Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Krzesiwo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#1 molar  | Napisano 10 wrzesień 2008 - 17:52

molar
  • Użytkownik
  • Postów: 1
  • Dołączył: 10-wrzesień 08
  • Miasto: Warszawa
Wiem, że Ognista stal ma się do ASG jak biedronka do ... :) ale czy ktoś z was testował ten produkt http://www.2future.p...54/ognista_stal ?

#2 arend  | Napisano 10 wrzesień 2008 - 19:57

arend
  • Moderator I
  • Postów: 1412
  • Dołączył: 03-kwiecień 07
  • Miasto: Łomianki
A czy warto z tego powodu zakładać następny taki temat.
Tak iskrzy i da się tym rozpalić ognisko.

#3 Sybir  | Napisano 11 wrzesień 2008 - 07:43

Sybir

    Knife lover

  • Użytkownik
  • Postów: 453
  • Dołączył: 07-listopad 04
  • Miasto: Tricity
Niczym nie różni się do klasycznych krzesiwek np. Light my fire. Tylko, że kupując takowe wybrałbym sklep turystyczny lub militarny a nie elektrobazarek z gadżetami. Jakoś nie mam zaufania.

#4 Foka  | Napisano 11 wrzesień 2008 - 07:49

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Zaufanie to nic, bo tu nie ma co zepsuć (pomijając, że to nie jest stal ;) ) ale ceny z kosmosu.

#5 AWR_Ronin  | Napisano 11 wrzesień 2008 - 15:56

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin

Sybir napisał:

Niczym nie różni się do klasycznych krzesiwek np. Light my fire.

Krzesiwo z linka produkuje właśnie szwedzka Light My Fire - logo widoczne jest na blaszce. Te krzesiwa faktycznie są dość drogie, ale jakość w porównaniu do innych znanych mi firm jest jednak nieco lepsza (głównie chodzi o rozmiar snopa iskier oraz o to, że powierzchnia się tak szybko nie ściera jak w typowo wojskowych modelach, więc starczy na dłużej). Osobiście wolę jednak wojskowe krzesiwa w bloku magnezowym - to zawsze pewna i szybka rozpałka. No i cena jest niższa.

Ronin

#6 Sybir  | Napisano 12 wrzesień 2008 - 09:39

Sybir

    Knife lover

  • Użytkownik
  • Postów: 453
  • Dołączył: 07-listopad 04
  • Miasto: Tricity
Jeśli to LMF to ok, nie zauważyłem loga. I faktycznie są one trwalsze niż sort wojskowy tego typu (kupowałem kiedyś w Praragrafie jakiś chiński, bodajże Miltec). Osobiście też używam magnezowego i takie mogę spokojnie polecić.

#7 cziman  | Napisano 13 wrzesień 2008 - 14:29

cziman
  • Użytkownik
  • Postów: 281
  • Dołączył: 01-luty 07
  • Miasto: Gdańsk / Olsztyn
Podobnie jak Sybir polecam kostkę magnezową. Proste, tanie i niezniszczalne. Nie widzę potrzeby kupna niczego ponad to. Poza tym w kostce magnezowej masz magnez, który bardzo pomaga w rozpalaniu.

#8 leander  | Napisano 13 wrzesień 2008 - 17:43

leander
  • Użytkownik
  • Postów: 240
  • Dołączył: 05-maj 05
  • Miasto: Warszawa
To ja chyba jakiś miękki jestem, bo mi ta magnezja niewiele pomaga. Aby uskrobać jej wystarczająco dużo trzeba się trochę narobić, co w sytuacji 'kryzysowej' nie jest proste, zwłaszcza gdy wieje jakikolwiek wiatr, zdmuchując ledwo co zeskrobane w pocie czoła wiórki... Hubka z niej również kiepska- zbyt szybko się spala, zanim odpali jakakolwiek podpałka. Więc i tak wymaga noszenia jakiejś przygotowanej zawczasu porządnej hubki.

#9 Sybir  | Napisano 15 wrzesień 2008 - 13:03

Sybir

    Knife lover

  • Użytkownik
  • Postów: 453
  • Dołączył: 07-listopad 04
  • Miasto: Tricity
Fire steel tym bardziej :)

A na rozpalkę polecam watę, z naturalnych zaś brzozową korę, jak najdrobniej naskrobaną. Wiedząc, że będziemy palić ogień, warto jej urwać zawczasu i podsuszyć pod koszulą, przy ciele.

Warto też wypróbować wiórki lub patyczki Maya Sticks (do kupienia w sklepach turystycznych). Bardzo nasączone żywicą, naturalne drewno gdzieś z Ameryki Łacińskiej. Sprawdziłem, rewelka.

Użytkownik Sybir edytował ten post 15 wrzesień 2008 - 13:05


#10 AWR_Ronin  | Napisano 15 wrzesień 2008 - 16:44

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin

Wyświetl postUżytkownik leander dnia 13/9/2008, 17:43 napisał

Aby uskrobać jej wystarczająco dużo trzeba się trochę narobić, co w sytuacji 'kryzysowej' nie jest proste

To czym Ty ją skrobiesz?

Ja żeby nie tępić noża naostrzyłem sobie grzbiet piłki do pocierania krzesiwa - jedną stroną skrobię a drugą pocieram i wszystko jest w porządku.

Ronin

#11 leander  | Napisano 15 wrzesień 2008 - 20:38

leander
  • Użytkownik
  • Postów: 240
  • Dołączył: 05-maj 05
  • Miasto: Warszawa
Przycięty kawałek brzeszczotu z piły do metalu :) Jako że w komplecie z amerykańskim krzesiwem nie ma żadnej blaszki do pocierania, to trzeba było coś samemu wykombinować :)
Ale jak już stwierdziłem być może to ja jestem pierdoła, albo nie lubię utrudnień, i po prostu noszę zapas hubki w małym pudełeczku po paście po butach.

Użytkownik leander edytował ten post 15 wrzesień 2008 - 20:39


#12 Borol  | Napisano 15 wrzesień 2008 - 21:16

Borol
  • Użytkownik
  • Postów: 490
  • Dołączył: 20-maj 07
  • Miasto: Warszawa
Toż to co w linku to zwykła magnezja.... "ognista stal"- :wink:  :wink:  :wink:

#13 cziman  | Napisano 18 wrzesień 2008 - 21:19

cziman
  • Użytkownik
  • Postów: 281
  • Dołączył: 01-luty 07
  • Miasto: Gdańsk / Olsztyn
Borol - Ty w dziale survival?

Do czego to dochodzi.

#14 wolf221  | Napisano 29 styczeń 2009 - 12:51

wolf221
  • Użytkownik
  • Postów: 10
  • Dołączył: 22-wrzesień 08
  • Miasto: Rumia
Witam.Ostatnio zainteresowałem się survivalem.Chciałbym sobie kupić krzesiwo do rozpalenia ognia.Moje pytanie jest takie.Jakie polecacie krzesiwa?Czy tzw. model szwedzkiej armi jest dobry? Czy te krzesiwa za 35-40 zł są dobre i warte kupna?   Czy może nie kupować z allegro tylko z jakiegoś specjalnego sklepu?

#15 Foka  | Napisano 29 styczeń 2009 - 13:29

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Krzesiwo to krzesiwo, żadna filozofia.
Kupujesz dowolne:
http://www.militaria...019x)_p2032.xml
http://www.v2militar...;szerokosc=1280
http://www.military....rter_2390t.html

Ja mam chyba FireStartera, nie pamiętam. Zmieniłem sobie tylko sznurek na paracord. Krzesiwo nie zużyje się do końca Twoich dni, chyba, że kilka razy dziennie kuchenkę w domu będziesz nim rozpalał.

Krzesiwo z kostką magnezjową to wg mnie zbędny bajer. Duże, ciężkie, żeby naskrobać magnezji trzeba się ostro namachać, a jak jesteś w lesie to podpałkę znajdziesz bez problemu nawet w czasie deszczu. A jeśli krzesiwo ma być elementem puszki survivalowej to podpałkę najlepiej przygotować/zebrać wcześniej i nosić w puszce.

#16 Rann  | Napisano 30 styczeń 2009 - 10:37

Rann
  • Użytkownik
  • Postów: 97
  • Dołączył: 06-styczeń 09
  • Miasto: Wrocław
Foka, zwróć uwagę, że kolega dopiero startuje z survivalem, więc magnezja nawet wskazana ;) Choć zespolona z krzesiwem to rzeczywiście kawał bydlaczka. Zawsze można jednak nosić przy sobie, odpowiednio zabezpieczone, już gotowe wióry/opiłki, przygotowane wcześniej podczas nudnego wieczoru.

#17 AWR_Ronin  | Napisano 30 styczeń 2009 - 10:45

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin
Już nie przesadzajmy z tą różnicą w wadze i rozmiarze. Miałem i FireStartera i magnezję i z punktu widzenia wagi i zajmowanego miejsca praktycznie wcale się nie różnią.

Magnezji wcale się też ciężko nie struga - jest miękka jak ołów i dowolny scyzoryk da sobie spokojnie radę (idzie nawet łatwiej niż niektóre gatunki drewna).

W praktyce wielkiej różnicy między nimi nie ma. Magnezja daje przewagę leniwym, bo nie trzeba szukać dodatkowej suchej rozpałki.

Ronin

#18 Foka  | Napisano 30 styczeń 2009 - 10:52

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Ja zamiast magnezji wolę ze sobą nosić trochę waty wymieszanej z wazeliną. Zapala się równie łatwo, dużo lżejsza i pali się dużo dłużej.

#19 Sybir  | Napisano 02 luty 2009 - 09:01

Sybir

    Knife lover

  • Użytkownik
  • Postów: 453
  • Dołączył: 07-listopad 04
  • Miasto: Tricity
Ale Twoje pudełeczko z watą plus firestarter zajmuje więcej miejsca niż magnezjowe krzesiowo - nie zaprzeczysz :) W kamizelce nie ma problemu, ale do puszki może już być ciasno.

Jednakże: wata z wazeliną broni się skutecznością - idzie szybciej i łatwiej niż magnezją, próbowałem obu sposobów.

#20 Foka  | Napisano 02 luty 2009 - 11:44

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk

Cytat

Ale Twoje pudełeczko z watą plus firestarter zajmuje więcej miejsca niż magnezjowe krzesiowo - nie zaprzeczysz
Bo nosze dużo. Mogę wziąć mniej i spakować do małego woreczka strunowego.