Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Ciemna strona MOCY (o upgrade'ach)...


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
364 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_LooK OuT!_*  | Napisano 15 grudzień 2003 - 15:22

Gość_LooK OuT!_*
  • Gość
Moze moj komentarz bedzie zbedny, zostawie Wam tylko linka.

http://www.arniesair...article&sid=882

Jesli ktos nie zna angielskiego, to z checia przetlumacze, o co biega w tym newsie.

#2 Mateo  | Napisano 15 grudzień 2003 - 15:42

Mateo
  • Użytkownik
  • Postów: 229
  • Dołączył: 19-marzec 03
  • Miasto: Warszawa
Właśnie tylko czy u nas też sie tak musi skończyć? Wizyta u chirurga? Mnie martwi jedna spraw, że w końcu jakiś Durczok, albo inny wzięty pseudo dziennikarz postanowi zrobic reportaż o kolesia strzelającyhc do siebie z niebezpiecznej, nie ewidencjonowanej i do tego wyglądającej jak prawdziwa broni. ZSrobi się szum, ogólnopolska debata i wtedy te wszystkie super, hiper giwery i ich osiagi bedzie można na ścianie najwyżej powiesić.
Przecież to nigdy nie bedzie ani tak precyzyjnie, ani tak daleko strzelać jak broń palna, pomijam, że wtedy większość z maniaków asg skończyła by swoją karirę po pierwszej strzelance (w tym zapewne i ja).
Rozumiem producentów im wszystko jedno byle wiecej sprzedać, a jak ktoś sobie krzywdę zrobi to już jego sprawa.
A i tak czuję, ze wcześniej czy później ten wyścig zbrojeń się źle skończy..
To tylko kwestia czasu i zasobów finansowych polskich maniaków asg..

#3 Lukzari  | Napisano 15 grudzień 2003 - 16:14

Lukzari
  • Użytkownik
  • Postów: 313
  • Dołączył: 01-czerwiec 02
  • Miasto: Bydgoszcz
No tak... Niestety tak czasem bywa. Ogólnie wina jest oczywiście kolesia, który nie znał mocy swojego guna. Wniosek jest bardzo prosty otóż ZAWSZE należy pamiętać o sprawdzeniu fps'ów zanim wogóle wyjdziemy się strzelać(mówię oczywiście o jakiś gruntownym upgradzie). Jak widać ludzie upgratujący swój sprzęt zapominają o tym i potem dzieję się co się dzieje. Całe szczęście, że koleś ma oczy bo mogło się to gorzej skończyć.

#4 Memphis  | Napisano 15 grudzień 2003 - 17:28

Memphis
  • Użytkownik
  • Postów: 9
  • Dołączył: 13-październik 03
  • Miasto: Zawoja
Ja dostałem z 3 metrów z M4A1 R.I.S ale nie wiem jaka firma. To było jakieś 3-4 tygodnie temu. Moje rany na paluchu prawej ręki nadal ładnie wyglądają, okazało się że mialem pęknięcie kości  :)
Ale ten karabin chyba nie był z upgreadem, więc nie koniecznie upgread zawsze zawinia.
Ci co na pasterniku widzieli wtedy mój palec powinni go zobaczyć  cztery dni później...

Pozdrawiam :D

#5 KaT  | Napisano 15 grudzień 2003 - 18:26

KaT
  • Użytkownik
  • Postów: 303
  • Dołączył: 01-październik 03
  • Miasto: Warszawa
To chyba nie byl stockowy M4 w takim razie. Pamietam jak dalem popis inteligencji po wyjeciu z pudeleczka swojego nowiutkiego G36C i chcialem sprawdzic ped sprezonego powietrza przy wylocie lufy, lecz zapomnialem ze po strzelaniu moze zostac kulka w komorze i w efekcie mialem slad na srodkowym palcu przez jakis tydzien. Nie sadze jednak by sila stockowej repliki mogla uszkodzic kosc ;)

#6 Dzidek  | Napisano 15 grudzień 2003 - 19:39

Dzidek
  • Użytkownik
  • Postów: 47
  • Dołączył: 18-styczeń 03
  • Miasto: Lublin
Mi sie zdażyła nie mniej przyjemna przygoda, mianowicie na drugim strzelaniu w moim życiu zostałem trafiony w kciuka z beretty KWA z odległości około 0,5 metra i efekt był taki że mi zszedł paznokieć.
Dodam na marginesie że był fajny efekt bryźnięcia krwi z palca :)

#7 Kmieciu4eveR  | Napisano 15 grudzień 2003 - 19:51

Kmieciu4eveR
  • Użytkownik
  • Postów: 388
  • Dołączył: 09-maj 03
  • Miasto: Poznań
Heh może to zabrzmi masochistycznie, ale gdy zakupiłem mojego elektryka chciałem dowiedzieć się, co czuje człowiek po drugiej stronie lufy. Zażyczyłem sobie więc aby kolega ostrzelał mnie z odległości 3 metrów.  I wyszło na to, że stockowy Famas zrasza kulkami "jak ciepły letni deszcz" - po trafieniu przez mundur nie pozostał nawet ślad na ciele.
Co ciekawe, strzał z przyłożenia w dłoń ( skórzane rękawiczki) również nie pozostawia trwałych ubytków. (testowałem również z tm mp5k, bił jeszcze słabiej) Dla porównania: Mp5 Ics już taki przyjemny nie jest, coś w tym diabelstwie siedzi, chyba ostrzy te kulki przy strzale. Podobnie beteretka kwa - max pejn.

Niesie to zarazem pozytywne i negatywne konsekwencje. Jestem całkowicie przekonany, że nie wyrządzę kolegom krzwdy, ale irytują sytuacje, gdy niektórzy , całkowicie nie z ich winy, nie czują trafień. Dochodzi do sytuacji, żę lepiej jest, aby ten drugi gracz wiedział, że do niego strzelasz, żeby się spodziewał trafienia. Kieruję te słowa do kolegów obdarowanych przez naturę >> naturalnym pancerzem podskórnym << Więc czasami krzyczę: "Hej Dźwiedź! <  dźwiedź się obraca> SRUTUTUTU -> trafia go 10 kulek :P (zbieżnośc xywek przypadkowa)

Możnaby się zastanawiać, w jakie części ciała celować, aby nas trafiony przyjaciel nie miał żadnych wątpliwości, co przekłada się na większy komfort psychiczny jego i zdecydowanie mniej stuacji rodem z TB ("DOSTAŁEŚ, DOSTAŁEŚ WIDZIAŁEM K****  DOSTAŁEŚ !!!). Na myśl przychodzi oczywiście czysty strzał w gogle, gdyż nawet najsłabsze trafienie jest zauważone...  ale jeśli ktoś nie dysponuje pełną ochroną twarzy może być to bolesne ( żeby nie było obrywałem już w czoło, nos, szyję, ucho na szczeście znków szczególnycn mi nie przybyło) Jeszcze lepiej gdy ktoś nosi hełm - pięknie rezonuje :) Z doświadczenia polecam także celowanie w nogi -  nie dość , że  całkowicie bezpieczne, to również zadziwiająco dobrze unerwione miejsca : (uda łydki) Strzelanie w kosci palców rezerwuję dla profanów, którysz wystawiają giwerę zza rogu i sieją lewo-prawo-góra-dół...

#8 Gerard Heime  | Napisano 15 grudzień 2003 - 19:54

Gerard Heime
  • Użytkownik
  • Postów: 384
  • Dołączył: 19-listopad 02
  • Miasto: Warszawa - Jelonki
Podobno równie dobry był mój widok, kiedy to szczerząc zakrwowione zęby zbiżałem się do "trupiarni". Efekt trafienia serią w wargę i policzek z paru metrów (gość obsadził dziurę w suficie o której ja nie wiedziałem). Nic przyjemnego ale da się przeżyć (a i krew nie lała się tak obficie jak przypuszczałem - po prostu pęknięta warga). Natomiast to co widać było na tym zdjeciu, jak i zdjecie pewnego azjaty (słynne już w całym ASGowym świecie) to hardcore z którym należy walczyć.
Bo łatwiej wyegzekwować jakąś górną granicę fpsów (choćby stosując chronograf) niż pilnować zasady "w cqb strzelamy tylko single" tudzież "ponizej 10 używamy broni bocznej" bo rózne bywają sytuacje, których takie przepisy nie przewidzą.
Co zrobić, kiedy walczymy w terenie miejskim, gdzie są bardzo duże otwarte przestrzenie (hala fabryczna na przykład) ale też masa zakamarków i budynków w których może dojśc do cqb? Albo wyskakuje nam tangos zza rogu na odl. 10m i co robić, zginąć w walce z kaburą? Czasem strzelając z biodra kulka trafi przeciwnika w głowę, lub, jak w mojej sytuacji, seria poleci w najbardziej wysunięty element ciała - czyli głowę.
Shit happens, i dlatego stosowanie limitów fps to jedyne rozwiązanie.
A co do masek - spodobał mi sie czyjś komentarz pod artem Armorpiercinga - "Gdybym miał grać w masce to wybrał bym paintball" - pomijając fakt, ze maska czasem utrudnia celowanie (co dotkliwie mogą odczuć np. snajperzy) to jeszcze psuje klimat, na którym tak bardzo zależy. Ale muszę przyznać, że gra w masce daje niesamowity komfort psychiczny.

#9 DariuszM  | Napisano 15 grudzień 2003 - 20:51

DariuszM
  • Użytkownik
  • Postów: 364
  • Dołączył: 03-maj 03
  • Miasto: Poznań
ale kominiarka chyba az tak bardzo klimatu nie popsuje- czasem nawet polepszy, a jako-taką ochronę na twarz da....

#10 Gerard Heime  | Napisano 15 grudzień 2003 - 21:57

Gerard Heime
  • Użytkownik
  • Postów: 384
  • Dołączył: 19-listopad 02
  • Miasto: Warszawa - Jelonki
Niewątpliwie. Choć ochrona jaką zapewnia - już nieco wątpliwa. Ale może nieco zamortzuje siłę udeżenia. Nie wiem, Dumek gwizdnął mi moją prawie rok temu, i do tej pory drań nie oddał :)

#11 Gość_LooK OuT!_*  | Napisano 15 grudzień 2003 - 22:46

Gość_LooK OuT!_*
  • Gość
Wlasnie troche ponad tydzien temu dostalem z upgrade'owanego M16A2, nie wiem do ilu fps. W kazdym razie w trakcie podejscia pod budynek poszla seria z okna w moja wychylona glowe - jak mowil Andy po prostu zareagowal, efektem czego oberwalem w okulary oraz w nos. Mialem wowczas na glowie kominiarke (plus kask), ale musialem ja zsunac z nosa, gdyz okulary zbyt szybko parowaly. Do dzis mam fajnego patcha na nosie, wsyztsko sie powoli goi, ale krew lala sie efektownie, a efekt koloru czerwonego potegowalem przykladajac sobie brylke swiezego sniegu do rany :D

A maski za cholere nie zaloze :P

#12 Mateo  | Napisano 16 grudzień 2003 - 09:41

Mateo
  • Użytkownik
  • Postów: 229
  • Dołączył: 19-marzec 03
  • Miasto: Warszawa
Wychodzi na to, ze przed kazda strzelanką trzeba by mierzyć prędkość wylotową broni. Ciekawe ile jest w Polsce teamów które dysponują chronografami?
Przydałby się w końcu w naszym kraju serwis broni asg z prawdziwego zdarzenia, nie było by problemów z gwarancjami, naprawami i upgradami "nieznanego" pochodzenia. Taka jest przynajmniej moja osobista opinia.
A co do bolesnych trafień to w mojej pamięci utkwiły mi dwa. Jedno to seria w plecy z G36C i póżniej piękne 3 siniaki (miał nawet niezłe skupienie). A drugi raz to postrzał z Beretty KWC w ucho z odległości jakiś 2-3 metrów. Dobrze, ze miałęm kominiarkę, bo mogłoby być gorzej z uchem. Jednak co by było, gdybym dostał z podrasowanego gaziaka? Druga dziura w uchu?

#13 Gerard Heime  | Napisano 16 grudzień 2003 - 15:22

Gerard Heime
  • Użytkownik
  • Postów: 384
  • Dołączył: 19-listopad 02
  • Miasto: Warszawa - Jelonki

Mateo napisał:

Wychodzi na to, ze przed kazda strzelanką trzeba by mierzyć prędkość wylotową broni. Ciekawe ile jest w Polsce teamów które dysponują chronografami?
Siłę broni mozna testować też w bardziej umowne i mniej naukowe sposoby (test ze 100 kartkowym zeszytem, na przykład - kulka z mojej S9 zatrzymuje się na 19 kartce, gdy kulka z USP - na 1 :)) ale przecież można to rozwiązać w inny sposób - na przykład wyznaczając ograniczenia na sprężyny (czyli na przykład wszystkie powyżej XXX są zabronione). Oczywiście najprostsza medodą jest zastosowanie chronografu, ale kiedy jest to niemożliwe, należy improwizować. :)

#14 Ripek  | Napisano 16 grudzień 2003 - 17:40

Ripek
  • Użytkownik
  • Postów: 189
  • Dołączył: 12-grudzień 02
  • Miasto: Kraków
Mialem juz nie jedną podobną sytuację tego rodzaju. Polecam kominiareczke + chustę maskującą na twarz. Zamortyzuje kazdą (prawie?) kulkę.

#15 Zjawa  | Napisano 16 grudzień 2003 - 22:47

Zjawa
  • Użytkownik
  • Postów: 381
  • Dołączył: 18-czerwiec 03
  • Miasto: Gdańsk
Dołączona grafikaDołączona grafika
Slodki Boze przeciez to strach sie bac  :? nie podkrecajcie tych swoich aegów az tak, litosci :roll:

#16 Gość_LooK OuT!_*  | Napisano 16 grudzień 2003 - 23:29

Gość_LooK OuT!_*
  • Gość
Tego zdjecia z Azjatą to nie widzialem. Kurcze... z czego on wlasciwie dostal? Chyba z jakiejs wiatrowki, bo z aeg'a? Moze kulki metalowe? Wole nie zgadywac, dlaczego przyklada do oka chusteczke... :roll:

Jak juz zaznaczalem, lepiej inewstowac we wlasne umiejetnosci bojowe niz w bron (w tym kontekscie oczywiscie). Zdecydowanie taniej, a satysfakcji yle samo, o ile ne wiecej.

#17 wali  | Napisano 16 grudzień 2003 - 23:36

wali
  • Użytkownik
  • Postów: 19
  • Dołączył: 10-październik 03
  • Miasto: Warszawa
taaa, wszystko powyzej 350 fps to wedlug mnie juz za duzo, a i to tylko do lasu! no wyjatek stanowia snajperki, ale to juz inna sprawa...

#18 Zjawa  | Napisano 17 grudzień 2003 - 14:02

Zjawa
  • Użytkownik
  • Postów: 381
  • Dołączył: 18-czerwiec 03
  • Miasto: Gdańsk
ale Gunner bez przesady no, jak tak pojdzie to ludzie beda musieli biegac w tych skafandrach dla saperów :?  zeby nie miec podziurawionego ciala. :evil:  Ja wiem ze to wybor gracza, ale dlatego ograczniamy sie do gogli bo te kulki nie mają robic takiej krzywdy. Litosci no :) Kazdy chce klimatu, wiec gogle tak, ale maski juz gorzej, ja rozumiem ze krew to klimat ale mi sie akurat to wcale ale to wcale nie podoba :) Mysle ze wina nie lezy po stronie tego ktoremu twarzyczke podziurawiono ale przesadzonej sily aega :)

#19 Ssak  | Napisano 17 grudzień 2003 - 16:32

Ssak
  • Użytkownik
  • Postów: 116
  • Dołączył: 25-maj 03
  • Miasto: Bydgoszcz
Kazdy strzela z tego co ma. Najwazniejsza jest ochrona oczu. Szczerze powiedziawszy to wystarczy sie nie usmiechac i chowac twarz lub jej nie wystawiac. Maski mi troche nie przypadaja do gustu. Ja tam problemow z "twarza" nie mam :wink: . Choc 450fpsow i 8mm to chyba sporo by dostac z bliska(choc 8mm maze strzelac tylko m82-chyba)

#20 Mateo  | Napisano 17 grudzień 2003 - 18:02

Mateo
  • Użytkownik
  • Postów: 229
  • Dołączył: 19-marzec 03
  • Miasto: Warszawa
Ja jestem ciekaw tylko, zy nie okarze sie, ze osłona oczu w postaci gogli które wytrzymują ostrzał z seryjnego aega, nie pęknie po ostrzale podkręconego aega strzelajacego ciezszymi kulkami. Zastanawiał sie już ktos nad tym? Skoro Gunner strzelasz takimi kulkami to jestes swiadom odpowiedzialności i tego, ze może ktos sprawę oddac do sądu? Masz ubezpieczenie? I dac na strzelankę zakładam, zę wszyscy strzelamy z podobnej broni i podobnej amunicji. Poza tym o czym mało kto wie z posiadaczy samochodów, ubezpieczenie OC komunikacyjne nie chroni nas przed dochodzeniem odszkodowania przezposzkodowanego przed sądem z naszego majątku (to taka dygresja a propos ubezpieczeń). Tak wiec taka impreza moze się kiedyś okazać o wiele droższa niż koszt samych części.
Ja ma porżadne gogle, ale one tez mają jakąs graniczną wytrzymałośc. kupując je uwazałem, zę margines jest wystarczający, a teraz zaczynam sie zastanawiać czy na pewno jest wystarczający... :roll:
Wolę juz ćwiczyć taktykę... :)