dwuspadowy szałas, którego szkielet zrobiłem z grubszych gałęzi, poprzeplatanych cieńszymi. To naprawdę świetny materiał. Zapewnia znakomitą wytrzymałość, ale jednocześnie elastyczność. Tatarakiem pozapychałem szczeliny w swoim szałasie (też na zasadzie przeplatania) I powstała całkiem znośna konstrukcja. Zrobiłem tylko jeden błąd... Przeplatałem tatarak w poprzek szałasu, zamiast pionowo, i w czasie pierwszego deszczu musiałem się szybko ewakuować, bo wszystko przeciekało.
A co do niewidzialności takiej konstrukcji, to zasada jest jedna: budować z tego co w okolicy znajduje się w największej ilości. Ja cechy "stealth" swojego szałasu otrzymałem całkiem przypadkowo. Nawet nie starałem się, żeby było to jakoś zamaskowane, ale same materiały użyte do budowy wtapiały się w otoczenie w naturalny sposób. Z odległości jakichś pięciu metrów ciężko było rozpoznać na co się patrzy (zwłaszcza, że szałas był dość pokraczny).
Całą budowa, łącznie ze zbieraniem materiałów zajęła jakieś dwie i pół godziny, ale komuś bardziej wprawionemu, z dobrym nożem, poszło by na pewno szybciej.