Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Savoir-vivre strzelanek (WZÓR ZGODY DLA NIELETNICH)


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ritter  | Napisano 04 listopad 2005 - 15:56

Ritter
  • Użytkownik
  • Postów: 469
  • Dołączył: 20-wrzesień 02
  • Miasto: gdzieś w Wielkiejpolsce...
Każdy uczestnik tego forum ma obowiązek zapoznać się z regulaminem forum.

Wszystkim twierdzącym, że mają papiery na swoje kłopoty z polską pisownią, zalecam przeczytanie strony http://www.bykom-stop.avx.pl/, szczególnie działy "Jak pisać poprawnie" oraz "Czym sprawdzać". Językowe potworki nie są na tym forum mile widziane. Moderator staje się z ich powodu niegrzeczny.


Proszę, poświęćcie trochę czasu na przeczytanie tych informacji. Możecie dzięki temu uniknąć problemów w korzystaniu z tego forum. Przede wszystkim nie podpadniecie moderatorom. A że sprzątania jest tu sporo - nie należy liczyć na wyrozumiałość...

Dodatkowy apel do nowych osób, podyktowany praktyką i doświaczeniem nabytym w toku forumowych bojów.

Jeżeli dopiero co zaczynasz korzystanie z forum WMASG, nie może poświadczyć za Ciebie żaden z "doświadczonych graczy" - przynajmniej przedstaw się w odpowiednim wątku (poniżej, w tematach przyklejonych).
Pokaż jak wyglądasz (choćby fotka twarzy).

Każdy przypadek, w którym nikomu nieznana osoba (pierwszy list na forum) będzie w jakiejś sprawie głosowała w ankiecie na Wielkopolsce, będzie po prostu podejrzany.
To naturalne, więc należy zadbać o uniknięcie podejrzeń o próbę nieuczciwego wpłynięcia na wynik głosowania. Zwyczajnie - przedstawiając się jak cywilizowany człowiek.

Do czego serdecznie zapraszam.
Zresztą nie tylko nowych - dla nich wiedza "kto jest kto" na strzelance też może być przydatna. Wątek "Kim jesteśmy i jak wyglądamy" czeka.

I jeszcze dodatkowa wypowiedź, wskazówki istotne dla nowych osób.

"Szalony Jack Pirat" napisał:

1) To forum jest forum dziwnym... W każdym razie w porównaniu do innych forum w Internecie. Obowiązują tu zasady dużo mniej liberalne niż w reszcie sieci. Proszę czytać regulaminy, przyklejone, zasady i inne, bo pozwoli to uniknąć spięć. Nie jest tak bez powodu. Powody można zrozumieć jak się już trochę poprzebywa "w towarzystwie".

2) Wybierając nicka, należy wziąć pod uwagę, że tak będziemy znani "w polu". Nick na forum staje się "call sign" na strzelance. Mało kto zna graczy po imieniu. Należy zatem zadbać o to, żeby nick był w miarę przyzwoity, dał się wymówić szybko lub szeptem, albo przez radio. Oraz ew. wykrzyczeć na cały głos, bez powodowania apopleksji u reszty graczy.

3) Wynik ankiety w sprawie miejsca strzelanki nie zobowiązuje nikogo do zjawienia się w lokacji "wygrywającej". Natomiast bardzo niemile widziane jest głosowanie i nie pojawianie się (bez uprzedzenia, że komuś coś wypadło). Czasem zdarza się, że z 12-16 graczy w ankiecie w terenie pojawia się np. 6.
Jak łatwo się domyślić tych 6 nie jest specjalnie zadowolonych.


#2 hichel  | Napisano 01 marzec 2008 - 23:51

hichel
  • Użytkownik
  • Postów: 111
  • Dołączył: 21-październik 05
  • Miasto: Mosina
W dniu dzisiejszym co niektórym się nudziło więc w związku z tym, że pojawia się ostatnio trochę zgrzytów na naszym podwórku opracowaliśmy zbiór pomysłów i rad na to aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i aby było miło i bezpiecznie.

Cytat

Savoir-vivre poznańskich strzelanek.


1.Obchodzenie się z repliką poza grą.
- Transportujmy ją tak aby była niewidoczna.
- Nie wymachujmy repliką przed kolegami – odkładamy ją na bok, opieramy o drzewo lub jeśli jej nie odkładamy ustawiamy selektor na tryb "safe", kierujemy lufe w dół,  nie trzymamy palca na spuście.
- Nie strzelamy do szyb, szklanych butelek, zwierząt. (w trakcie gry także)
- Uważamy na przypadkowe osoby tzw. „cywili”. (w trakcie gry także)

2. Zachowanie w trupiarni
- Nie strzelamy.
- Zachowujemy spokój, ciszę, nie wskazujemy, grających w sposób który może zdradzić ich pozycję, nie robimy zdjęć.
- Jeżeli gra się toczy w okolicy trupiarni zachowujemy zasady – gogle/okulary, czerwone szmatki, minimalizujemy sylwetkę kucamy/siadamy/lub kładziemy się.
- Nie śmiecimy i sprzątamy po sobie.

3. Jak zachować się po trafieniu?
- Podnosimy rękę, replikę do góry, jeśli jest potrzeba krzyczymy „dostałem” (pamiętajmy, że jeśli przeciwnik podchodził czołgał się i dostaliśmy 1 kulką to krzykiem psujemy misterny plan zdradzając jego obecność). Wyciągamy czerwoną szmatkę i opuszczamy pole walki.
- Udajemy się do trupiarni trzymając replikę/czerwoną szmatę nad głową i ewentualnie mówimy wychodząc np. zza rogu/wzniesienia „trup idzie”. Schodzimy z pola gry tak aby nie przeszkadzać grającym, nie wskazywać miejsca gdzie jest przeciwnik, nie rozmawiamy z grającymi. Jeśli nie mamy jak zejść to przyjmujemy bezpieczną pozycję oznaczamy się czerwoną szmaty i czekamy aż akcja się przeniesie dalej.

4. Nowi na spotkaniach.
- Jeśli nowy kolega nie wygląda na pełnoletniego zapytajmy się go o wiek.
- Jeśli nie jesteśmy pewni czy wie jaką moc posiada jego replika przedyskutujmy z nim ten temat uświadommy go o możliwościach jego sprzętu.
- Pokażmy mu niebezpieczne miejsca.
- Jesteśmy tolerancyjni na jego błędy wynikając z braku doświadczenia i staramy się mu je objaśnić.

5. Rozwiązywanie konfliktów na polu walki : problem terminatorstwa - nie dyskutujemy na polu, na forum. Wszelkie niejasności wyjaśniamy po akcji (w trupiarni).

6. Szanujmy czas naszych współgraczy:
- w miarę możliwości przychodźmy na spotkania punktualnie, gotowi do zabawy tak abyśmy już kilka minut po 10 mogli zaczynać. Jeśli się spóźniamy staramy nie przeszkadzać się w trwającej grze.
- staramy się nie robić pikników w trupiarni między scenariuszami.

7. O BHP słów kilka:
- w  żadnym wypadku podczas akcji nie ściągamy okularów/gogli ochronnych
- pamiętamy o tym ile FPS ma nasza replika i o tym, żeby uniknąć zrobienia komuś kuku



#3 szalony jack pirat  | Napisano 11 listopad 2008 - 21:47

szalony jack pirat
  • Weteran
  • Postów: 1039
  • Dołączył: 12-grudzień 03
  • Miasto: Poznań
Cześć!

A propos nieprzyznawania się - moje zdanie oraz kontekst i realia airsoftowe (subiektywne). Nie chodzi mi o konkretny przypadek.

Post jest adresowany w drugiej osobie, bo to mail i już mi się nie chciało przerabiać, zresztą forma jest IMHO adekwatna.


Pozdro

------------------------------

Airsoft jest bardzo specyficzną zabawą. Do swojego przeciwnika masz większe zaufanie, niż do siebie. Bez tego wszystko jest bez sensu.

Schemat postępowania jest następujący:
Strzelasz, trafiasz, jeśli facet nie schodzi strzelasz znowu. Jeśli dalej nie schodzi krzyczysz "<nick> dostałeeeś". W tym momencie 99% graczy zejdzie bez dyskusji. Jeśli nie jesteś pewien strzału lub cel za chwilę zniknie - od razu za pierwszym razem walisz serią 10 kulek. Żeby była jasność. Jeśli jesteś pewien, że facet dostał (widziałeś jak się o niego kulki obijają, słyszałeś odgłos uderzania o mundur) - drzesz się.

Tylko wtedy jeśli widziałeś/słyszałeś kulki! Nie jeśli jesteś przekonany, że z tej odległości nie jesteś w stanie chybić, albo, że gość powinien dostać, bo się nie ruszał. Wierz mi, pamięć ludzka nie rejestruje takich szczegółów jak to, czy dobrze wycelowałeś. Ja chybiałem pewniaki z 7-8m, zdarzyło mi się, że nie dostawałem z 4-5m (też byłem zdziwiony). To się zdarza.
Kiedyś na Strzeszynie wyszedłem znienacka na duszka Dzikiego. 5 m, oboje strzeliliśmy, nikt nie dostał (pozdro Dziki).

Początkujący gracze interpretują airsoftowe zdarzenia losowe (mag nie podał, wyleciały dwie, krzaki były, po prostu nie wycelowałeś, wiatr zawiał itp.) jako terminatorstwo. Z czasem człowiek się przyzwyczaja i wypracowuje sobie taką kilkukulkową "pewną" serię, której warunki zewnętrzne nie zagrożą. Można też strzelać do skutku (czyli tak długo, aż ktoś krzyknie "dostałem", albo wstanie z klamką nad głową). Jest to postrzegane jako pewna nadgorliwość, ale nie jest specjanie piętnowane. Ja jak zaczynałem zużywałem na scenariusz 300 kulek. Teraz zużywam 60.

Jeśli mimo krzyczenia "dostałeś", gość nie schodzi, albo zaczyna dyskusję - odpuszczasz sobie, bo dyskusja nie ma sensu. Następnym razem potraktujesz go serią w głowę. Jednak jak pisałem - 99% graczy zejdzie, jeśli powie się im, że dostali (no ja kiedyś nie zszedłem, kiedy w trójkę łoiliśmy to gościa, który potem się wychylił i mnie trafił, uniosłem się dumą i do dziś mi wstyd). Dlatego trzeba być tego pewnym i nie nadużywać. Taka sytuacja może się zdarzyć raz na scenariusz - jeśli zdarza Ci się częściej tzn., że coś jest nie tak (masz za lekkie kulki, skręcają, mag nie podaje itp). Po pewnym czasie będziesz zresztą słyszał puste strzały, bo dźwięk jest inny.

Jeśli ktoś do Ciebie krzynie "dostałeś", to też się schodzi, w zasadzie bez dyskusji. Jeśli odkrzykniesz "nieprawda" to nie będzie dobrze odebrane. Jeśli krzykniesz tak dwa razy w ciągu dnia - opieprz murowany.

Gogle na oczach i dyskusja w przerwie to dwie podstawowe zasady AS

Mało który gracz nie uzna bezpośredniego trafienia, zwłaszcza jeśli widzi strzelającego. To się po prostu nie zdarza. Można się wykłócić o jedno trafienie, ale jedno trafienie jest bez znaczenia, a następnym razem przyjmiesz serię w głowę.

Gracze nie przyznają się gdy nie widzą/słyszą/ nie poczuli trafienia. Zdarza się to kiedy:
- strzelasz z daleka (chociaż wtedy cześciej kulka po prostu ginie gdzieś po drodze, albo robi się matrixa - standardowa kulka 0.25 przy 315fps przelatuje 40m w jakieś 3/4 sekundy - pełno czasu, żeby się schować http://www.arniesair...howtopic=38192)
- cel sam strzela (nie słysza wtedy trafień, bo zagłusza je jego AEG)
- jest zima, wszyscy są grubo ubrani
- cel nie widzi skąd, kto strzelał i nie jest pewien czy dostał (np. klęczy, a nad nim są gałęzie) - nikt się nie przyzna tylko dlatego, że coś go trąciło
- ktoś jest nowy i nie nauczył się jeszcze interpretować specyficznych stuknięć trafień, pukania kulek o gałęzie, uczuia trafienia w grubo ubraną rękę itp. (99% wszystkich zarzutów o terminatorstwo jest właśnie do nowych, którym wydaje się, że z 40m nie da się trafić w głowę, jeśli wtulić ją w trawę) - potrzebne jest pewne wyczucie.

Jak pisałem wyżej, aby uniknąć dwuznacznych sytuacji należy strzelać dłuższą serią, z bliższej odległości itp.

Konfliktów nie rozwiązuje się na polu. Czasem nie jest to łatwe (pozdro Charlles). Mija to się z celem. Na forum w zasadzie nie ma co poruszać tematu, chyba, że inni gracze mają podobne obiekcje, wtedy daje się grzecznie znać dowódcy grupy na PW wskazując konkretne osoby. Niech pouczy kolegów. Najlepiej załatwić sprawę w przerwie między scenariuszami, bezpośrednio z nieuważnym maniakiem, wskazując konkretną sytuację i kończyć zwrotem "następnym razem zwróć większą uwagę". Jeśli ktoś dalej nie reaguje, to ja nie wiem co zrobić, bo takie coś się jeszcze nigdy nie zdarzyło.

Pisanie postów, że "wszystkie Goryle to terminatorzy" to demagogia i prosta droga do bezowocnej pyskówy.

Jeśli spytasz innych graczy, to każdy ma do opowiedzenia jakąś historię związaną z tematem. Każdy ma też trochę za uszami . O klasie gracza świadczy to, czy potrafi rozwiązywać takie konflikty oraz to, czy potrafi się przyznać w sytuacjach niejednoznacznych.

Jak zacząłem, tak skończę: airsoft to zabawa, w której ufa się przeciwnikowi.

#4 Johan_JK  | Napisano 20 styczeń 2009 - 20:40

Johan_JK
  • Użytkownik
  • Postów: 217
  • Dołączył: 14-kwiecień 03
  • Miasto: Poznań - Winogrady
Witajcie
Moim zamiarem nie jest rozpętanie kolejnej burzy, awantury etc etc lecz uświadomienie mniej roztropnym maniakom faktu, że to, że możemy tak swobodnie się bawić to zasługa panów ministrów i temu podobnych, którzy nie zainteresowali się jeszcze naszym hobby.

A takie zachowanie jak na zdjęciu może - podkreślam może - spowodować nadmierne zainteresowanie.

Dołączona grafika

Błagam, proszę, APELUJĘ :!:
Nie chodźmy po ulicach pełnym oporządzeniu i z replikami tak widocznymi po ulicach.


Foto dostałem od Koleżanki :D - dziękuje :D

Chciałbym wszystkim przypomnieć że tylko dzięki zdrowemu rozsądkowi jesteśmy wstanie utrzymać Polityków i media w bezpiecznej odległości.
Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć jakie przykre skutki mogą być spowodowane przez rozdmuchanie przez media złego wizerunku naszego hobby.
Nie mniej chciałbym przypomnieć jeszcze jedno, kiedy drogi Maniaku widzisz taką sytuację, reaguj, rób zdjęcie, podejdź porozmawiaj, nie bądź obojętny obok takich sytuacji.
Jeśli nie stać Cię na pokrowiec, pomyśl trochę, wykorzystaj wszystko co masz pod ręką, stare szmaty, worki na śmieci itp. Byle Twojej repliki nie było widać dla zwykłego szarego kowalskiego oraz służb mundurowych. Jako środowisko spójne, apelujemy o zdrowy rozsądek nic więcej./Antol


#5 Antol  | Napisano 20 styczeń 2009 - 22:32

Antol
  • Użytkownik
  • Postów: 546
  • Dołączył: 20-listopad 06
  • Miasto: Czerwonak
W dobrym guście jest też zapoznanie się z regulaminem Prawa ASG oraz zapoznania się z zapisem "Osoby niepełnoletnie a rozgrywki airsoftowe"

Nie będą tolerowane zgody na kartkach z papieru gdzie, w łatwy sposób można podszyć się pod rodziców.
Osoby niepełnoletnie proszone są o posiadania zawszę przy sobie wypełnionego tego formularza: http://antol.za.pl/zgoda.pdf (Tutaj podziękowania dla Karego za spisanie tego dokumentu) koniecznie z numerem kontaktowym do rodzica/opiekuna.

Osoby niepełnoletnie które pierwszy raz mają zamiar uczestniczyć w strzelance organizowanej przez pełnoletnich proszone są również o przyjście z rodzicem/opiekunem, w celu zapoznania się z zasadami panującymi, oraz sposobem prowadzenia zabawy.

Pozdrawiam
Antol

#6 Wacol  | Napisano 23 sierpień 2012 - 09:01

Wacol
  • Moderator I
  • Postów: 1519
  • Dołączył: 16-sierpień 05
  • Miasto: Wielka Metropolia Swarzędzka

Wyświetl postUżytkownik szalony jack pirat dnia 02 wrzesień 2008 - 18:13 napisał

Cześć!

Często strzelamy się ostatnio na ZNTK i Magazynowej, jest sporo nowych osób więc chciałbym przypomnieć zasady BHP zabawy na bliskich dystansach.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni chyba 5 razy byłem na ZNTK i zauważyłem, że w ogniu walki gracze intensywnie się rozkręcają :icon_smile:.

Ograniczenia mocy replik dla wygodny ludzi posiadających po jednej replice nie ustaliliśmy, natomiast obowiązują chyba zwykłe zasady? W CQB są tym sensowniejsze, że częściej dochodzi do bliskiej wymiany kompozytu.

Dystans minimalny

Przypominam, że obowiązuje rozsądek. Osoby z mocniejszymi replikami obowiązuje dystans minimalny, który można wyliczyć z poniższego kalkulatora

http://www.cyberslot...ory/10-B-01.htm

lub dla uproszczenia przyjąć wzór


(<moje fps na 0.20g> - 330)/10 = dyst. min. w [m]


jakie konsekwencje to rodzi, na jakich terenach te repliki są w praktyce bezużyteczne, kiedy trzeba sięgnąć po broń boczną, albo po prostu dać się trafić – to już wychodzi w praniu na konkretnym polu.

Strzelanie na ślepo

Przypominam też, że nie strzela się z bliska w głowę, nie strzela się seriami w głowę itp. I przede wszystkim patrzy i wie się gdzie i do kogo się strzela. M.in. po to, żeby móc stwierdzić, czy odległość jest odpowiednia.

Strzelanie na ślepo a wystawianie repliki za róg

Jest pewien niuans, który umknął niektórym graczom. Wystawianie repliki za róg nie oznacza strzelania na ślepo! Najpierw należy się wychylić i sprawdzić co jest za rogiem, a następnie spokojnie można puścić serię w przeciwnika minimalizując ryzyko tego, że się zostanie trafionym. Ale wcześniej upewniamy się, że odległość jest odpowiednia lub np. że strzelamy w nogi, a nie w uzębienie klęczącego metr dalej przeciwnika.

To jest istotna różnica – najpierw się patrzy, potem się strzela.

Sytuacja, w której ktoś najpierw naciska spust, potem przez róg wstawia chińską repliką >400, wykonuje ruchy koszące, a potem zagląda i sprawdza co mu się udało trafić jest moim zdaniem przykładem skrajnej nieodpowiedzialności i braku znajomości realiów naszej zabawy. Jest to też przy okazji mało praktyczne i nieskuteczne.

W niektórych środowiskach jest to bardzo niemile widziane jako nierealistyczne. Dając spokój realizmowi, bo airsoft to w końcu jest hobby, a nie symulacja, jedna moja dygresja - przydają się tylko repliki małe i bardzo małe – MP5K, MP5A3, MAC10, MP7, VZ-71, P90. Wystawianie już średniej repliki trwa za długo i właściwie od razu dostaje się postrzał w replikę.

Mój komentarz 1

Natchnęło mnie, bo w zeszłym tygodniu kilkukrotnie zdarzyło mi się widzieć osoby z AKSU Boyi (>400fps, dystans minimalny 7/8m) wchodzące do pomieszczeń o przekątnej np. 4m.

Kilka razy też, w tym raz za razem zajrzałem w lufę AKSU z odległości 40cm. Gdybym się nie uchylił, to może skończyłbym u dentysty, z fakturą na kilkaset złotych.

Nie muszę się zastanawiać skąd takie manewry, bo sam wystawiam replikę za róg, ale 1) mam 330/260fps 2) najpierw sprawdzam do kogo i w co strzelam (w nogi, w plecy).

Różnica między postrzałem z 330fps, a ponad 400 z odległości 0,5-1m jest kolosalna i bardzo wymierna – wynosi 4,5cm. Jest to różnica w wielkości siniaków. Co obrazuje poniższe zdjęcie

http://szturm.com/dziura.jpg

Mój komentarz 2 – repliki do CQB

Ja od 3 lat gram z P90 z 330fps. Konkretnie fps wahają mi się od 325 do 335. Ostatnio na ZNTK – MP5K z 260fps. Naprawdę nie ma żadnych problemów z trafieniem przeciwnika, sporadycznie (np. raz w miesiącu) zdarza się, że ktoś mi ucieknie spod lufy z powodu samych tylko niskich fps.

Takie MP5K kosztuje 200-300 złotych, nie jest to kwota porażająca.

Z tych dwóch faktów można wysnuć wniosek, że jeśli ktoś nie ma dwóch replik, do lasu i do CQB, to może po prostu złożyć swoją replikę na 340fps lub kupić tanią, mało wymagającą replikę do CQB i problem raz na zawsze rozwiązać.

Tym samym tłumaczenie się brakiem pieniędzy na drugą replikę lub koniecznością przekładania sprężyny co strzelankę, jest moim zdaniem mocno naciągane.

Podsumowanie

Podsumowując - rozsądek obowiązuje wszystkich, ale wielu o nim zapomina lub po prostu nie wie. Pamiętajcie, żeby przed strzelanką informować nowe osoby, które widzicie pierwszy raz o zasadach. Nic się nie stanie, jeśli im to już ktoś powiedział, a ktoś inny powtórzy.


#7 Wacol  | Napisano 09 listopad 2012 - 19:32

Wacol
  • Moderator I
  • Postów: 1519
  • Dołączył: 16-sierpień 05
  • Miasto: Wielka Metropolia Swarzędzka
Dla porządku wrzucam wzór zgody dla nieletnich podany kiedyś przez Antola. Przypominam, że ten wzór jest jedynym obowiązującym i wszystkie pozostałe twory nieletni przynoszą na własne ryzyko.

Przy okazji - kartka wydarta z zeszytu z nabazgranym na kolanie "Wyrażam zgodę na udział syna w strzelance ASG", opatrzona niewyraźną parafką to nie zgoda od rodziców tylko jakaś kpina.

http://antol.za.pl/zgoda.pdf

Cytat

.............................. data ........................


Oświadczenie


My, niżej podpisani .................................................................................................................., jako rodzice/opiekunowie ................................................................................. urodzonego/ej w dniu ........ /........ /........ roku, wyrażamy niniejszym zgodę, by nasz/a córka/syn (podopieczna/podopieczny) brał/a* udział w spotkaniach Air Soft Gun w okresie od ......................do .................../bezterminowo*. Jednocześnie oświadczamy, iż jest nam wiadomym, że spotkania ASG polegają na oddawaniu przez uczestników strzałów do siebie (symulacja walki) z replik broni o napędzie pneumatycznym kulkami plastikowymi o średnicy 6mm lub 8mm oraz masie do 0,5g. Jest nam również wiadomym, że używane przez uczestników repliki są napędzane sprężonym powietrzem lub gazem i wyrzucają pocisk z prędkością początkową do 200m/sek. na odległość do 100m, także seriami. Jest nam także wiadomym, że w spotkaniach ASG udział biorą osoby pełnoletnie w różnym wieku. Oświadczamy dodatkowo, że mamy świadomość, iż uczestnictwo w grach ASG jest obarczone ryzykiem zaistnienia nieszczęśliwych wypadków, tj. potłuczeń, otarć, złamań, a także, w skrajnym przypadku, utratą zębów lub oczu. Zapoznaliśmy się z „Prawem ASG” i bierzemy pod uwagę, iż uczestnicy spotkań stosują się do zasad bezpieczeństwa w nim zawartych. Oświadczamy też że za wyrządzone szkody naszej/naszemu córce/synowi(podopiecznej/podopiecznemu) nie będziemy rościć pretensji w stosunku do osób, które uznane zostałyby za organizatorów, lub które zostałyby ustalone jako rzeczywiści sprawcy tej szkody. W celu weryfikacji naszej zgody prosimy o kontakt na nasz nr tel.: …………………………………………………





………………………………

………………………………

Podpisy obojga rodziców

*niepotrzebne skreślić