Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Przepraszam Pana gdzie tu toaleta?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
47 odpowiedzi w tym temacie

#21 Foka  | Napisano 28 grudzień 2007 - 14:52

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

Thor w którym MilSim'ie były użyte psy?
Milsim jest symulacją prawdziwego teatru działań, a nie airsoftową jebanką. W czasie Milsima należy myśleć o psach, o zwiadzie lotniczym, o unikaniu cywilów itd. Jeśli nie rozumiesz takiego podejścia to nie wiem co robisz w Milsimach.

Cytat

Nie no nie musi ale wtedy musi być jakaś karta sytuacyjna z psem
Kolejne takie "wesołe" OT będą kasowane, a autorzy dostaną ostrzeżenia. Mówimy tu poważnie o milsimach, a nie o problemach z wyobraźnią niektórych obecnych.

#22 AWR_Ronin  | Napisano 28 grudzień 2007 - 15:17

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin
No właśnie - tu dochodzimy do sedna sprawy:

Nie istotne jest to, po co coś robimy i nie ważny jest tego praktyczny wymiar. Ważne jest zbliżenie sie do realizmu, nawet jeśli czynności te są jedynie sztuką dla sztuki (jeśli ktoś chce postępować realistycznie, to nikt mu nie zabroni robić kupy do worka, nawet jeśli w "drużynie przeciwnej" nie ma psów, czy "wytrawnych" tropicieli). Tym właśnie różni się osoba uprawiająca MilSimy, od przeciętnego niedzielnego airsoftowca - ten pierwszy pójdzie w realizm, nawet jeśli jest to okupione niewygodą - jeśli scenariusz zakłada daleki patrol za linią wroga, to zabiorę ze sobą ciężki i niewygodny plecak. Nawet jeśli jest mi on zbędny, bo to tylko symulacja, zrobię to po to, żeby było bardziej realistycznie. To samo dotyczy low-capów, które są mniej wygodne i praktyczne (z airsoftowego punktu widzenia) niż hi-capy, limitów amunicji...

Ronin

#23 Majkel86  | Napisano 28 grudzień 2007 - 15:49

Majkel86
  • Użytkownik
  • Postów: 1452
  • Dołączył: 07-listopad 06
  • Miasto: Pruszcz Gd.

Wyświetl postUżytkownik Foka dnia 28/12/2007, 14:52 napisał

Jeśli nie rozumiesz takiego podejścia to nie wiem co robisz w Milsimach.
Fajnie, że lepiej wiesz co ja rozumiem lecz mylisz się, ale cóż nikt nie jest doskonały.

Co do psów: logiczne, że do psów byśmy nie strzelali ale i tak jakąś dodatkową osłonę trzeba by im było zapewnić tak jak już wyżej napisałem. No i tak jak powiedział Chris, że po wykryciu/wytropieniu ludzie z psami bezzwłocznie powinni się wycofać aby uniknąć potyczki.

@Ronin:
Bardzo dobre podsumowanie.

Swoją drogą temat chyba miał być dla osób chcących dowiedzieć coś pytając, ale widzę, że jest mało chętnych - raczej sami "milsimujący" wymieniają się poglądami ze sobą.  ;-)

#24 Kaami  | Napisano 28 grudzień 2007 - 16:48

Kaami
  • Użytkownik
  • Postów: 26
  • Dołączył: 12-maj 07
  • Miasto: Wrocław MU S4
Nie byłam na Broken Arrow (bodajże marzec 2007, Kotlina Kłodzka), ale słyszałam, że tam okoliczne (chyba bezpańskie ?) psy dały o sobie znać. Tylko tyle napiszę, bo resztę znam z opowiadań i nie pamiętam za dobrze tego co mi opowiadano a nie chcę przekręcać. Może napisze ktoś kto doświadczył tego ? Czy w jakiś sposób psy wpłynęły na przebieg MilSima ?
Dla ciekawostki i cennej informacji na przyszłość :)

Użytkownik Kakcia edytował ten post 28 grudzień 2007 - 16:50


#25 python  | Napisano 29 grudzień 2007 - 10:01

python
  • Użytkownik
  • Postów: 101
  • Dołączył: 22-październik 05
  • Miasto: Warszawa-Bielany

Wyświetl postUżytkownik thor_ dnia 28/12/2007, 00:27 napisał

Wiesz są tacy ktorzy i o psach czasem myślą..

Niestety, pomysł "z psami" nie spotkał się z entuzjazmem u  "ściganych"  :lol:  :lol:

http://www.warrior.p...?...sc&start=75

mniej więcej od środka strony, wątek dotyczy milsima zimowego Talvisota.

#26 thor_  | Napisano 29 grudzień 2007 - 10:16

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
LUz mimo że sam mam "obiekcje" i pewne zastrzeżenia co do tego pomysłu, to może poprostu trzeba "dojrzeć" i kiedyś.. ;)

Użytkownik Foka edytował ten post 04 styczeń 2008 - 17:03


#27 Vorox  | Napisano 04 styczeń 2008 - 16:50

Vorox
  • Użytkownik
  • Postów: 73
  • Dołączył: 10-listopad 06
  • Miasto: Leśna k/Czech
A wziął tkoś pod uwagę piro? Przecież psy się tego boją...

a o ile granatem w psa ja osobiście nie rzucę, to mina to już rulatka nietety.

#28 thor_  | Napisano 04 styczeń 2008 - 19:06

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
Vorox psy NIE BOJĄ się strzałów i pirotechniki. No moze generalizuję jak Ty ;) Duże psy o ile nie miały jakichś traumatycznych doświadczeń z tego typu rzeczami nie boją się. Wiem co pisze bo całe życie mam dookoła siebie psy. Małe rasy, kundelki tak mogą się poprostu bać ale duże psy nie. Miałem sukę owczarka niemieckiego która nie bała się tak długo piro az jakies dzieciaki nie rzuciły jej pod łapy jakiegoś achtunga. Gdyby pies zauwżył petradę może inaczej by zareagował, a że wybuchła między łapami nie spodziewającego się niczego psa to po tym zdarzeniu fakt został uraz i strach.  Kilka innych psów łącznie z tym którego mam teraz bez problemów wychodzi/ło na spacer w okolicch północy w nowy rok i spoko zajmowało się swoimi sprawami kiedy dookoła strzelano.

#29 Foka  | Napisano 04 styczeń 2008 - 19:32

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
To nie jest wątek o psach tylko sra... o toalecie :P

#30 thor_  | Napisano 04 styczeń 2008 - 20:04

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk
Ok... psy nie boją się jak się głośno pierdzi ;)

#31 Wshark  | Napisano 06 styczeń 2008 - 10:18

Wshark
  • Użytkownik
  • Postów: 43
  • Dołączył: 30-styczeń 07
  • Miasto: Jagatowo
Ja rozumiem, że przedstawiona w temacie "toaleta" to przenośnia odnosząca się do ludzi, którzy nie czują tematu MIL-SIM i szukają wygód podczas działań.
Jeżeli w spotkaniach MIL-SIM klimat realizmu odgrywa podstawowa rolę (no, za wyjątkiem ostrej amunicji i tego typu realizmu ;) ), to jakie wygody?! W dużej imprezie, w bazie, proszę bardzo, prysznice, WC, kuchnia polowa itp. Ale na małej lokalnej imprezie......? Jak wojna to wojna :) Chcesz się wys....... to meldujesz dowódcy co musisz, idziesz z karabinem w pogotowiu, robisz, korzystając z liścia łopianu, likwidujesz ślady swojej obecności i wracasz do szyku. :)

#32 thor_  | Napisano 06 styczeń 2008 - 10:39

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

likwidujesz ślady swojej obecności i wracasz do szyku.

Właśnie tego dokładnie dotyczy ten temat. W jaki sposób "zlikwidujesz" skutki działaności jeżeli np szuka Cię patrol z psami ?

#33 gall_anonim  | Napisano 06 styczeń 2008 - 11:41

gall_anonim
  • Zbanowany
  • Postów: 285
  • Dołączył: 24-wrzesień 06
  • Miasto: Lublin
Do kieszeni poprostu. Oczywiście po uprzednim zapakowaniu w worek foliowy. Ale i tak prawdopodobnie psy wyczują gówno. Zależy też jak daleko jest pościg. Jeżeli raptem kilka minut marszu za nami to nie ma czasu na sranie, natomiast jeżeli duuuuuży odstęp czasu to najelpiej zesrać się do wody bo psy wyczują i tak obsraną ziemię.

#34 Korda  | Napisano 06 styczeń 2008 - 12:12

Korda
  • Użytkownik
  • Postów: 86
  • Dołączył: 29-marzec 06
  • Miasto: Gdańsk

Wyświetl postUżytkownik gall_anonim dnia 6/1/2008, 11:41 napisał

[...] najelpiej zesrać się do wody [...]
Gratuluję pomysłowości.

Wyświetl postUżytkownik gall_anonim dnia 6/1/2008, 11:41 napisał

[...] bo psy wyczują i tak obsraną ziemię.
Defekacja odbywa się bezpośrednio do "opakowania". Nikt nie "bawi" się w zbieranie swoich produktów ubocznych z ziemi.

#35 szpargal  | Napisano 06 styczeń 2008 - 12:43

szpargal
  • Użytkownik
  • Postów: 366
  • Dołączył: 12-sierpień 06
  • Miasto: Warszawa
Wykrycie zamaskowanego gówna w naszych pięknych lasach jest mało prowdopodobne i ma niewielkie znaczenie strategiczne. Nawet wykrycie kloca informuje jedynie o obecności przeciwnika w rejonie, a to przcież wiemy bo sami go tam zaprosiliśmy.  8)

Dopóki uczestnicy nie nauczą się tropienia po bardziej widocznych śladach nie warto się bawić w jego noszenie. Jeśli poziom umiejętności wrośnie i kloc zacznie ważyć o życiu lub śmierci, oczywiście pomyślimy i o tym.
Na razie uważam że pakowanie go do kieszeni jest tylko dla funu  :lol:

#36 Foka  | Napisano 06 styczeń 2008 - 13:36

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
gall_anonim ostrzeżenie! Uważaj na słownictwo!

Wyświetl postUżytkownik szpargal dnia 6/1/2008, 12:43 napisał

Wykrycie zamaskowanego gówna w naszych pięknych lasach jest mało prowdopodobne i ma niewielkie znaczenie strategiczne. Nawet wykrycie kloca informuje jedynie o obecności przeciwnika w rejonie, a to przcież wiemy bo sami go tam zaprosiliśmy.  8)
Ale to jest to co pisałem wcześniej - w milsimie udajemy, że działamy na prawdziwej wojnie i, że przeciwnik umie więcej, więc działamy jak w realu.

Inna sprawa - spróbuj zrobić coś takiego co my robimy w Gdańsku - proste 4-8h milsimy ale z jednym organizatorem. Organizator zaprasza na privach ekipy i wyznacza im zadania, miejsce i czas startu itp. Każda ekipa rusza zi nnej strony terenu. I jak dowódca czy żołnierz nie wiesz ilu będzie przeciwników, gdzie i czy w ogóle będą (zdarzało się, że zaproszone osoby "zaspały" rozchorowały się itp i po lesie łaziła jedna ekipa).

Wyświetl postUżytkownik szpargal dnia 6/1/2008, 12:43 napisał

Na razie uważam że pakowanie go do kieszeni jest tylko dla funu  :lol:
Oczywiście, że tak, ale to skrajny przykład ;) Wg mnie zostawianie śladów tak oczywistych jak stolec jest w milsimie niedopuszczalne. Zakopać, zamaskować itd jest optymalnym kompromisem między wczuwaniem się w klimat a zlewaniem "bo nic im to nie da".

#37 raeone  | Napisano 06 styczeń 2008 - 17:49

raeone
  • Użytkownik
  • Postów: 421
  • Dołączył: 17-czerwiec 07
  • Miasto: wroclove
Przeciwko psom jest taka dość powszednie używana posypka. Używa się jej również do maskowania fekaliów w terenie. (zakopać posypać zapomnieć) Nazwy nie pamiętam al;e mam gdzieś w materiałach jak znajde to uwiecznię tutaj;)

Ale powiem że tak mhmm lekko g. temat;)

#38 Wshark  | Napisano 06 styczeń 2008 - 18:47

Wshark
  • Użytkownik
  • Postów: 43
  • Dołączył: 30-styczeń 07
  • Miasto: Jagatowo
Dość dobrym sposobem maskowania swojej obecności na terytorium npla w postaci pozostawiania takich "śladów" jest zwykły czarny, mielony pieprz. Załatwiamy sprawę do specjalnie w tym celu wykopanego dołka ( 20X20X20) zasypujemy ziemią, maskujemy darnią, przysypujemy liśćmi, gałązkami i posypujemy to pieprzem. Pies idąc po śladzie trafi na pieprz, który skutecznie zniechęci go do dalszego tropienia na kilkanaście minut. W celu dalszego podjęcia tropu przewodnik będzie musiał ponownie zachęcić psa do tropienia. Z doświadczenia wiem, że pies po takim zdarzeniu bardzo niechętnie podejmuje sie dalszego tropienia. Szkoda zwierzaka, ale jak wojna to wojna :)
Zresztą technika tropienia śladów zapachowych przez psy jest dość skomplikowana i wiem z doświadczenia, że zapach fekaliów jest jednym z ostatnich, które psy uwzględniają idąc po śladzie. W lesie jest dość innych atrakcji zapachowo - wydalniczych dla psa niż ludzkie.:)

#39 Dale  | Napisano 06 styczeń 2008 - 19:10

Dale
  • Użytkownik
  • Postów: 59
  • Dołączył: 19-listopad 03
  • Miasto: Toruń
Co prawda to nie jest temat o tropieniu przez psy, tylko o 'zostawianiu cząstki siebie' w lesie, a raczej o tym, że nawet wtedy ktoś może nas zajść od d**y strony (dosłownie i w przenośni) na milsimie więc czujnym trzeba być.
Ale co do tropienia, to taki pies może nawet nie wyczuć takiego dołka, który nam za sedes służył, bo przecież psy nie idą po śladach stóp, tylko po pozostawionym zapachu. A ten na ziemi się nie odkłada. Dlatego też psy tropiąc idą po łuku, bo wiatr zwiewa nasz ślad. Nie ma więc co się skupiać 20 minut nad maskowaniem pieprzem, zasypką i niewiadomo czym jeszcze, bo podczas tego tak się napocimy, że psu tylko pomożemy podchwycić trop.

No i najważniejsze. Zakopać wypada z czystej przyzwoitości. Milsim milsimem, ale tam są nasi kumple, więc nie róbmy im Berget'u :wink:

Użytkownik Dale edytował ten post 06 styczeń 2008 - 19:11


#40 thor_  | Napisano 06 styczeń 2008 - 21:58

thor_
  • Weteran
  • Postów: 3832
  • Dołączył: 02-październik 05
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

Wykrycie zamaskowanego gówna w naszych pięknych lasach jest mało prowdopodobne i ma niewielkie znaczenie strategiczne. Nawet wykrycie kloca informuje jedynie o obecności przeciwnika w rejonie, a to przcież wiemy bo sami go tam zaprosiliśmy.

A wiesz że na jednym z naszych milsimów jedynym śladem który pozwolił jednej ze stron utwierdzić się w tym że jednak przeciwnik jest jeszcze na terenie gry była "piękna kupka" a w niej kartka z zasadami trafień??? :mrgreen: