Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Jak korzystać z busoli?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 mchlst  | Napisano 28 kwiecień 2006 - 14:43

mchlst
  • Użytkownik
  • Postów: 2
  • Dołączył: 20-sierpień 05
  • Miasto: Lublin
Witam.
Od paru dni szukam informacji na temat korzystania z busoli i nie mogę nic znaleźć. Czy znajdzie się ochotnik, który mi to prosto wytłumaczy?
Z góry dzięki! :D

#2 Medium  | Napisano 28 kwiecień 2006 - 15:30

Medium
  • Weteran
  • Postów: 382
  • Dołączył: 25-czerwiec 02
  • Miasto: Ełk
Co konkretnie chcesz wiedzieć?

Jak współdziałać z mapą?
Jak orientować w terenie?
Jak iść na azymut?
Jak znajdować szczegółowe punkty oznaczone na mapie z pomocą busoli?
Jaki typ busoli (z lusterkiem, soczewką a może jeszcze inny)?

Jeśli chcesz szczegółów - sprecyzuj.

Z resztą każdy ma kilka własnych patentów które stosuje (i nie wiem czy zechce się podzielić).

Pozdrawiam

Medium

#3 mchlst  | Napisano 28 kwiecień 2006 - 18:20

mchlst
  • Użytkownik
  • Postów: 2
  • Dołączył: 20-sierpień 05
  • Miasto: Lublin
Głownie chodzi o to, że zbliżają się marsze na orientację i wstyd byłoby się zgubić :P.
Konkrety:
-busola z lusterkiem
-jak podążać trasą zaznaczoną na mapie

#4 thor_  | Napisano 29 kwiecień 2006 - 14:32

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
Do "podążania trasą na mapie" wystarczy kompas, linijka, znana skala mapy. Do tego jakie takie pojęcie i czucie odległości w terenie. Umiejętność czytania mapy i "wyłapywania" punktów charakterystycznych w terenie.

Idealnie błoby iść wyznaczonym azymutem ale tego typu nauka przez internet to poroniony pomysł.
Poczytaj o tym jak się liczy azymut, jak "mierzy" się odległości bez "sprzętu" i z taką wiedzą bierz mapę kompas albo busolę i weryfikuj wiedze w terenie. Inaczej się nie da.

#5 lup  | Napisano 02 maj 2006 - 01:29

lup
  • Użytkownik
  • Postów: 1034
  • Dołączył: 10-listopad 05
  • Miasto: Khatovar/3city
Albo ja skrzywiony zawodowo jestem (na codzień pracuje z mapami) albo mój google działa lepiej. Zarówno po angielsku jak i po polsku znalazłem dość sporo. Nawet na tak nietypowych stronach jak sciaga.pl w dziale PO praca - terenoznawstwo :)
I każdy opis jest dla mnie czytelny. Chym moze wina jest to ze ja wiem jak to używać?

Poszukaj po stronach harcerzy albo np. tu:
jeden
dwa
trzy

Znam takiego co na wszystkie pytania odpowiada: "guuglaj misiu, guuglaj" :)

#6 thor_  | Napisano 02 maj 2006 - 06:08

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
lup weź  poprawkę własnie na to co nazywasz skrzyweieniem zawodowym. Są ludzie dla których samo zorientowanie mapy to juz jest czarna magia. A co dopiero jej czytanie, użycie kompasu/busoli czy tak zaawansowane technicznie zadanie jak wyznaczenie azymutu i jego utrzymanie.

mchlst po pierwsze: (to nie są pytania żeby Cię "pognębić" tylko żeby wiedziec na jakim poziomie potrzebujesz pomocy)
1 Czy wiesz czym się różni busola od kompasu ??
2 Czy potrafisz zorientowac mapę ??
3 Czy potrafisz czytac mapę topograficzną ?? (zakąłdam że na takiej mapie będzie poprowadzony bieg czy marsz na orienatację)
4 Czy wiesz na jakiej zasadzie wyznacza się azymut i jak się go utrzymuje w terenie ??

To na początek wystarczy. Jak okreslisz swoje zaawansowanie do tych kilku kwestii to może uda się coś dalej pociągnąć.

#7 lup  | Napisano 02 maj 2006 - 11:32

lup
  • Użytkownik
  • Postów: 1034
  • Dołączył: 10-listopad 05
  • Miasto: Khatovar/3city
Ano wziołem poprawke - dlatego podałem kilka linków.
A w tej pracy ze sciaga.pl są odpowiedzi na większość problemów o których pisze thor plus inne linki co prawda po angliczańsku ale ładnie graficznie pokazane co i jak.
A jak masz mchlst pytania po lekturze to owkorz śmiało!

#8 Niedzwiedz  | Napisano 22 czerwiec 2006 - 10:48

Niedzwiedz
  • Użytkownik
  • Postów: 89
  • Dołączył: 11-luty 06
  • Miasto: Poznań
mchlst - kup sobie dowolny poradnik harcerski w jakieś składnicy lub sklepie typu "Woda, Góry, Las". kosztuje max 5zł a wytłumaczone jest tak, że moi 12 letni harcerze łapią po godzinie. i obrazki są  :D

#9 Assarin  | Napisano 08 maj 2008 - 16:02

Assarin
  • Użytkownik
  • Postów: 160
  • Dołączył: 15-kwiecień 05
  • Miasto: Przemyśl
Kotlecik odgrzewany  - raz!!
ale może komuś się przyda jak będzie szukał.
materialy pomocniczo szkoleniowe.

są obrazki!! ;)

#10 Bartek88  | Napisano 16 lipiec 2008 - 22:30

Bartek88
  • Użytkownik
  • Postów: 11
  • Dołączył: 04-październik 05
  • Miasto: Kraśnik
Spytam od razu w tym temacie. Jaki kompas/ busolę doradzacie kupić? tani i dobry w miarę ;-)

#11 javelin  | Napisano 16 lipiec 2008 - 22:46

javelin
  • Użytkownik
  • Postów: 1035
  • Dołączył: 26-czerwiec 04
  • Miasto: Olsztyn
Kup coś z oferty firmy Silva. Nawet najtańsze i najprostsze modele będą lepsze niż "wypasione" no-name'y...

#12 leander  | Napisano 17 lipiec 2008 - 11:45

leander
  • Użytkownik
  • Postów: 240
  • Dołączył: 05-maj 05
  • Miasto: Warszawa
Pytanie, do czego potrzebujesz kompas. Jeżeli do szeroko rozumianej pracy z mapą, ewentualnie kontrolowania marszruty, to zdecydowanie polecam tak zwane busole Adrianowa- czyli płaski kawałek plastiku bez żadnych klapek, lusterek i wodotrysków.
Jednak jeśli zamierzasz robić dużo namiarów w terenie- to tylko kompasy z serii DP firmy Recta. Żadnym innym kompasem równie wygodnie i precyzyjnie się mi nie zdejmowało azymutów. Coś za coś. Dla odmiany te modele kiepsko się nadają jako kompasy marszowe, czy mapowe.

#13 Yarlan  | Napisano 20 lipiec 2008 - 15:18

Yarlan
  • Moderator I
  • Postów: 318
  • Dołączył: 15-październik 04
  • Miasto: Warszawa
200 zeta za kompas ?  :strach:
Z czego on jest ?

#14 javelin  | Napisano 20 lipiec 2008 - 15:46

javelin
  • Użytkownik
  • Postów: 1035
  • Dołączył: 26-czerwiec 04
  • Miasto: Olsztyn
Sensowne busole zaczynają się od minimum 100zł (oczywiście zdarzają się wyjątki) :) Jeszcze chyba nie widziałeś tych po kilka tys. zł :)

#15 leander  | Napisano 20 lipiec 2008 - 22:41

leander
  • Użytkownik
  • Postów: 240
  • Dołączył: 05-maj 05
  • Miasto: Warszawa
Yarlan- o której Rectcie (nie wiem jak to odmienić) mówisz? ;). Bo tych 'militarnych' jest kilka, mniej więcej co 50zł się rozkładają- najdroższa z pryzmatycznym celownikiem kosztuje circa 300zł jak pamiętam.
A co do ceny... Niewrażliwość na inklinację, błyskawiczna stabilizacja igły, perfekcyjne i megawygodne mierzenie azymutu w terenie, fluoresencja w nocy (nie jest to tryt, ale też działa ok)... Ja nie żałuję kasy wydanej na DP65. Jedno czego mnie tylko praktyka nauczyła to to, że korekta deklinacji nie jet rzeczą niezbędną w kompasie- wygodniej samemu dodawać/odejmować niż chrzanić się z tym wewnętrznym pierścieniem.

Użytkownik leander edytował ten post 20 lipiec 2008 - 22:47


#16 Yarlan  | Napisano 21 lipiec 2008 - 10:13

Yarlan
  • Moderator I
  • Postów: 318
  • Dołączył: 15-październik 04
  • Miasto: Warszawa
Ja mam taki za 20 zeta z allegro i przez tych kilka lat jak go używam jeszcze anirazu mnie nie zawódł :)i też świeci, wypełniony płynem, ma podziałkę w stopniach i milsach, ma podziałkę linniową, nitkę do precyzyjnych pomiarów - w zasadzie wszystko czego do szczęścia potrzeba :)
Wcześniej kilkanaście lat używałem takiego DDRowskiego, też nie do zajebania, ale staruszek się gdzieś zawieruszył :(

Javelin: nie, takich za kilkanaście tysi nie widziałem, pewnie dlatego że nie interesuje mnie wywalanie pieniędzy w błoto ;)

Użytkownik Yarlan edytował ten post 21 lipiec 2008 - 10:15


#17 javelin  | Napisano 21 lipiec 2008 - 12:23

javelin
  • Użytkownik
  • Postów: 1035
  • Dołączył: 26-czerwiec 04
  • Miasto: Olsztyn
Kilkanaście to nie, ale kilka... :) Wywalanie pieniędzy w błoto? Może dla Ciebie. Ale ktoś kto taki sprzęt wykorzystuje i komu jest potrzebny, powie tak samo o wywalaniu tysięcy PeeLeNów na zabawki na kulki :)

#18 Yarlan  | Napisano 21 lipiec 2008 - 13:12

Yarlan
  • Moderator I
  • Postów: 318
  • Dołączył: 15-październik 04
  • Miasto: Warszawa
Mówie o przeroście formy nad treścią... kompas za kilka, czy kiljkanaście tysi do biegania po lesie to zdecydowany przerost formy nad treścią.

Sensowna busola powinna pokazywać północ, powinna świecić się w nocy by dać radę oddczytać kierunek bez używania latarki, powinna posiadać przyżądy celownicze które dadzą radę zdjąć azymut z dokładnością +/- 3 stopnie, powinna mieć jakiś amortyzator igły, co by szybko się stabilizowała, fajnie jak ma pierścień do ustawienia uchylenia, fajnie jak ma podziałke w skali używanej mapy i tyle.

Taką busolę można kupić za 20 złotych na allegro, wywalanie większej kasy, moim zdaniem, nie ma sensu.

Użytkownik Yarlan edytował ten post 21 lipiec 2008 - 13:13


#19 leander  | Napisano 21 lipiec 2008 - 14:25

leander
  • Użytkownik
  • Postów: 240
  • Dołączył: 05-maj 05
  • Miasto: Warszawa
Trochę akademicka ta dyskusja ;)
Ja powiem tak: odżałowałem 2bańki na rectę DP65 i nie żałuję. Mam narzędzie z którym mogę sobie jeździć po świecie (a ty z busolą za 20zł sobie poza płn półkulę nie wyjedziesz), i mogę błyskawicznie mierzyć azymut w terenie, komfortowo i pewnie. Nie miałem w ręce busoli którą robiłoby się to wygodniej. W porówaniu z busolą adrianowa to... jak porównanie spitfire'a do F22. Za to do pracy z mapą Adrianow jest niezastąpiony, to fakt :).

A co do tego czy warto... Trochę się pochwalę, ale co mi tam ;) Na zeszłotygodniowym szkoleniu z navi byłem jedyną osobą której idealnie pokryły się wyniki uzyskane dzięki triangulacyji i azymutami krzyżowymi- czyli metodami wymagającymi dokładnych pomiarów terenowych. Pewnie, nie jest to teodolit, ale zawsze coś. Zwykłą busolą adrianowa byś się zesrał, ale nie zrobił odpowiednio precyzyjnego pomiaru :P.

Oczywiście, nie jest to busola potrzebna każdemu, ale jedna na drużynę się przydaje :).

#20 Yarlan  | Napisano 21 lipiec 2008 - 15:25

Yarlan
  • Moderator I
  • Postów: 318
  • Dołączył: 15-październik 04
  • Miasto: Warszawa
Coś ty się tak uparł na tą busole Adrianowa.. szczerze to takiej od 100 lat nie widzałem na oczy :)... nawet na allegro.

Do pomiarów geodezyjnych napewno nie podszedł bym nawet z tą busolą za kilka tysi.
Do nawigacji w terenie używam zwykłej busolki za 20 zeta i potrafie się nią wstrzelić w punkt na dystansie 1km z dokładnością 50m, więcej mi do szczęscia nie potrzeba.

Ponieważ topik dotyczy podstaw posługiwania się busolą/kompasem - proponuje zaopatrzyć się w taką najprostszą i najtańszą, nauczyć się na niej poruszać w terenie (zarówno otwartym, jak i trudnym), a dopiero później zacząć zabawę w tworzenie sieci triangulacyjnych, czy wyprawy na biegun.

Jeżeli przeciętna osoba zoaczy że ma wydać 200 zł lub kilka tysi na 'sensowną' busole to na wstępie sobie odpuści całe terenoznawstwo bo to zabawa dla tych co nie mają co z kasą robić.

Ja proponuję busolę za 20 zeta i ołówek z zeszytem w kratkę za złotówkę.


Nawet najlepsza busolka nie zastąpi doświadczenia i praktyki. W terenoznawstwo bawię się od ponad 20 lat i za każdym razem w lesie uczę się czegoś nowego.
Dlatego proponuję jak najtańszym kosztem wyposażyć się w sprzęt niezbędny bo biegania na oriętację i ruszyć czym prędzej w las.


pzdr.