Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Noc w puszczy - kontakt ze zwierzętami


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
190 odpowiedzi w tym temacie

#41 trex  | Napisano 13 styczeń 2007 - 15:10

trex
  • Użytkownik
  • Postów: 115
  • Dołączył: 30-październik 05
  • Miasto: Ełk
No, no miło jest sobie poszczekać przed zaśnięciem ;-)

#42 Walker86  | Napisano 13 styczeń 2007 - 16:09

Walker86
  • Użytkownik
  • Postów: 225
  • Dołączył: 07-wrzesień 06
  • Miasto: Wrocław
Takie teorie są więcej warte śmiechu niż ich zrozumienia. Wielokrotnie bytowałem w lesie i prócz kleszczy żadne zwierzę mnie nie zaatakowało. Prosta sprawa, zwierzęta płoszą się na widok człowieka i raczej nie miałem okazji oglądać jakiegoś warchlaka z bliska. Jedynie na co trzeba uważać w polskich lasach to na innych ludzi. Sporadycznie można spotkać żmije ale to i tak rzadko. Wg. mnie w polskich lasach nie przejmowałbym się zwierzyną a dla tych co mają jakieś obawy jest jedno lekarstwo. NIECH NIE WCHODZĄ NA NOC DO LASU! Raczej proste :-F

#43 Ineptus  | Napisano 13 styczeń 2007 - 16:37

Ineptus
  • Użytkownik
  • Postów: 44
  • Dołączył: 13-kwiecień 06
  • Miasto: Warszawa/Laski

Wyświetl postUżytkownik Walker86 dnia 13/1/2007, 16:09 napisał

nie miałem okazji oglądać jakiegoś warchlaka z bliska.
Miałeś kiedyś wypadek samochodowy..? Nie..? To po co zapinać pasy???

#44 Walker86  | Napisano 13 styczeń 2007 - 18:55

Walker86
  • Użytkownik
  • Postów: 225
  • Dołączył: 07-wrzesień 06
  • Miasto: Wrocław
Cóż względnie bezpiecznie w lesie w takim razie będzie opcja obstawienia swojego legowiska minami kierunkowymi a przestrzeń powietrzna nad lasem będzie patrolowana przez "Jastrzębie". No i w tym momencie mój śpiwór moją twierdzą, pozytywnie?

Ps. Pasy są po to żeby je zapinać, poza tym określają ich użytkowanie przepisy ruchu drogowego. Nie wiem co ma to wspólnego z tematem ale cóż :-F
Pozdrawiam

#45 Ineptus  | Napisano 13 styczeń 2007 - 21:05

Ineptus
  • Użytkownik
  • Postów: 44
  • Dołączył: 13-kwiecień 06
  • Miasto: Warszawa/Laski
Oczywiście budowanie zeriby, pochodnie dookoła, szczekanie przed snem, AEG, wiatrówka i dwie maczety pod poduszką to wielka przesada, jednak nie możesz całkowicie wykluczać niebezpieczeństwa, bo nic nie spotkałeś w lesie jeszcze...

#46 Walker86  | Napisano 13 styczeń 2007 - 21:35

Walker86
  • Użytkownik
  • Postów: 225
  • Dołączył: 07-wrzesień 06
  • Miasto: Wrocław
Oczywiście istnieje tzw. czynnik ryzyka ale nie należy go wyolbrzymiać! Większość zwierząt trzyma się z dala od człowieka w lesie. Problemem jest jedzenie gdyż jego zapach może ściągać wygłodniałe zwierzątka do nas. Lecz w tym momencie możemy ulokować je gdzieś wysoko na drzewie za pomocą liny. A zawsze można wystawić wartę, która będzie czuwać i pilnować ogniska. To powinno pomóc i kiedy jeden pilnuje reszty nic nie powinno się stać.

#47 thor_  | Napisano 14 styczeń 2007 - 22:24

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

Ps. Pasy są po to żeby je zapinać, poza tym określają ich użytkowanie przepisy ruchu drogowego. Nie wiem co ma to wspólnego z tematem ale cóż

Hmm a ja zawsze myślałem że "pasy bezpieczeństwa" są po to żeby chronić przed konkretnymi urazami w konkretnych sytuacjach... Ale jak widzę żylem w błędzie skoro pasy są tylko po to żeby je zapinać... i żeby se o nich "pamiętano" w przepisach....

A co do "wspólnego z tym tematem" to bardzo dobry przykład  ale niestety dla kogoś kto wie do czego są pasy w samochodach a nie dla Ciebie ...

Cytat

Lecz w tym momencie możemy ulokować je gdzieś wysoko na drzewie za pomocą liny

Taaak proponuję to zrobić w gestym lesie iglastym.....

#48 Medi  | Napisano 15 styczeń 2007 - 21:13

Medi
  • Użytkownik
  • Postów: 534
  • Dołączył: 09-luty 04
  • Miasto: Gdańsk
Co do palenia w lesie. Wersja dla niepalących.
Kupić paczkę tytoniu w kiosku (~5zł) i rozsypać dookoła namiotu/ziemianki/szałasu. Tytoń sam z siebie śmierdzi nieprzytomnie, a, że zwierzaczki raczej mają lepszy węch niż my, to powinno pomóc je odstraszyć. W dodatku "krajanka papierosowa" jest raczej roślinna więc z biodegradacją problemu nie będzie i nie będziecie zaśmiecać lasu kipami...

#49 thor_  | Napisano 15 styczeń 2007 - 21:56

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
Wszystko ok Paramedic ale... jeżeli tak zrobisz np w czasie jakichś "zabaw ASG" wokół jakże skrytego stanowiska to ryzykujesz że wlaśnie ten zapaszek Cię zdradzi ;)

#50 Szczepi  | Napisano 17 styczeń 2007 - 01:10

Szczepi
  • Użytkownik
  • Postów: 217
  • Dołączył: 16-kwiecień 04
  • Miasto: Katowice
ladny wam sie tu offtopic zrobil :)
co do mozliwych spotkan zwierzyny to jestem w szoku. Okazuje sie ze w katowicach ( takie miasto na Slasku dla ciemnych) jest wieksza szansa spotkania zwierza w lesie niz w puszczach jak patrze na posty niektorych ludzi. Bo ja za kazdym razem jak jade na strzelanie to jakiegos zwierza widze, a nie mowie tu o dzieciolach. W nocy to dopiero musi byc ruch. Jak ktos ma stracha to niech nie idzie spac do lasu. Zreszta nie polecam chodzic samemu ze wzgledow czysto logicznych bo jak zlamiesz np noge to kto Ci pomoze? We dwoch lub wiecej zawsze mozna warty zrobic i straszyc w razie odwiedzin. a jak sie ktos przejmuje dzikami to kupic hamak i zawiesic wyzej ( najwyzej cie po tylku podrapia :P )
Co do kleszczy to znajomy mysliwy mnie ochrzanil ze biegamy po lesie i wiekszosc nie ma szczepienia na kleszcze ( bolerioza? )

#51 thor_  | Napisano 17 styczeń 2007 - 07:47

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
Co do zwierzaków w miastach to w tójmieście nie w lesie tylko w samym mieście w parkach wałęsają się dziki i to dość powszechne zjawisko.
W miejscach w których strzelamy w nocy faktycznie roi się od zwierzaków. Ostatnio np dwóch kolesi ( ;) ) wlazło między stado dzików w zasadzie się wczołgali :D , a koło mnie i dwóch kumpli krecił się lis ewidentnie miał ochote nas "upolować" zataczał coraz "ciaśniejsze" kręgi az w końcu przeszedł koło kumpla spiącego sobie pół metra odemnie w zasadzie mogłem lisa zdzielić lufą od swojej M-14 ale spokojnie przeszedł i polazł w końcu gdzieś w las.

Teraz co w sytuacji gdyby był wściekły i miał złą noc ? Mógł spokojnie ugryźć na próbę ;) To samo dziki jeżlei byłyby wśród nich młode takie 1-2 miesięczne to nie wiem czy udało by się wspomnianym kumplom wyczołgać spokojnie z ich towarzystwa ;)

#52 trex  | Napisano 17 styczeń 2007 - 08:32

trex
  • Użytkownik
  • Postów: 115
  • Dołączył: 30-październik 05
  • Miasto: Ełk
Dwa lata temu na Helu wracjąc z "cypla" pod wieczór na terenie byłej jednostki natknĄłem się na dzika - prawdę mówiąc pierwszy raz widziałem tak wielkiego - przez moment staliśmy i patrzyliśmy na siebie w odległości ok. 10m (ja już szukałem wzrokiem dobrego drzewa na odwrót, czego on szukał nie wiem ;-) )po czym dzik się wycofał na totalnym "luzie".

W mojej okolicy jest pełno zwierzyny - wieczorami szczególnie w okolicach obwodnicy i strefy ekonomicznej (jeżdżę tam praktycznie codziennie samochodem) bardzo często natykam się na zające i coraz częściej na lisy.

#53 Karolhunter  | Napisano 17 styczeń 2007 - 09:03

Karolhunter
  • Użytkownik
  • Postów: 59
  • Dołączył: 23-grudzień 06
  • Miasto: nowa sol
Koledzy troche zeszliscie z tematu!! 8-)

Ja osobiscie proponuje wczesniej wymienione środki chemiczne typu dyzadoranty i odswierzacze powietrza. Sa skuteczne o odstraszaja zwierzeta typu dzik, lis, jenot, borsuk i płowizne. Wiem to gdyz poluje i po kilku wypadach gdzie ciuchy byly popryskane zwierzeta ktore zwietrzyly nasz zapach poprostu wialy a dziki nie atakuja jezeli nie maja mlodych lub nie sa ranne lub chore. Innym dobrym sposobem jest poprostu wziecie jakiegos metalowego wiadra po farbie (czesto przy impregnatach drzewa) zrobis dziury przy podstawie i mozna je wieszac np na kolku na wys.ok.   1,3-1,7m i w srodku podpalic liscie lub trawe ale tak zeby sie tlila przez co bedzie duzo dymu ktorego sie obawiaja przez co zmieniaja swoj kierunek wedrowki. Jak juz zostalo na pocztku napisane przez sierżanta nalezy takze szczelnie zamykaz zywnosc jak rowniez resztki zakopywac. A jak to wam sie nie podoba to na www.sklep-oikos.net.pl   znajdziecie rozne srodki chemiczne do wabienia jak rowniez odstraszania zwierzyny dzikiej. Drogi interes ale posmarowanie obozowiska FRANCESOLEM zapewni omijanie zwierzat nawet na miesiac to smaruje sie jakies paliki wbite w ziemie nie wolna samarowac roslin i rozlewac na glebe lub pogadac z kims kto pracuje w pieczarkarni maja tam srodki do odkazania to dziala nawet do pol roku ;-)  ;-)

A co do liczebnosci drapieznikow (lis jenot borsuk wilk) wina nalezy obarczac zarzady PZŁ i brak zainteresowania skorami lisow i wyzej wymienionych zwierzat. Np w mojej okolicy tj zielona gora lisy sa w kilku kolach strzelane w duzych ilosciach przez co mozna zaryzykowac introdukcje zwierzyny drobnej. Np w finlandi maja zaledwie 200 wilkow i rocznie odstrzeliwuja ok 10 a u nas jest ok 700 i zadnego sie nie odstrzeli brak selekcji przez co wilk robi sie agresymny w stosunku do otoczenia ludzkiego i zagryza psy i bydlo a spowodowane jest to zbyt duza liczebnoscia na obszarze na jakim wystepuje. Rada jest jedna trzeba w  jakis sposob zachecic mysliwych do odstrzalu w wiekszej skali drapieznikow np u nas jest obecnie wiecej jenotow (tzw. smierdzieli) jak lisow. Dobra jak ktos chce pogadac na temat floty i fauny niech zalozy inny temat

#54 thor_  | Napisano 17 styczeń 2007 - 11:12

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
A wiesz ilu jest bezdomnych, bandytów itd ?? To tez jest wynik przerostu liczebnego nad danymi terenami, zapleczem mieszkaniowo-bytowym i brakiem miejsca pracy... ja tam byłbym za odstrzeleniem tych wszystkich... Kurde jak mnie to wkurza kiedyś ludzi nie było i zwierzeta potrafiły same się "regulować" teraz my wszystko regulujemy i niestety dupa z tego. Może zostawmy te zwierzaki w spokoju ??

To samo tyczy się wszdelkim "metod" spędzenia spokojnie w lesie nocy. Kurde wchodzisz na teren zwierząt i będziesz smarował jakimiś świństwami lasy, palił ogień, wypalał napalmem tylko po to żeby w nocy jakiś komar nie ugryzł w dupę ??? Ludzi zrozumcie wchodząc do lasu to Wy musicie się dostosować a nie dostosowywać otoczenie do siebie !!!!!! jezeli nie potrafisz się zachowac w przypadku kontaktu ze zwierzakiem to won z lasu i nie pchaj się tam więcej. Zwłaszcza w nocy. Zwierzeta które z zasady sa dziennymi zwierzętami przeniosły aktywnośc na noc bo w nocy maja względnie większy spokój niż w dzień we własnym srodowisku jakim jest dla nich las. Teraz jeszcze w nocy trzeba się tam pchać z ogniem, dezodorantami, straszakami, wabikami, radiem, telewizją, sexem i moż ejeszcze panem Giertychem ??

LUDZIE DAJCIE SPOKÓJ ZWIERZĘTOM !!!!!!! Albo nauczcie się być w lesie tak żeby im nie szkodzić albo wcale tam nie "bądźcie" !!!!

Jasne wystrzelać połowe z zawrotnej liczby 700 wilków kóre u nas są ... :wink: Jak słyszę takie podejście to sam mam ochotę odstrzelić.... :wink:

#55 wonski_wr  | Napisano 18 styczeń 2007 - 00:18

wonski_wr
  • Użytkownik
  • Postów: 18
  • Dołączył: 29-kwiecień 06
  • Miasto: Wrocław
Hmm, to ja powiem z nieco innej beczki, bo nie o Polskich lasach, tylko np. lasach Ukrainy i Rumunii ;)

Generalnie dzikie zwierzęta starają się unikać człowieka. Najłatwiej jest się przed nimi schronić.. nie chroniąc się przed nimi. Piszę to w sensie, że np. idąc robimy nieco hałasu. Starając się stąpać stosunkowo głośno zawiadomimy o sobie dzikie zwierzęta, które uciekną nam z drogi.

Mi osobiście nigdy nie zdarzyło się spotkać z niedźwiedziem, ale mój znajomy miał taką okazję na Ukrainie. Generalnie wyszedł z lasu na polankę na której był sobie misio. Gość stanął jak wryty. Niedźwiedź również był raczej zaskoczony.. stanął, popatrzył, odwrócił się i pobiegł w przeciwnym kierunku.

Jeśli o noce chodzi - nigdy się dodatkowo nie zabezpieczałem poza tym, że nie zostawiałem jakichkolwiek śladów po jedzeniu przed namiotem. Całe jedzenie w środku, zawinięte tak aby nie rozchodził się jego zapach.

Żmije i inne pełzacze - do namiotu mi się nie wślizgnie ;) Jak spałem pod gołym niebem to o żmijach nie myślałem i ciągle żyję.
Żmija generalnie ucieka przed człowiekiem, pierwsza rzadko atakuje. Musi się poczuć zagrożona. Należy jednak pamiętać, że żmija po przebudzeniu jest bardziej ospała i wtedy łatwiej atakuje.
Rzecz kolejna - jeżeli żmija już ukąsi NIGDY nie nacinamy rany, NIGDY nie wysysamy rany, a także NIGDY, a przynajmniej jeżeli tego nie potrafimy i nie jesteśmy do tego zmuszeniu, nie zakładamy opaski uciskowej.
W miarę możliwości jak najmniej ruchu.

Co do wilków - nie strzelamy do nich ;) Ostatnio z wilkami robi się pewien problem, ponieważ robi się ich coraz więcej, mimo, że nie jest to wciąż duża liczba. Jednak wilki w tej chwili nie mają w zasadzie naturalnego wroga i mogą robić co chcą.

#56 trex  | Napisano 18 styczeń 2007 - 08:12

trex
  • Użytkownik
  • Postów: 115
  • Dołączył: 30-październik 05
  • Miasto: Ełk

Cytat

Jednak wilki w tej chwili nie mają w zasadzie naturalnego wroga i mogą robić co chcą.
W zasadzie kiedyś raczej też nie miały (oczywiście pomijając człowieka, który do naturalnych nie należy).

#57 wonski_wr  | Napisano 18 styczeń 2007 - 09:59

wonski_wr
  • Użytkownik
  • Postów: 18
  • Dołączył: 29-kwiecień 06
  • Miasto: Wrocław
Jednak bez pomocy ekologów ich wrogiem były choroby etc. Natura zawsze o wszystkim pomyśli. Nie można się z czymś za bardzo cackać (broń Boże nie mówię tu o żadnym odstrzale), bo wtedy łatwo zniszczyć naturalną równowagę. Niestety odkąd człowiek zaczął się we wszystko mieszać, to o równowadze można zapomnieć.

#58 Karolhunter  | Napisano 23 styczeń 2007 - 23:11

Karolhunter
  • Użytkownik
  • Postów: 59
  • Dołączył: 23-grudzień 06
  • Miasto: nowa sol
Dlatego drodzy koledzy prowadzi sie tak zwane odstrzały selekcyjne. Usuwajac chore słabe skarlowaciale itp sztuki przez co zostaja tylko mocne i zdrowe godne bytu w naszym otoczeniu

#59 thor_  | Napisano 24 styczeń 2007 - 07:52

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

Dlatego drodzy koledzy prowadzi sie tak zwane odstrzały selekcyjne. Usuwajac chore słabe skarlowaciale itp sztuki przez co zostaja tylko mocne i zdrowe godne bytu w naszym otoczeniu

:wink: normalnie nie mam już siły..... Pokaż mi kto strzela na polowaniach do "słabych, chorych itp egzemplarzy :wink:

Nie cytuj mi tu propagandowych haseł z podręczników dla początkujących myśliwych i uczących kontaktów z ekologami... :wink:

#60 wonski_wr  | Napisano 24 styczeń 2007 - 11:01

wonski_wr
  • Użytkownik
  • Postów: 18
  • Dołączył: 29-kwiecień 06
  • Miasto: Wrocław
@Karolhunter, chyba nie do końca zrozumiałeś o czym pisałem.