Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Gotowanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
84 odpowiedzi w tym temacie

#1 gall_anonim  | Napisano 05 czerwiec 2009 - 23:17

gall_anonim
  • Zbanowany
  • Postów: 285
  • Dołączył: 24-wrzesień 06
  • Miasto: Lublin
Witam

Wiem, że najlepiej się gotuje na ognisku albo w wykopanych piecykach ale co zrobić gdy pogoda nie dopisuje? Czego najlepiej użyć?

Zastanawiałem się nad tym
http://allegro.pl/it...szwajcaria.html
Jest to kuchenka na jakieś żelowe paliwo. Jaka jest tego wydajność? Jak długo trzeba czekać na zagotowanie kubka wody? Czy będzie lepsza kuchenka na paliwo stałe?

Pozdrawiam

#2 michalll  | Napisano 05 czerwiec 2009 - 23:25

michalll
  • Użytkownik
  • Postów: 2207
  • Dołączył: 10-kwiecień 07
  • Miasto: Kraków
Jakie tam znowu piecyki wykopywane :D

Kuchenka gazowa, składana osłona i żadna pogoda nie straszna.

#3 Lochu  | Napisano 06 czerwiec 2009 - 12:50

Lochu
  • Użytkownik
  • Postów: 204
  • Dołączył: 25-wrzesień 08
  • Miasto: Schodnia/Opole
Tu masz to samo tylko taniej: http://allegro.pl/it...ja.html#gallery
albo: http://allegro.pl/it...na.html#gallery
Możesz dokupić paliwo: http://www.allegro.p...ek.html#gallery

Użytkownik Lochu edytował ten post 06 czerwiec 2009 - 12:59


#4 Foka  | Napisano 06 czerwiec 2009 - 12:57

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Zależnie od tego ile masz miejsca w plecaku i ile chcesz dźwigać (od najcięższej i największej ale najwydajniejszej):
Kuchenka gazowa, palnik żelowy, esbit.

#5 _majster_  | Napisano 07 czerwiec 2009 - 20:40

_majster_
  • Użytkownik
  • Postów: 255
  • Dołączył: 01-kwiecień 07
  • Miasto: Olkusz
ja śmigam od dłuższego czasu z malutką, turystyczna kuchenką gazowa.

Butla pełna -230g (juz jest sporo uszczuplona bo troche lat ma wiec prawie sie jej nie czuje), do tego palniczek składany (kubek czy menażke bez problemu utrzymuje) - około 200g, zależnie od konstrukcji.

Całość duzo miejsca nie zajmuje (butla jest ciut większa od rolki tasmy pakowej)- mieści sie do menażki turystycznej, a starcza na długo(ja uzywam od czasu do czasu na wypadach od kilku lat na tej jednej malutkiej butli) i jest wygodne w użytkowaniu.

#6 Piotrus  | Napisano 19 czerwiec 2009 - 22:46

Piotrus
  • Użytkownik
  • Postów: 10
  • Dołączył: 11-luty 09
  • Miasto: Szczecin

Wyświetl postUżytkownik Lochu dnia 6/6/2009, 11:50 napisał

Możesz dokupić paliwo: http://www.allegro.p...ek.html#gallery
Napalm w tabletkach  :-D

#7 AWR_Ronin  | Napisano 23 czerwiec 2009 - 10:01

AWR_Ronin
  • Weteran
  • Postów: 1807
  • Dołączył: 01-marzec 03
  • Miasto: Świebodzin
Dobre są też kuchenki działające na dowolne ciekłe paliwo (z zaworem regulującym przepływ o zakresie umożliwiającym ich wykorzystanie) - można w nich napalić benzyną, naftą, rozpuszczalnikiem, spirytusem/denaturatem... Wadą jest jedynie konieczność ogrzania przed użyciem (paliwo w zbiorniku musi zacząć parować) co bywa irytujące zimą. Takie kuchenki robi np. Coleman a dawniej można było kupić podobne radzieckiej produkcji (takie prostokątne z cylindrycznym zbiorniczkiem obok palnika).

Ronin

#8 regal  | Napisano 29 czerwiec 2009 - 16:49

regal
  • Użytkownik
  • Postów: 118
  • Dołączył: 27-sierpień 06
  • Miasto: Kraków
Używam i polecam esbit.
Dwie kosteki paliwa i ugotuje wode, do podgrzania konserwy wystarczy najczęściej jedna.
Link : http://allegro.pl/it..._komplecie.html

#9 cziman  | Napisano 02 lipiec 2009 - 22:58

cziman
  • Użytkownik
  • Postów: 281
  • Dołączył: 01-luty 07
  • Miasto: Gdańsk / Olsztyn

Wyświetl postUżytkownik Foka dnia 6/6/2009, 13:57 napisał

Zależnie od tego ile masz miejsca w plecaku i ile chcesz dźwigać (od najcięższej i największej ale najwydajniejszej):
Kuchenka gazowa, palnik żelowy, esbit.

Kuchenka na paliwo płynne(benzyna), kuchenka gazowa, palnik żelowy, esbit.

Plusem kuchenki na benzynę jest wydajność oraz łatwość uzupełnienia (paliwo ekstrakcyjne).. minusem jest to że trzeba pieprzyć się z odpalaniem oraz że przy niektórych paliwach naczynia potrafią śmierdzieć.

Cytat

dawniej można było kupić podobne radzieckiej produkcji
Nadal można

>> nostalgia <<

#10 szpargal  | Napisano 03 lipiec 2009 - 08:59

szpargal
  • Użytkownik
  • Postów: 366
  • Dołączył: 12-sierpień 06
  • Miasto: Warszawa

Wyświetl postUżytkownik cziman dnia 2/7/2009, 22:58 napisał

[...] minusem jest to że trzeba pieprzyć się z odpalaniem

Nie wiem cziman jaki Ty miałeś sposób na odpalenie tego cuda, ale pewnie taki sam jak wszyscy:
oblewało się całą kuchenkę i okolicę beznzyną i podpalało, jak się rozgrzała to odpalała  :lol:

#11 cziman  | Napisano 04 lipiec 2009 - 18:31

cziman
  • Użytkownik
  • Postów: 281
  • Dołączył: 01-luty 07
  • Miasto: Gdańsk / Olsztyn

Wyświetl postUżytkownik szpargal dnia 3/7/2009, 09:59 napisał

Nie wiem cziman jaki Ty miałeś sposób na odpalenie tego cuda, ale pewnie taki sam jak wszyscy:
oblewało się całą kuchenkę i okolicę beznzyną i podpalało, jak się rozgrzała to odpalała  :lol:

Czasami od tego podpalała się nie tylko kuchenka :D

#12 Azur  | Napisano 21 lipiec 2009 - 00:08

Azur
  • Użytkownik
  • Postów: 2266
  • Dołączył: 29-czerwiec 06
  • Miasto: Łódź
Jeżeli już jestem w lesie i mam gotować, to używam tej polskiej "kuchenki" oraz paliwek stałych. Jedno takie paliwko spokojnie starcza na zagotowanie menażki wody, podgrzania sobie jakichś pulpetów czy czegoś w tym rodzaju. No a jak wieje, to saperka w dłoń, wykopać zasłonki i wziu ;)

#13 Mario75  | Napisano 16 wrzesień 2009 - 00:02

Mario75
  • Użytkownik
  • Postów: 107
  • Dołączył: 12-styczeń 09
  • Miasto: Koszalin
Miło się czyta o wydajności poszczególnych rozwiązań. To pouczająca lektura na biwak. Do lasu zabrałbym ze sobą rację MRE plus suchy prowiant. Racja podgrzeje się sama. Jak kawy rano nie da się zrobić na ognisku, mówi się trudno. Nie będę żył w lesie przez tydzień czy dwa, żeby to przeszkadzało. Najważniejsze żeby pamiętać że grat do grata i czuje się te kg w plecaku. Ważniejsze nie wyziębić organizmu i mieć co pić. Jak powiadała moja rodzicielka: "Z głodu jeszcze nikt się nie zes....ał"  :lol:

#14 Escalon  | Napisano 16 wrzesień 2009 - 20:09

Escalon
  • Użytkownik
  • Postów: 71
  • Dołączył: 15-wrzesień 07
  • Miasto: Warszawa

Wyświetl postUżytkownik regal dnia 29/6/2009, 15:49 napisał

Używam i polecam esbit.
Dwie kosteki paliwa i ugotuje wode, do podgrzania konserwy wystarczy najczęściej jedna.
Link : http://allegro.pl/it..._komplecie.html
A próbowałeś w zimie coś zdziałać na tym Esbicie? Bo ja nawet na 4 kostkach nie doprowadziłem wody do  wrzenia. U mnie się to w porach chłodniejszych w ogóle nie sprawdzało. To rozwiązanie jest według mnie dobre tylko na letnią porę.

Użytkownik Foka edytował ten post 16 wrzesień 2009 - 20:12


#15 cziman  | Napisano 16 wrzesień 2009 - 20:50

cziman
  • Użytkownik
  • Postów: 281
  • Dołączył: 01-luty 07
  • Miasto: Gdańsk / Olsztyn
Da się na esbicie zagotować wodę, ale trzeba mieć specjalny dzbanek z kominem w środku. Gdzieś to kiedyś widziałem w turystycznym, ale za cholerę nie pamiętam jak się nazywało. W każdym razie powietrze, uchodząc kominem, grzało wodę o wiele efektywniej niż w tradycyjnym garnku i dawało się zagotować wodę na mniejszej ilości słabszego paliwa.

#16 Joker_007  | Napisano 17 wrzesień 2009 - 17:08

Joker_007
  • Użytkownik
  • Postów: 63
  • Dołączył: 27-marzec 09
  • Miasto: Sandżowani Rotondo
To już nie lepszy i bardziej klimatowy będzie gliniany piecyk??Fakt, że ok. godzina roboty ale za to jaki rezultat :-F I chlebek można upiec :-P

#17 Escalon  | Napisano 17 wrzesień 2009 - 22:12

Escalon
  • Użytkownik
  • Postów: 71
  • Dołączył: 15-wrzesień 07
  • Miasto: Warszawa
Sprzęt fajny ale gabaryty kanki na mleko:).

#18 Bren  | Napisano 26 wrzesień 2009 - 19:27

Bren
  • Użytkownik
  • Postów: 508
  • Dołączył: 11-czerwiec 03
  • Miasto: Wejherowo
Kelly Kettle to świetny sprzęt, zwłaszcza że pojedzie prawie na każdym paliwie stałym i ciekłym.
Są jednak dwa ale:
1. Zasadniczo daje tylko wrzątek, nic innego na tym nie ugotujemy.
2. Jak już wspomniano, jest duże. W wojsku to albo na Land Rover-a w pustynnym LRP albo w jakiejś kawaleri.

#19 SaperCK  | Napisano 29 wrzesień 2009 - 19:27

SaperCK
  • Użytkownik
  • Postów: 85
  • Dołączył: 15-luty 09
  • Miasto: Kielce
Osobiście polecam kuchenkę turystyczną. Firma dowolna byle lekka była.
Osobiście używam Primusa, jest nie do zajechania i niewiele waży.
Karusze są od 150g do 450g.
Esbity są fajne jako awaryjne podgrzewanie (niewielka masa i objętość)

#20 Bren  | Napisano 04 październik 2009 - 11:48

Bren
  • Użytkownik
  • Postów: 508
  • Dołączył: 11-czerwiec 03
  • Miasto: Wejherowo

Cytat

Osobiście używam Primusa, jest nie do zajechania i niewiele waży.
Karusze są od 150g do 450g.

Kartusze są zaj..., moja kuchenka na kartusze jest mniejsza niż zacisnieta pięść i miesci się w kubeczku.
Jedyny ich minus, to jak się skończą pośrodku lasu z dala od cywilizacji.


Cytat

Esbity są fajne jako awaryjne podgrzewanie (niewielka masa i objętość)

Dokładnie, zwlaszcza że cięzko na nich nawet kubek wody zagotować.


Ja polecam proste kuchenki na paliwo stałe. Można palić gałązkami, torfem, esbitem. A wykonać je możemy chociazby z metalowej cylindrycznej suszarki do sztućców, takiej z otworkami.

Tu link jak taka kuchenka wygląda:
http://www.tactical....ic,61261.0.html

Użytkownik Bren edytował ten post 04 październik 2009 - 11:51