Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Woda


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#41 _majster_  | Napisano 27 luty 2009 - 13:02

_majster_
  • Użytkownik
  • Postów: 255
  • Dołączył: 01-kwiecień 07
  • Miasto: Olkusz
nie no Rann bez pochopnych wniosków - szkoła to złooo :) szpargal dużo w lesie siedzi - oto wyjaśnienie ;]

a wracając do uzdatniania wody (bo nie znalazłem tego wczesniej) - co myślicie o "rurce życia" ??

http://www.sklep.ves...roducts_id=1744

cos takiego

#42 AWR_Ronin  | Napisano 27 luty 2009 - 13:49

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin
Podobno najlepsze rurki robi Filtrix:

http://www.filtrix.c...ergency relief/

Mam taką rurkę - wygodna sprawa chociaż do użycia etatowego, raczej nieekonomiczna (są stosunkowo drogie).

Na mocno zanieczyszczonej wodzie tego nie testowałem, wiec nie wiem czy faktycznie odfiltrowuje 99,99% niebezpiecznych mikroorganizmów (nie działa na chemię czy sól).

Ronin

#43 Rann  | Napisano 27 luty 2009 - 14:14

Rann
  • Użytkownik
  • Postów: 97
  • Dołączył: 06-styczeń 09
  • Miasto: Wrocław
Dobra sprawa to wspomnianej w innym temacie 'puszki survivalowej'. 50l przefiltruje, czyli przy standardowym dziennym zużyciu wody (średnia aktywność itp.) w wysokości 3 litrów, jakieś dwa tygodnie można z tym pociągnąć. A i duże to to nie jest.

Chyba się zaopatrzę. Bo on NaPo to tez można czasem, za przeproszeniem, sraki dostać ;) [kurde... przewija mi się ten temat i przewija... chyba powinienem udać się do psychologa]

#44 szpargal  | Napisano 27 luty 2009 - 14:48

szpargal
  • Użytkownik
  • Postów: 366
  • Dołączył: 12-sierpień 06
  • Miasto: Warszawa
Fajna rzecz ta rurka, tylko że do siorbania z kałuży raczej a nie do napełniania bukłaka. Ale pewnie można przystosować.
Na Mazowszu mamy niestety bajora z wodą stojącą, albo śmierdzące kanały melioracyjne. Nie wiem, czy nawey dla zabawy zaryzykowałbym picie z tego wody, nawet przez tę rurkę.  :roll:

(a kiedyś siorbało się paszczą prosto z jeziora i człowiek nie myślał o drobnoustrojach...)

#45 _majster_  | Napisano 27 luty 2009 - 15:26

_majster_
  • Użytkownik
  • Postów: 255
  • Dołączył: 01-kwiecień 07
  • Miasto: Olkusz
no w naszych terenach jest sporo strumyków więc moze i by to miało jakis sens, kolega taka kupił to moze przetestujemy.

#46 szpargal  | Napisano 27 luty 2009 - 16:19

szpargal
  • Użytkownik
  • Postów: 366
  • Dołączył: 12-sierpień 06
  • Miasto: Warszawa
No nawet na Pustyni Błędowskiej strumyk macie! :-)
Przepraszam, rzekę. Choć raz jak byłem to takie prawie wyschnięte koryto było, w sam raz na testy tej rurki  :twisted:

#47 _majster_  | Napisano 27 luty 2009 - 16:24

_majster_
  • Użytkownik
  • Postów: 255
  • Dołączył: 01-kwiecień 07
  • Miasto: Olkusz
no rzeczywiście jest rzeczka o dumnej nazwie Biała Przemsza (chyba :D ), choć czasami sie zdarzają głębsze kałuże niż ona...

#48 Mohawk_PL  | Napisano 26 lipiec 2009 - 16:50

Mohawk_PL
  • Użytkownik
  • Postów: 70
  • Dołączył: 07-listopad 07
  • Miasto: Legnica
Przefiltrować wodę można również używając skarpety lub butelki z odciętym dnem. W miejsce zakrętki wstawiamy gazę/bandażu dużo/jakąś szmatę, od góry sypiemy piasku, dużo piasku, a następnie palimy ognisko, węgiel powstały z drzewa dosypujemy na piasek (drewno najlepiej z lipy) tak by utworzyć warstwy od dołu: gaza/szmata-piasek-węgiel.
Przepuszczamy wodę przez taki filtr.
Następnie przefiltrowaną wodę gotujemy tak by uzyskała temp. 100 *C przez 10 minut.
Woda jest PO WIĘKSZOŚCI zdatna do picia. Przetestowane, sprawdzone.

#49 AWR_Ronin  | Napisano 27 lipiec 2009 - 20:01

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin
Dołączona grafika

Najbardziej typowy filtr do wody. Po przepuszczeniu wodę wystarczy zagotować (nie trzeba jej gotować).

Ronin

#50 enzig  | Napisano 08 sierpień 2009 - 22:07

enzig
  • Użytkownik
  • Postów: 145
  • Dołączył: 25-czerwiec 07
  • Miasto: Sanok
Garść konkretnych informacji dotyczących uzdatniania

http://survival.strefa.pl/uzd_wody.htm

A tak ode mnie, to wszystko to co nie spadło z nieba lub nie wypływa bezpośrednio z ziemi uważam za skażone i gotuje, choć i gotowanie nie zabija wszystkiego co w wodzie może się znaleźć (zbyt niska temperatura wrzenia)
Poza tym w survivalu "made in Poland"  pozyskiwanie wody ewentualnie uzdatnianie to tylko chyba dla zabawy (i lub) wiedzy-umiejętności.
Pełny camelbak (3l) plus manierka (1l) plus zapas w plecaku (2-3l) i po cholerę mam cokolwiek oczyszczać?
W naszym kraju z takim zapasem przejdę wystarczająco daleko by spokojnie znaleźć pewne ujęcie wody-czyt. kran, sklep by uzupełnić zapasy.

Użytkownik enzig edytował ten post 08 sierpień 2009 - 22:24


#51 Wukasz  | Napisano 09 sierpień 2009 - 23:10

Wukasz
  • Użytkownik
  • Postów: 3915
  • Dołączył: 30-maj 03
  • Miasto: K-K
Przy konkretnym wysiłku 6 l wody późną wiosną, latem i wczesną jesienią, z gotowaniem, to dla mnie dzienne minimum. Więc uzdatnianie to nie jest takie sobie widzimisię przy wypadzie na 2-3 dni i dłuższych.

#52 dress17  | Napisano 07 marzec 2010 - 21:18

dress17
  • Użytkownik
  • Postów: 25
  • Dołączył: 26-styczeń 07
  • Miasto: ZABRZE
Czytam i czytam ten wątek ciekawe propozycje.
Z własnego doświadczenia wiem że jednym z dobrych sposobów na zdobycie  wody to filtracja (tablety). Można tez spróbowac sposobu pozyskania wody z roślin takich jak mech czy brzoza. Nie twierdze że nie trzeba jej filtrowac. Osobiści  polecam w extremalnych warunkach  swój mocz, oczywiscie przegotowany i przefiltrowany destylatorem własnej roboty. W swoim życiu  miałem tylko 2 takie akcji i  mocz okazał sie najlepszy.