Daj cynk

Skocz do zawartości

Reklama płatna

Zestaw do lasu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#21 Errhile  | Napisano 17 czerwiec 2010 - 10:15

Errhile
  • Użytkownik
  • Postów: 1832
  • Dołączył: 05-kwiecień 07
  • Miasto: Szczecin
Tak dumam i dumam nad problemem manierki i kubka, ale nie wychodzi mi z tego żadne sensowne rozwiązanie. Poniżej trochę thought fodder, może ktoś wpadnie na jakąś genialną ideę. Zapewne zresztą genialnie prostą...

Jak rozumiem, ma to być naczynie do gotowania przede wszystkim. Bo do picia masz gumowego "Szweda" (bardzo zresztą fajny wynalazek). Co implikuje, że powinien być metalowy (taa, są sposoby na gotowanie wody w "garnku" z papieru. Ale nie mówimy tu o zabawach rodem z "Sondy" - pamiętacie jeszcze ten program? ;)) Wszystkie "składane" kubki, jakie widziałem w ofertach mają składane co najwyżej rączki - nie liczę teleskopowego kieliszka, który oferuje jakiś sklep z gadżetami. Za małe, żeby w tym gotować, nie wiem, czy konstrukcja by temu też sprostała... (choć idea sympatyczna).
Ewentualnie zmienić kształt naczynia - z wąskiego, wysokiego kubka od manierki na coś szerszego, a niższego, a'la rondelek. Tylko musiał by być bardzo płaski, żeby wejść w kieszeń. Może menażka w typie brytyjskim (albo przynajmniej jej połówka)? Funkcjonowała by jako pudełko na wyposażenie, kiedy nie jest używana (fakt, spore i nieporęczne pudełko, gdy nosi się je w kieszeni), zgodnie z brytyjskim obyczajem.

Na podobnej zasadzie mógłbyś używać czajniczka turystycznego / kawiarki - bywają bardzo fajne, nieduże. Tylko, że po pierwsze, ciężko toto będzie domyć, gdybyś gotował cokolwiek innego, niż wodę, i jako pojemnik też sprawdzi się bez porównania.

Jak pisałem - nie widzę lepszego rozwiązania, niż kubek od manierki. Trzeba by przejrzeć, czy któraś armia nie używała bardziej płaskiego kubka (Liquitainer i tak go wypełni), ale to jedyna opcja, jaką dostrzegam.  :???:

#22 Escalon  | Napisano 17 czerwiec 2010 - 11:18

Escalon
  • Użytkownik
  • Postów: 70
  • Dołączył: 15-wrzesień 07
  • Miasto: Warszawa

Wyświetl postUżytkownik Foka dnia 16/6/2010, 20:16 napisał

Nie wszyscy się muszą ze mną zgadzać, nie wszystkim musi się podobać ;)

Nie ukrywam, że liczyłem na to, że inni zaprezentują swoje rozwiązania 8)

Linia 0 lub do ćwiczenia scenariuszu SERE

duck tape( cieniutki)
2 tealight
żyłka
kompas( bo nie zawsze da się wykorzystać metodę zegarka albo kija i cienia lub mrowiska)
sznurek(paracord)
pęczek drutu
wata w wazelinie + sproszkowana heksamina (częściej kora brzoza i wszelkiego rodzaju puch zebrany po drodze)
opatrunek wojskowy US
kilka plastrów
6 tabletek węgla aktywnego
2 tabletki stoperan
tabletki do oczyszczania wody
gwizdek

szal snajperski lub arafatka
krzesiwo
zapałki
3 worki foliowe lub płaty foli malarskiej
2 skalpele
micro zestaw do szycia
Rozlokowane po kieszeniach podobnie jak u Ciebie albo w PCV ochraniaczu

Oczywiście to wersja hard:)

Dla wygody dodać trzeba nóż, manierkę(ki) i rzeczony jakiś kubek.

Preferuję metalowe. A jak chcę się napić wrzątku z ogniska to przyklejam na krawędź dwa plastry.

To zestaw do 24H max. Służy tylko do zbudowania sobie jakiegoś zadaszenia do przetrwania w nocy, prowizorycznego śpiwora, pozyskania chociaż znikomych ilości wody, rozpalenia ognia. Nie ma opcji abyście nie przemieszczając się, szukając wody i żarcia w postaci np. roślin przeżyli tydzień. Załatwi was odwodnienie.

P.S Zestaw testowany na pewnym zapaleńcu Escalonie, który poznał już ograniczenia swojego organizmu i przesuwa powoli tą granicę:)

Użytkownik Escalon edytował ten post 17 czerwiec 2010 - 11:22


#23 Foka  | Napisano 17 czerwiec 2010 - 11:30

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Errhile, będę się musiał zasatanowić nad zabraniem amerykańskiej menażki (model od 2. wś, po chyba lata 80te). Kumpel też mi doradzał płaską puszkę, ale tutaj boję się problemów z przykryciem w celu szybszego zagotowania.. będzie trzeba potestować ;)

#24 Errhile  | Napisano 17 czerwiec 2010 - 13:19

Errhile
  • Użytkownik
  • Postów: 1832
  • Dołączył: 05-kwiecień 07
  • Miasto: Szczecin
Potestuj.

Ja mam kubek Tatonki (wchodzi jako manierkowy na Nalgenkę), i mały blaszany talerzyk do jego przykrywania, ładnie dopasowany. Gotuję na Esbicie, choć w zimie, jak był duży mróz, kolega miał akurat typową turystyczną kuchenkę na kartusz. Problemów nie było: może, jakbym gotował pełny kubek pod przykryciem, to by pokrywka podskakiwała, ale tak - spokój i cisza jest.

Amerykańskiej menażki w ręku nie miałem, mam wrażenie, że gotowanie w tym może być średnim pomysłem :/ Ale przetestować nie zawadzi.

Edyta: tak mi się coś kojarzyło... może ta "mess tin" Triangii jako zamiennik brytolskiej menażki? http://www.trangia.s...omplements.html
Ma tę przewagę nad amerykańską menażką że lepiej nada się na "pudełko transportowe", kiedy nie będzie akurat używana. No i ma pokrywę.

Użytkownik Errhile edytował ten post 17 czerwiec 2010 - 13:25


#25 Wukasz  | Napisano 17 czerwiec 2010 - 18:19

Wukasz
  • Użytkownik
  • Postów: 3915
  • Dołączył: 30-maj 03
  • Miasto: K-K
Foko, miałem na myśli zdjęcia kurtki na tobie wraz z oporządzeniem.

#26 enzig  | Napisano 18 lipiec 2010 - 01:48

enzig
  • Użytkownik
  • Postów: 145
  • Dołączył: 25-czerwiec 07
  • Miasto: Sanok
Foczko!
1. Jakiej lornetki używasz (pytam, bo też myślę o zakupie jakiegoś lornetkowego kompakta)?
2. Co zawiera pakiet medyczny?

#27 Foka  | Napisano 18 lipiec 2010 - 22:06

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk

Wyświetl postUżytkownik enzig dnia 18/7/2010, 02:48 napisał

Foczko!
Wolałbym, żebyś zachował takie odzywki dla swojej dziewczyny.

Wyświetl postUżytkownik enzig dnia 18/7/2010, 02:48 napisał

1. Jakiej lornetki używasz (pytam, bo też myślę o zakupie jakiegoś lornetkowego kompakta)?
Jakiś no name 10x25 w gumowanej obudowie, ale mam zamiar zmienić na monokular o podobnych parametrach

Wyświetl postUżytkownik enzig dnia 18/7/2010, 02:48 napisał

2. Co zawiera pakiet medyczny?
Różnie, zależy od potrzeb i możliwości. Minimum o parę plastrów, skalpel, chusta trójkątna, opatrunek, folia NRC... Od tego w górę, zależnie od tego na jak długo idę i czego się spodziewam.

#28 Escalon  | Napisano 21 lipiec 2010 - 11:52

Escalon
  • Użytkownik
  • Postów: 70
  • Dołączył: 15-wrzesień 07
  • Miasto: Warszawa
Enzig dobre i tanie lornetki możesz dostać w deltaoptical. Ja mam 10x32 tej firmy i do asg oraz na imprezy plenerowe jak znalazł. Dobrze żebyś mógł z testować lornetkę przed zakupem. Te z zoomem w niższym przedziale cenowym nie zawsze dobrze ostrzą. Lepiej wybrać powiększenie stałe 8X, 10X wydaje się optymalne ze względu na poręczność. Dodatkowo nie masz zawężenia pola widzenia jak w przypadku zoom'a.

Użytkownik Escalon edytował ten post 21 lipiec 2010 - 11:58


#29 szpargal  | Napisano 21 lipiec 2010 - 13:33

szpargal
  • Użytkownik
  • Postów: 366
  • Dołączył: 12-sierpień 06
  • Miasto: Warszawa

Wyświetl postUżytkownik Foka dnia 16/6/2010, 10:11 napisał

Kurtka ma zapewnić przetrwanie 1-2 dniowego milsima w klimacie umiarkowanym, bez noszenia wielkiego plecaka itp ;)

Na mój gust i zebrane doświadczenie to za dużo tych gadżetów jak na 2 dni w naszym klimacie. Nie napisałeś co prawda na jaką porę roku to składowisko, ale domniemam że wiosna/lato/jesień.

Podstawa to przeżyć, a do tego niezbędna jest woda, czyli potrzebna jest jakaś butelka i naczynie do zagotowania (zamiast kubka może być puszka survivalowa).

Aby zagotować wodę trzeba rozpalić ogień - więc przyda się coś do rozpałki (zapałki, zapalniczka, krzesiwo itp).
Aby mieć z czego rozpalić ogień można narąbać żerdek, więc nóż się przyda. Zresztą schronienie też się łatwiej zbuduje za pomocą dobrej kosy, no i sznurek też będzie pomocny (nie musi być linka ze spadochronu).
Do przykrycia (i ochrony przed deszczem) ponczo wystarczy, folia NRC zapewni dodatkowy komfort a jest mała i lekka.
Żarcie się przyda, każdy bierze to co lubi, nie muszą to być drogie morskie racje żywnościowe. Taką paszę można samemu przygotować.

Do tego pomoce nawigacyjne: mapa, busola z linijką, ołówek, GPS oraz latarka i mniejszy nożyk dopełniają sprawę.

Wszystko. Reszta to dodatki w zależności od warunków, wykonywanej misji, oczekiwanego komfortu. Nie ma zestawu uniwersalnego i nie warto próbować na siłę go sobie zapewnić. Po co dźwigać niepotrzebne rzeczy?

Użytkownik szpargal edytował ten post 21 lipiec 2010 - 13:33


#30 Ivy-Eve  | Napisano 26 lipiec 2010 - 15:16

Ivy-Eve
  • Użytkownik
  • Postów: 9
  • Dołączył: 14-luty 10
  • Miasto: Jelenia Góra / dawniej Wałbrzych
Mój "zestaw do lasu" noszę ze sobą właściwie zawsze i wszędzie ;) :

nóż
taśma izo (dobra na wszystko, od rozwalonego buta, po kneblowanie wkurzających grzybiarzy)
podgrzewacz (maleńka świeczka, ogarek)
stalowy drucik (20m, a przynajmniej jakiś czas temu tyle było)
kompas
linka (ilość wystarczająca do sporządzenia prowizorycznej "uprzęży")
tampon (podpałka idealna)
sztormówki
opatrunek osobisty
igła i nić
agrafka
folia nrc
worek foliowy (związany kilkoma recepturkami, pomysły na użycie za każdym razem są inne ;) )

Jeżeli wybiera się ze mną więcej osób, włącza mi się tryb "matka Polka" i zabieram apteczkę wyposażoną w "pierdoły" dla "grupy marudnych przedszkolaków"  :wink: .


#31 Jangi  | Napisano 31 lipiec 2010 - 18:56

Jangi
  • Użytkownik
  • Postów: 579
  • Dołączył: 25-kwiecień 06
  • Miasto: Kraków
Jeśli to ma być zestaw także milsimowy, pomyśl o klamce w lewej kieszeni kurtki (tej na zamek). Można by pomyśleć o wszyciu jakiegoś elementu stabilizującego, żeby pistolet nie latał po całej kieszeni, albo miniorganizer, by pozostałe gadżety w niej nie "stukały" w pistolet.

#32 Bren  | Napisano 09 sierpień 2010 - 20:14

Bren
  • Użytkownik
  • Postów: 508
  • Dołączył: 11-czerwiec 03
  • Miasto: Wejherowo
Za zgoda Foki przeniosłem jego pomysł "survivalowej kurtki" na forum tactical, jeśli ktoś jest zainteresowany, proszę link:
http://www.tactical....c,59062.60.html

Cytat

Jeśli to ma być zestaw także milsimowy, pomyśl o klamce w lewej kieszeni kurtki (tej na zamek). Można by pomyśleć o wszyciu jakiegoś elementu stabilizującego, żeby pistolet nie latał po całej kieszeni
Patent interesujący, stosowany przez niemieckich spadochroniarzy podczas IIwś. Niestety osoby z forum który testowały ten paten, nie były z niego zadowolone.

  A teraz kilka moich komentarzy na temat patentu Foki:
1. Przede wszystkim polikwiduj dublujące się rzeczy: heligorafy, noże, latarki.
Jeżeli masz kompas z lusterkiem to po co heligoraf? Jeżeli jest GPS to może wziąć jakiś mniejszy kompas a nie pełnowymiarowy?
2. Latarki, od czasu kiedy używam diodówek nie pamiętam jakiś problemów z awaryjnością. Zazwyczaj mam dwie, podstawową (Fenix L1 lub czołówka MYO XP - obie z funkcją stroboskopu) i backup w smycz survivalowej (ARC LED). Czasem jeszcze dodatkowy szperacz w postaci Fenix T1. Postaraj się też ujednolicić baterie. Używanie latarki jako pojemnika na zapasowe baterie to też chyba przesada.
3. Co do wody, to albo mniejsza rozmiarowo nalgane (0,75l) z kubeczkiem Tatonki. Zaletą jest możliwość zagotowana wody w kubku i zaparzenia jej w nalgence. Innym rozwiązaniem jest miękki pojemnik na wodę i osobno menażka brytyjska jako pudełko na jedzenie.
4. Zamiast foldera wziąłbym duży scyzoryk szwajcarski i olał przy okazji multitoola (chyba, że masz parcie na kombinerki).
5. Bałbym się noszenia krzesiwa przy nieśmiertelniku, krzesiwo jest wrażliwe na wilgoć i może pod jej wpływem "skorodować" i rozsypać się w proszek.
6. Brakuje mi tez podstawowych produktów higienicznych: chusteczek jednorazowych (bardziej uniwersalnych od taśmy życia), chusteczek nasączanych (zmyjesz kamuflaż, domyjesz tyłek i ręce) lub płyn do mycia rąk bez spłukiwania, kremu oraz ewentualnie ochronnej pomadki do ust. A także gumy do żucia w zastępstwie szczoteczki i pasty do zębów.

I też prosiłbym o fotkę kurtki na tobie z oporządzeniem i bez. Ciekawy jestem jak to się układa na człowieku z taką ilością sprzętu.

Ogólnie cały pomysł bardzo ciekawy, choć sam nie chciałbym nosić 8kg kurtki, zwłaszcza, że czasem warto na chwilę odłożyć część ekwipunku, a nie zawsze warto pozbywać się przy tym kurtki. Całość przypomina mi koncepcję mojego kumpla który na tydzień w Bieszczady chciał się spakować w kurtkę + zawój ze śpiwora. Mi też udało się po raz kolejny trochę
poprawić/zmodyfikować swoja listę załadunkową.

#33 Foka  | Napisano 09 sierpień 2010 - 21:57

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Już do mnie idzie monokular, który zastąpi lornetkę.

Jak kilka osób celnie zauważyło wiele rzeczy się dublowało. Część "tak, bo tak chce", a część bo chciałem "sztucznie" zwiększyć obciążenie i zobaczyć jak będzie - dało radę. Części na pewno się pozbędę/pozmieniam.

Fotki wrzucę jak będę miał okazję zrobić, szpej nie leży w kurtce, więc będę musiał to zestawić ponownie :).

#34 Errhile  | Napisano 10 sierpień 2010 - 07:43

Errhile
  • Użytkownik
  • Postów: 1832
  • Dołączył: 05-kwiecień 07
  • Miasto: Szczecin
@ Monokular - mam nadzieję, że nie jest to to samo chińskie @$%^@ które przed laty kupiłem pod marką MilTec'a (młody byłem i głupi...), bo wygląda identycznie  :???:
Bo jeśli tak, to się Foka dajesz wpuścić w maliny  :???:

#35 Wukasz  | Napisano 10 sierpień 2010 - 07:59

Wukasz
  • Użytkownik
  • Postów: 3915
  • Dołączył: 30-maj 03
  • Miasto: K-K
Mam ten monokular i nie narzekam.

#36 Foka  | Napisano 10 sierpień 2010 - 13:31

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Za 20 zł nie spodziewam się Swarovskiego ;) Jeśli będzie działał jak ta lornetka, to wystarczy :)

#37 Bren  | Napisano 10 sierpień 2010 - 21:09

Bren
  • Użytkownik
  • Postów: 508
  • Dołączył: 11-czerwiec 03
  • Miasto: Wejherowo
Jeszcze jedno pytanko, jak na wzór brytyjski noszę apteczkę w lewej górnej kieszeni i.lub mini apteczkę w lewej kieszeni na rękawie. U Ciebie jest ona z tyłu i będzie w dodatku pod torbą oporządzenia. Nie masz problemu z jej wyciągnięciem.

Kwestia nr 2 - kompas i GPS jest w jednej kieszeni, jeśli nieszczęśliwie upadnie akurat na ta kieszeń, możesz zostać bez nawigacji. Może lepiej GPS-a i kompas rozdzielić.

#38 Foka  | Napisano 11 sierpień 2010 - 10:05

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk

Wyświetl postUżytkownik Bren dnia 10/8/2010, 22:09 napisał

Jeszcze jedno pytanko, jak na wzór brytyjski noszę apteczkę w lewej górnej kieszeni i.lub mini apteczkę w lewej kieszeni na rękawie. U Ciebie jest ona z tyłu i będzie w dodatku pod torbą oporządzenia. Nie masz problemu z jej wyciągnięciem.
To jest apteczka "survivalowa" - mała i będzie używana raczej jak nie będę już miał oporządzenia. Na oporządzeniu mam normalną AO.

Wyświetl postUżytkownik Bren dnia 10/8/2010, 22:09 napisał

Kwestia nr 2 - kompas i GPS jest w jednej kieszeni, jeśli nieszczęśliwie upadnie akurat na ta kieszeń, możesz zostać bez nawigacji. Może lepiej GPS-a i kompas rozdzielić.
Niby fakt, ja stawiałem na rozdział wyposażenia na kieszenie wg zastosowania.

Jakiś mały kompas guzikowy jest w puszce survivalowej, która jest w innej kieszeni.

#39 Halfling86  | Napisano 20 sierpień 2010 - 18:31

Halfling86
  • Użytkownik
  • Postów: 150
  • Dołączył: 19-marzec 07
  • Miasto:
Moje spostrzeżenia:

Czy nie lepszym pomysłem zamiast plastikowego kubka (pomijając jego małą wagę) jest picie z nagrzanego metalowego kubka łyżką?

Według moich doświadczeń plastikowy spork nieco gorzej sprawdza się od prostej stołowej metalowej łyżki, którą od biedy da się nawet kopać.

EDIT:

I jeszcze pytanie. Ile metrów ma ta pętla z taśmy?

Użytkownik Halfling86 edytował ten post 20 sierpień 2010 - 18:43


#40 Foka  | Napisano 21 sierpień 2010 - 11:55

Foka
  • Zasłużony
  • Postów: 7978
  • Dołączył: 23-maj 02
  • Miasto: Gdańsk
Wg producenta 22 stopy taśmy rurowej :)